To wcale nie jest tak, że rano nic się nie chce. Jak jest weekend to się chce... celebrować poranek. Napić się kawy z ulubionego kubka albo aromatycznej herbaty z cytryną i miodem. Albo cofnąć się do czasów dzieciństwa i podać kakao z pianką. Ale co do tych wszystkich napojów? Taka zwykła, codzienna kanapka nie wchodzi w grę. To musi być coś przez duże C. I takie coś warto przygotować poprzedniego wieczora: bułeczki, rogaliki, zawijańce cynamonowe. Wkładasz na noc do lodówki, a rano do piekarnika... Kawa, zawijaniec cynamonowy i taki poranek to jest to! :)



