Sałatka pomidorowa o aromacie przepełniającym umysł i ciało

  
1 5 5 4
2004-05-08
5 minut
bardzo łatwe
Porcje: 4
Kuchnia europejska
Sałatka pomidorowa o aromacie przepełniającym umysł i ciało

Przepis na sałatkę pomidorową pełną aromatów. Podstawą tej sałatki jest to, by wszystkie składniki były przedniej jakości. Ocet balsamiczny, pomidory, meta, bazylia. Wszystko musi być po prostu najlepsze. Właśnie jakość sprawia, że proste smaki wybijają się ponad wszystko.


Składniki na sałatka pomidorowa o aromacie przepełniającym umysł i ciało

kilogram niewielkich pomidorów, ale szalenie czerwonych i pachnących sos:pół szklanki oliwy przedniej jakości5 łyżek octu balsamicznego [którego, niestety, niczym nie da się zastąpić] po garści posiekanej świeżej mięty i bazyliidwie czubate łyżki zielonego pieprzu z zalewy [którego, też niczym innym, nie da się zastąpić]odrobina soli czarny, świeżo zmielony pieprz pół łyżeczki cukru

Przygotowanie dania sałatka pomidorowa o aromacie przepełniającym umysł i ciało

Nie jest to sałatka mojego pomysłu [czego, piszę to szczerze, bardzo żałuję, bo jest danie tak proste, jak doskonałe w smaku], ale mojego przyjaciela Krzysztofa Tusiewicza. Miałem okazję jeść tą sałatkę właśnie w jego bardzo gościnnym domu, otoczony samymi pozytywnymi wibracjami.

Tak więc prostota z elegancją i wykwintnością. Podstawą sałatki jest to, by wszystkie składniki były przedniej jakości. Tak, tak, wiem, ocet balsamiczny nie jest dostępny w każdym sklepie, a cena prawdziwego, oryginalnego, każdego przyprawia o zawrót głowy. Jednakowoż w sklepach pojawiły się już jego podróbki, które moim zdaniem [wziąwszy po uwagę stosunek ceny do jakości] są zupełnie poprawne.

Zgromadziwszy więc wszystkie składniki i oczywiście doborowe towarzystwo do kolacji, czas się zabrać za tworzenie.

Najpierw pomidory - należy je umyć i pokroić w ćwiartki, i wrzucić do dużej, koniecznie szklanej miski. Następnie zaś dodać resztę składników i dokładnie wymieszać.

I.... już. Miska ląduje na stole, zapachy ziół się mieszają, w głowach kręci się od oszałamiającego aromatu.

Do tego najlepszy chleb razowy, grubo posmarowany masłem i szklanka białego, wytrawnego, mocno zmrożonego wina.

To jest właśnie poezja gotowania!

Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.