"brutti ma buoni" pistacjowo-piniowe

1 5 5
2007-06-12
20 minut
bardzo łatwe
Porcje: zależy
ciasteczka kruchutkie białka bez pieczenia ciasteczka ma
\

Ile razy w życiu zostajemy z dwoma białkami z którymi nie wiemy co zrobić?
Setki, tysiące, miliony...!
A ile razy można robić beziki?
Do znudzenia! :)


Składniki na "brutti ma buoni" pistacjowo-piniowe

Dwa białka (albo i więcej, ale proporcje są na dwa))
150 g cukru
70 g orzeszków piniowych
70 g pistacji NIE-solonej (!)

Przygotowanie dania "brutti ma buoni" pistacjowo-piniowe

Ubić na sztywno białka dodając stopniowo cukier.
Dodać pinie i pistacje, delikatnie wymieszać.
Teraz - UWAGA! - nowy patent: wyłożyć masę do garnka, postawić na malutkim ogniu i mieszając podgrzewać około 10 minut. Trochę się przyklei do dna, ale tak ma być. A chodzi o to, żeby odparować część wilgoci co sprawi, że ciasteczka będą kruchutkie.
Wyłożyć blaszkę papierem do pieczenia. Nagrzać piekarnik 170 stopni.
Przy pomocy dwóch łyżeczek nakładać na papier "kupki" wielkości orzecha włoskiego.
Nic nie uklepywać, nie wygładzać. Mają być "brzydkie". :)
Piec około 10 minut aż leciuteńko złotawe. Studzić na kratce. Trzymać w szczelnej puszce żeby nie chłonęły wilgoci z powietrza i nie skapcaniały.

Bardzo dobra mała zagryzka do kawy. Idealne, kiedy ktoś z rodziny grzebie po szafkach kuchennych w poszukiwaniu "czegoś słodkiego". :D

Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.