Tej ryby nie da się nie lubić. Łosoś smakuje i wybacza...

Grzegorz, Mniammniam.pl   2003-08-29         3   like 11

Szybki, wykwintny obiad? Niezapowiedziana, ważna kolacja? Zrób coś z łososia!

Potrawę z łososia (o ile świeży i pierwszorzędnej jakości) doprawdy trudno jest zepsuć. Ryba ta daj bowiem ogromne możliwości kompozycji smakowych i wizualnych i przede wszystkim wybacza brak doświadczenia, brak czasu, czy może odrobinę niedbałości w jej przygotowaniu. Najlepiej sprawdza się w prostych układach - nie należy przy niej zbytnio kombinować i przygłuszać jej smak wieloma dodatkami i przyprawami. To przecież ryba uważana przez wielu za najsmaczniejszą i najbardziej elegancką na świecie!

Najprostszy łosoś na świecie i moim zdaniem chyba najpyszniejszy to po prostu upieczony kawał ryby na grillu, skropiony sokiem z cytryny, podany z kawałkiem świeżego masła.


Łososia można przygotowywać na wiele sposobów - do zapiekania, poprzez smażenie, duszenie, gotowanie na parze, wędzenie na marynowaniu kończąc.
Gotowany lub pieczony łosoś najlepiej komponuje się z prostymi w smaku, co nie znaczy, że nie wykwintnymi sosami: śmietanowym, cytrynowym, koperkowym.

Warto wiedzieć
Kupując łososia należy wybierać ryby ze srebrzystą łuską, nie obślizgłe, o przejrzystych gałkach ocznych. Najlepszym doradcą podczas ich wybory jest...nos. Naprawdę świeże ryby pachną morzem - bryzą, falami, solą i jodem, czyli pachną... ładnie.
Ości ze świeżej ryby wyjmuje się w prosty sposób za pomocą pęsety. Czerwony kolor mają ryby hodowlane, które swoją barwę zawdzięczają specjalnym składnikom, które są dodawane do ich karmy.
Ryby poławiane na otwartym morzu mają mięso białe i bardziej zwarte, przez wielu uważane są smaczniejsze od tych hodowlanych.


Miłość to wzajemna i bardzo silna! Nie można jej zniszczyć!
Łosoś i koperek to kochankowie, których nie można rozłączać. Kilka gałązek świeżego (koniecznie) koperku zawsze wprawi każde z łososia w bardzo romantyczny nastrój i nada mu rumieńców zarówno smakowych o aromatycznych. Do kochanków należą też inne zioła, ale to raczej tymczasowi apsztyfikanci, co raz na jakiś czas na chwilę się pojawiają: bazylia, melisa, tymianek, natka pietruszki.

Pieprz...
Konieczny jest i basta! Tylko świeżo zmielony i już! Zarówno czarny jak i biały. Czarny doda zdecydowanego charakteru, biały podkreśli delikatność potrawy.

Dodaj komentarz
Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.