Najmodniejsze sałatki ziemniaczane i warstwowe

Grzegorz, Mniammniam.pl   2006-01-08         4   like 36

Czyż nie sprawdzają się na wszelkich przyjęciach? Czyż nie są smakowite, kolorowe, szybkie w przygotowaniu? Czyż nie znikają błyskawicznie z talerzy? To niesamowite jak szybko sałatki z ziemniaków oraz urocze, kolorowe sałatki warstwowe zrobiły karierę. Przecież jeszcze kilka lat temu tylko sałatka warzywna z majonezem na naszych stołach gościła. Co prawda smaczna i cały czas modna, przygotowywana na setki sposobów (każdy przecież miał na nią swój sekretny przepis), nie mniej jednak była tylko ona. A teraz...

A teraz są tysiące przepisów na przecudnego smaku sałatki przeróżne. Lekkie, kolorowe czy może bardziej syte. Ostre lub ze słodką nutą. Z aromatycznym sosem opartym na oliwie i occie lub z kremowym majonezem (wymieszany z jogurtem będzie mniej kaloryczny).

Smakują o niebo lepiej niż wyglądają
Sałatki ziemniaczane są takie przepyszne! Łatwe, niedrogie. To dziwne, że w Polsce, która produkuje chyba najwięcej ziemniaków na świecie, sałatki z ich udziałem pojawiły się na stołach tak niedawno. I doprawdy trudno doszukać się przyczyny tego stanu (może było to spowodowane tym, iż ziemniaki uprawianie jeszcze do niedawna w naszym kraju były pośledniej jakości? tudzież uprawianie odmiany nie nadawały się na sałatki, a tylko do wyrobu napojów bardzo wyskokowych?).

Jedno jest pewne, cały czas nie jest łatwo kupić ziemniaki, które nadają się do sałatki. W sklepach i, o zgrozo!, na bazarach sprzedający często nie mają pojęcia jaki gatunek sprzedają i czy jest to odmiana z dużą zawartością skrobi - te się rozsypują podczas gotowania (są idealne np. do pyz, klusek i piure), czy zachowują swój kształt - bo mają mało skrobi. Odmiany sałatkowe to: lotos, ruta, malwa, kolia, sokół.

Jeśli nie wiesz, czy ziemniaki, które właśnie masz, nadają się na sałatkę, możesz to sprawdzić, przekrawając surowego ziemniaki i pocierając przez chwilę przekrojone połówki o siebie. Jeśli pomiędzy nimi pojawi się woda, oznacza to, że ziemniaki mają mało skrobi i nadają się do sałatki. Jeśli zaś połówki będą się do siebie kleić, to znak, iż zawierają dużo skrobi i rozpadną się podczas gotowania i wyjdą z nich przepyszne kopytka i knedle.

Nas dzisiaj interesują ziemniaki sałatkowe. By były smakowite należy je po umyciu zalać wrzątkiem, posolić i ugotować w łupinach. Po lekkim przestudzeniu obrać, pokroić i od razu zalać wcześniej przygotowanym sosem lub bulionem, by naciągnęły jego smakiem. Bowiem ziemniaki chłoną smak najbardziej wtedy, kiedy są jeszcze ciepłe. A jeśli boisz się oparzyć, możesz przed gotowaniem ziemniaki obrać, też będą pyszne.

Sałatkę na bazie ziemniaków możemy zalać sosem przygotowanym z oliwy, majonezu, jogurtu lub śmietany. To, czego użyjemy zależy od naszych upodobań i dbałości o linię. Ale oczywiście z majonezem (najlepiej domowej roboty) są najlepsze. I już!

W Niemczech zajadają się kartoffelsalat, która ma setki odmian (jak wcześniej wspomniana nasza narodowa sałatka warzywna). W najprostszej postaci Niemcy do ugotowanych, gorących ziemniaków dodają posiekaną cebulę, zalewają je oliwą wymieszaną z octem i doprawiają solą, pieprzem oraz odrobiną cukru. Wersje bardziej rozbudowane zawierają pokrojony szczypiorek, marynowane ogórki, jajka na twardo. Sos może być przyrządzany ze śmietany i musztardy.
Kartoffelsat może być serwowana również na gorąco. Do ziemniaków dodaję się podsmażony na chrupko boczek. Na pozostałym tłuszczu rumieni się cebulę, dodaję się do niej ocet winny, musztardę, bulion. Lekko doprawionym sosem polewa się sałatkę. Niektórzy dodają jeszcze do sosu śmietaną, zamieniając to i tak syte już danie w bombę kaloryczną. Smaczną bombę!

W Francji do ziemniaków dodaje się... wino (białe, wytrawne). Dzięki niemu, to jednak niezbyt wykwintne warzywo nabiera niezwykle uroczystego smaku. Jak we wszystkich przypadkach, ziemniaki więcej wchłoną płynu i nabiorą aromatu, jeśli będą gorące - i takie właśnie należy zalać winem, doprawić solą i pieprzem. Po kilkunastu minutach należy do nich dodać drobno posiekaną szalotkę (lub dymkę) i szczodrze polać oliwą. Odrobina soku cytrynowego lub przedniej jakości octu winnego doda potrawie jeszcze bardziej zdecydowanego charakteru. To wersja podstawowa. Można do niej dodać jeszcze czosnek, anchois, kapary, oliwki, marynowany, zielony pieprz, marynowane cebulki... Możliwości jest sporo i zachęcam do wymyślania własnych kompozycji. W Ameryce zaś żadne "grill party" nie może się obejść bez ziemniaczanej sałatki z sosem majonezowym. Sprawdziłem, takie sałtki się również doskonale sprawdzają na wszelkich imprezach, także w środku zimy. Amerykanie do ziemniaków wymieszanych z majonezem (często z dodatkiem musztardy lub keczupu) dodają praktycznie wszystko, "co się pod rękę nawinie": seler naciowy, pokrojoną w kostkę szynkę, cebulę, paprykę, kukurydzę, pieczonego kurczaka, ogórki, rzodkiewkę. Często sos doprawiają przyprawą curry. Kto lubi curry, może dodać, kto nie lubi, niech nie dodaje.

A polska sałatka ziemniaczana?
Jest taka? Nie znalazłem na nią przepisu w książkach o tradycyjnej kuchni. Czyż to nie najwyższy czas by taka powstała? Cóż więc się w niej powinno znaleźć? Myślę, że koniecznie leśne grzyby. Z nich bowiem słyniemy. To propozycja pierwsza. A druga to sałatka z sosem chrzanowym.
A więc zróbmy polską sałatkę ziemniaczaną, przecież nasz kraje ziemniakiem stoi!
Dwie garście suszonych grzybów (te są zawsze dostępne i mają tak wiele aromatu) zalejmy dwiema szklankami wrzątku, odstawmy na 30 minut, następnie ugotujmy do miękkości. Grzyby odcedźmy, zachowując wywar. Pokrójmy je na cienkie paski. Ugotujmy ziemniaki w łupinach, następnie je lekko przestudźmy, obierzmy i pokrójmy w kostkę o boku 2 cm. Gorące zalejmy gorącym wywarem od grzybów, doprawmy solą i pieprzem. Po 10 minutach odsączmy z nadmiaru płynu i wymieszajmy z grzybami. Teraz czas na sos. Myślę, że odrobina oleju lnianego wymieszanego z odrobiną octu winnego (najlepiej jabłkowego) będzie wspaniałym dodatkiem. Jeszcze kilka listków świeżej natki pietruszki i możemy się szczycić bardzo polską ziemniaczaną sałatką!
Zróbmy też potem drugą - z chrzanem. Co na jego liściach chleb jest pieczony, bez którego aromatu nie ma śniadania wielkanocnego.
Ugotowane, zimne ziemniaki pokrójmy na kostkę. Wymieszajmy z drobno posiekaną cebulą i tak samo posiekanymi jajkami. Zalejmy sosem przygotowanym z majonezu wymieszanego pół na pół ze śmietaną i sporą łyżką świeżo startego chrzanu. Doprawmy solą, pieprzem i odrobiną cukru. Posypmy szczypiorkiem. Cymes, nieprawdaż?
A trzecia sałatka? A trzecia to Twój pomysł. Jeśli masz swój sposób na narodową sałatkę ziemniaczaną, to koniecznie się nim z nami podziel - zamieść go po tym artykułem jako opinię. Może to właśnie Twój przepis będzie tym, z którego kiedyś zasłyniemy na świecie...

Cieszą oczy, radują podniebienie
Sałatki warstwowe są modne i niezawodne. Bo przecież czasem potrzeba dosłownie kilku chwil, by je przygotować. Bogactwo gotowych marynat na półkach sklepowych oraz różnorodność warzyw i sałat przez cały rok to nasze źródło inspiracji. Teraz jest to tak proste. Bo czy ktoś jeszcze kilka lat temu widział gdzieś marynowanego selera, tudzież kapary, czy może małe cebulki w zalewie.
Urok sałatki warstwowej, poza oczywistą prostotą przygotowania polega na jej wyglądzie oraz możliwościach podania. Kolory oraz różne frakcje warstw cieszą oczy i zachęcają do pałaszowania.
Sałatkę warstwową można podać w szklanej misie, lub co bardziej urokliwe w małych, wysokich miseczkach, pucharkach lub nawet szklankach.
W sałatce warstwowej mogą się znaleźć warzywa, sery, wędliny, marynaty oraz owoce. Jedyną regułą, której należy się trzymać przygotowują sałatkę warstwową jest to, by nie zalewać jej sosem tuż przed podaniem. W inny sposób sos spłynie na dół i potrawa nie będzie się elegancko prezentować.
To jest właśnie ta uroda sałatek warstwowych, że smaki w niej nie są za bardzo wymieszane - każdy składnik prezentuje się w zasadzie oddzielnie. I to jest fajne. I warto układać warstwy.

Dodaj komentarz
Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.