Łap i zjadaj!, czyli pomysły na przekąski typu finger food...

Grzegorz, Mniammniam.pl   2004-10-09         5   like 14

...a w naszym wypadku było to "łap i zjadaj tańcząc", bo pomysły na te przekąski powstały przy okazji organizowania parapetówki u Andrzeja. A u Andrzeja, jak to w nowym mieszkaniu: urządzona jedynie kuchnia, do tego stary stół i nowy materac.

Dużo więc miejsca na taniec, mało na siedzenie, a o jedzeniu przy stole mowy być nie mogło, zwłaszcza, że gości sporo. Każdy więc nastawił sie na taniec oraz przygotował coś do jedzenia w stylu "finger food".
Dozwolone więc były wykałaczki, papierowe sewetki i własne palce, a zabronione sztućce i talerze; wskazane potrawy różnorodne, różnokolorowe i "poręczne", raczej na zimno, ale i coś cieplejszego (byle nie parzącego) - było mile widziane.

Katarzyna i Jacek uraczyli nas wyborem francuskich serów z krakersami, winogronami i orzechami. Aśka zapełniła miseczki oliwkami, mini kolbami kukurydzy, małymi ogórkami konserwowymi, fetą w oliwie i marynowanymi cebulkami i czosnkiem.

Anka i Rafał postawili na Meksyk: przygotowali nachos, tacos, enchilady z nadzieniem i salsę. Ala, mistrzyni wypieków, przyniosła dwie tarty, pikantną i słodką, które pokroiliśmy na małe kawałki i ułożyliśmy na tacach. Nie zabrakło tez czegoś na ciepło: były mini-bliny wspólnie smażone na wielkiej patelni i ziemniaczana tortilla pokrojona jak tort. Były w końcu zapiekane faszerowane warzywa.
Gęste sosy i dipy dopełniły całości.

Jednym słowem na stole zapanował przekrój światowego repertuaru "finger food". Brakowało tylko sushi, ale sushi je się pałeczkami, no i sushi nikt nie przyniósł... Aha, przyszedł też Krzysztof, ale on nic nie przygotował, bo trudno go w kuchni spotkać, za to obdarował nas dwiema butelkami wybornego wina.

Dodaj komentarz
Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.