Jak upiec kruchą tartę?

Grzegorz, Mniammniam.pl   2004-03-07         2   like 21

Tajemnica udanej tarty to szybka praca i... zimno. Marzec więc dobrą jest porą na wyśmienite cienkie ciasta ze słodkimi nadzieniami.

Klasyczne przepisy na tartę doskonałą polecają jej wykonywanie na marmurowym blacie (ma to do siebie, że jest zimny), lub w przypadku jego braku oziębienie stolnicy poprzez postawienie na niej na kilka minut miski z lodowatą wodą. Ale można też na kilka chwil otworzyć okno. Nie dość, że zrobi się zimno, to jeszcze i nas świeże powietrze orzeźwi i doda energii do przygotowania smakołyków.
Kruche, cienkie ciasto tartowe wspaniale pasuje do słodkiego nadzienia - owoców i kremów na bazie jajek i śmietanki.
Przepisów na kruche ciasto jest sporo. To najczęściej 1 część tłuszczu i 2 części mąki oraz woda lub śmietana w takiej ilości, by dało się wszystkie składniki razem połączyć.
Niektórzy przygotowują kruche ciasta tylko z tych składników. Ja zawsze dodaję jeszcze żółtka, które wzbogacają ciasto i przede wszystkim nadają mu ładny, żółty kolor.
By ciasto miało bogaty, lekko śmietankowy smak, do jego przygotowania zawsze używajmy świeżego masła, a nie margaryny lub jakiś miksów.

Dwa do jednego, czyli składniki
Proporcje składników na standardową formę tartową o średnicy 28 cm są następujące: 1,5 szklanki mąki (24 dag), 10 dag zimnego masła, 2 żółtka i 2-3 łyżki zimnej śmietany lub wody (tyle, by dało się zagnieść ciasto), szczypta soli i, jeśli to słodka tarta, dodatkowo 2 czubate łyżki cukru oraz wanilia lub aromat.
Gwarancją efektu będzie oziębienie wszystkich składników przed ich użyciem. Warto też szeroko otworzyć okno, by chłodne powietrze je i nas owiało!

Szybko i łatwo!
Mąkę przesiewam na stolnicę i dodaję masło. Siekam je nożem, aż będzie w małych kawałeczkach, następnie robię zagłębienie, dodaję żółtka i śmietanę i szybko zagniatam. Raczej nie wyrabiam, tylko zagarniam składniki, tak by połączyły się jednolitą masę. Ciasto powinno być raczej miękkie, ale zwarte.
Tak przygotowaną masę formuję w spłaszczoną kulę, zawijam w folię i wstawiam do zamrażalnika na 30 minut (ten czas najczęściej poświęcam na przygotowanie nadzienia).

Po przerwie
Zmrożone ciasto wyjmuję z lodówki i rozwałkowuję na lekko posypanej mąką stolnicy. Owijam nim wałek i przenoszę do formy.
Kiedy ciasto w formie, szybko unoszę jego brzegi, by nie załamały się - przydarza się to najczęściej w formach metalowych o ostrych brzegach (ale takich problemów nie ma, jeśli używa się formy ceramicznej lub szklanej).
Zwisające kawałki ciasto odcinam - wykorzystam je do dekoracji, lub upiekę z nim małe ciasteczka.
Ciasto w formie nakłuwam kilka razy widelcem (podczas pieczenia nienakłute może się wybrzuszyć) chłodzę jeszcze kilkanaście minut w lodówce.
Tartę, przed nałożeniem nadzienia, piekę 15 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni - powinna się lekko zrumienić.
Żeby podpieczone ciasto nie rozmiękło pod wpływem nadzienia, przed jego nałożeniem można je posmarować roztrzepanym białkiem jajka.
Tartę z nadzieniem piekę następnie około 20-25 minut w temperaturze 180 stopni.
Jeśli zaś tarta będzie nadziewana po upieczeniu - np. owocami i galaretką, piekę ją do zezłocenia, studzę i dopiero nakładam nadzienie.

Lenistwo popłaca
Jako, że nie należę do najbardziej pracowitych ludzi, zawsze przygotowuję ciasta tartowego kilka porcji i już po jego zagnieceniu, rozwałkowuję, wkładam do jednorazowych foremek aluminiowych i zamrażam. W zamrażalniku kruche ciasto może leżakować kilka tygodni. Następnie wystarczy je wyjąć, trochę rozmrozić i po kilku minutach można je piec. Czyż to nie dobry sposób na oszczędność czasu i szybkie sprawianie sobie przyjemności?
Bo czyż kawałek kruchego ciasta z czymś bardzo słodkim na górze to nie jedna z większych przyjemności?

Dodaj komentarz
Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.