Czas adwentu, czas piernika

Grzegorz, Mniammniam.pl   2004-12-01         2   like 5

Czas adwentu, czas piernika
Czas Adwentu to czas radosnego oczekiwania. Czekamy na Wigilię, na pierwszą gwiazdę, na wieczerzę, na... prezenty.
To również czas piernika - przygotowany na początku lub w pierwszej połowie adwentu nabierze niezwykłego aromatu i miękkości, jeśli potem zostanie upieczony na kilka dni przed świętami.

Piernik swój kolor oryginalny i zapach korzenny zawdzięcza miodowi i wielu przyprawom, które nie są dodawane do innych ciast. A są to przede wszystkim imbir, goździki, kardamon, gałka muszkatołowa. W niektórych przepisach można też znaleźć anyż i lawendę.
Najważniejszą zaś cechą ciasta pierniakowego jest jego fermentacja. Prawdziwy piernik , by nabrał odpowiedniego charakteru, powinien leżeć co najmniej kilka tygodni w zimnie.
Narodził się piernik w miastach hanzeatyckich. Symbolizował ich sukcesy i szerokie kontakty z całym światem. Był zawsze kojarzony z luksusem - przyprawy do niego bowiem kiedyś kosztowały krocie.
Jego sposób przygotowania został podporządkowany temu, by można go było długo przechowywać - musiał dobrze znosić długie podróże lądowe. Jest więc długo jadalny - po pierwsze z powodu sporej ilości przypraw, po drugie zaś z powodu twardości i suchości. Pierniki można więc przechowywać w suchym miejscu kilka miesięcy.
Miasta ze związku Hanzeatyckiego to centra nadmorskie, centra handlowe Europy Północnej z czasów średniowiecza i początku ery nowożytnej. Owe miasta wspierały się na polu ekonomicznym, blokując pracę kupcom z innych miast.
Jak nietrudno się domyślić, w owym związku uczetniczyły Toruń oraz Gdańsk, Szczecin, Kraków, Wrocław, Chełmno, Elbląg.
Pierniki w Polsce rozgościły na dobre w XVIII wieku i podobnie jak w innych krajach były symbolem zamożności i wysokiego statusu społecznego. Były tak cenione, że w niektórych regionach faska ciasta piernikowego wchodziła w skład wiana panny młodej.
A słowo piernik swój rodowód wzięło do staropolskiego słowa "pierny", co oznaczało "pieprzny". Bowiem i odrobina pieprzu w pierniku nie zaszkodzi.
Ale to nie oznacza, że przedtem w Polsce nie pieczono ciasta z dodatkiem miodu, oj nie. Polska barciami stała już dużo wcześniej, a słodycz z nich pochodząca była ceniona wysoko i dodawano ją do ciast już w wieku XIII, dwieście lat później zaczęto do nich dodawać po trochu przyprawy i tak przez 300 lat powstało ciasto w kształcie i o aromacie, jakie dziś też nam przychodzi piec.
To "starodawne" zwykle przygotowywano na kilka miesięcy, czy nawet lat przed upieczeniem - w tym czasie powoli fermentowało.
I tego procesu nie wolno pominąć, bo cóż to byłby za piernik! Przynajmniej na kilka dni masę piernikową należy włożyć do lodówki.

Korzenie są konieczne!
Znamy już korzenie pierników. A korzenie do nich? To mieszanka aromatycznych przypraw. Nasz świat pędzi w zastraszającym pędzie - mieszankę piernikową można kupić w każdym sklepie. Ja nie kupuję. Mieszam sam i do tego Ciebie zachęcam. Sprawa jest prosta, a dzięki temu Twój piernik będzie niepowtarzalny i będzie miał taki charakter, jaki Tobie odpowiada najbardziej.
Podstawowa mieszanka składa się z cynamonu, imbiru, goździków, kardamonu, pieprzu i gałki muszkatołowej.
Na pół kilograma mąki proporcje są następujące (ale oczywiście można dodać dowolnego składnika więcej lub mniej, w zależności od osobistych upodobań):

  • cynamon: łyżeczka
  • imbir w proszku: pół łyżeczki
  • goździki w proszku: pół łyżeczki
  • pieprz: ćwierć łyżeczki
  • kardamon: spora szczypta
  • gałka muszkatołowa: ćwierć łyżeczki
Jeśli lubisz bakalie (a ja lubię) to dodaj je do piernika: orzechy, migdały, rodzynki, figi, kandyzowaną skórkę pomarańczową i cytrynową.

Pomysł na bardzo słodki prezent: puszka pełna słodkości korzennych
Pierniczki, słodkie, pachnące, z lukrem i bakaliami zamknięte w metalowej puszce to doskonały prezent dla każdego, dużego i małego. W nich zaklęta jest słodycz miłości i radości. Ja nie znam lepszego prezentu, niż własnoręcznie przygotowane ciastko tryskające pozytywnymi uczuciami. To prezent również nietrudny w przygotowaniu. Koniecznie warto przygotować je razem z dziećmi. Ten prezent oprócz wartości czysto "konsupmcyjnych" ma również tę największą zaletę, że jest osobiście przygotowany, a nie kupiony!

Dodaj komentarz
Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.