Borówka brusznica - skarb z lasu

Magdalena Ziarnek   2004-07-07         2   like 1

Już sama świadomość, że borówka to krzewinka wiecznie zielona, jest jakaś taka krzepiąca i optymistyczna. A jeśli jeszcze do tych zawsze zielonych listków dorzucimy czerwone, wesołe i pyszne owoce - no, po prostu humor sam się poprawia!

Krzewinkowe co nieco
Najczęściej znamy ją pod nazwą "borówka". Czasem dorzucimy "borówka czerwona", żeby już na pewno było wiadomo o jaką roślinę chodzi. Coraz rzadziej można natomiast usłyszeć nazwę "brusznica" czy "borówka brusznica" chociaż to właśnie ta nazwa jest najbardziej prawidłowa i najprecyzyjniej określa roślinę, o której mowa. No, a już naprawdę wyższą szkołą jazdy jest posługiwanie się skomplikowaną i długą nazwą łacińską, która brzmi "Vaccinium vitis-idea". Borówka brusznica to krzewinka z rodziny wrzosowatych. Ostatnio podejmowane są próby udomowienia i uprawiania brusznicy, ale nadal najpewniejszą metodą jest zbiór owoców z natury. Na poszukiwanie niskich krzaczków o zdrewniałych pędach i skórzastych, ciemnozielonych liściach musimy więc wybrać się do lasu. Ale nie do takiego pierwszego z brzegu! To musi być prawdziwy bór sosnowy albo dąbrowa - lasy na kwaśnych, ubogich glebach, bo takie siedliska nasza dzisiejsza bohaterka lubi najbardziej.

Największy skarb - owoce
Owoce borówki brusznicy to kuliste jagody. Cienka skórka skrywa cierpki miąższ, bogaty w witaminę C. Znajdziemy tu także witaminę P, pektyny, dużo kwasu benzoesowego, garbniki i barwniki. To wszystko sprawia, że borówkowe owoce mają działanie żółciopędne, przeciwbiegunkowe i odkażające.
Kiedy już znajdziemy miejsce obfitujące w borówkowe krzewinki, możemy zacząć zbierać owoce. Kiedy najlepiej to zrobić? Oczywiście wtedy, kiedy borówki będą już intensywnie czerwone, co nieodmiennie świadczy o tym, że już dojrzały. Następuje to zwykle pod koniec lata - w sierpniu. Jak zwykle zalecam zbiór owoców w suchy dzień, do wiklinowych koszyczków, jako że to bardzo stylowo i przewiewnie.

I co dalej?
Z borówek najczęściej robi się konfitury i dżemy, będące niezastąpionym dodatkiem do śmietanowych sosów i mięsiw. Oczywiście, największą harmonię osiągniemy, podając borówki do dziczyzny. Ale - jako, że o taką (z pewnego źródła) coraz trudniej - równie dobrze możemy podawać borówki do wołowiny, serów, a nawet do drobiu.
Wyostrzmy więc zmysły, żeby nie przegapić momentu borówko-brania, a potem - do dzieła! Na pewno się opłaci.

Dodaj komentarz
Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.