Oleje i oliwy - wszystko co chcesz wiedzieć i nie boisz się zapytać :)

Katarzyna Marks  Katarzyna Marks  | 2013-10-17 |    ranking ranking ranking ranking ranking    opinia 10   like 1

Generalnie kiedyś było łatwiej, za czasów naszych rodziców. Szli do sklepu i byli szczęśliwi, że w ogóle kupili jakiś olej. Wybór był co najwyżej między rzepakowym a słonecznikowym. Od czasu do czasu, z tak zwanych darów, pojawiała się puszka oliwy. Najczęściej taka duża, więc była rozdzielana pomiędzy kilka rodzin. Zazwyczaj nie była z pierwszego tłoczenia i tak naprawdę nadawała się tylko do smażenia.
Od tego czasu upłynęło trochę wody w Wiśle oraz innych polskich rzekach. Dzisiaj półki sklepowe uginają się od butelek szklanych i plastikowych z olejami ze wszystkiego, co da się wycisnąć oraz oliwami z każdej krainy, gdzie hodują drzewa oliwne. Choć nadmiar ponoć szkodzi to w tym wypadku wcale nie. Bo olej jest potrzebny w naszej diecie, choćby dlatego, że tylko w tłuszczu rozpuszczają się witaminy A, D, E i K. Kilka kropli oleju z orzechów włoskich wzbogaci surówkę z marchewki i sprawi, że przyswoimy witaminę A, której jest przecież tak wiele w tym warzywie (lub jak woli Unia Europejska owocu).

Oleje i oliwy w mniamowym sklepie - atrakcyjne ceny i szybka dostawa


A co to jest w ogóle ten olej? W naszych kuchniach goszczą jedynie oleje roślinne, chyba że ktoś dla wzmocnienia pija tran - olej zwierzęcy. Na upartego do olejów zwierzęcych można jeszcze zaliczyć klarowane masło ghee. W kuchni stosuje się także oleje syntetyczne. Na przykład wszelkie spraye do natłuszczania foremek do pieczenia to mieszanka olejów naturalnych i syntetycznych. Równie dobrze można zakupić butelkę z atomizerem i wlać doń olej. W ten sposób również można natłuścić tortownicę czy blaszkę.

Wracając do olejów roślinnych - nas interesują te, które mają przede wszystkim zastosowanie kulinarne. Cytując za Wikipedią: "Oleje roślinne - w szerszym znaczeniu są to wszystkie substancje o konsystencji oleistej, pozyskiwane z dowolnej rośliny. W węższym znaczeniu za olej roślinny uważa się każdy ciekły tłuszcz pochodzenia roślinnego, który w temperaturze pokojowej ma konsystencję płynną." Nie do końca to zgodne z prawdą, o czym za chwilę. Oleje roślinne są pozyskiwane z nasion, pestek, owoców, a także kiełków.
Oleje roślinne można podzielić na te rafinowane i tłoczone na zimno. Drugi podział to szybkość schnięcia, czyli jak olej zachowuje się w zetknięciu z powietrzem. Trzeci podział to podział pod względem płynności.

Oleje rafinowane - to oleje oczyszczane. Proces ten zazwyczaj pozbawia w całości cennych wartości, a także koloru i smaku. Za to oleje rafinowane mogą być podgrzewane do wysokich temperatur (około 200 stopni Celsjusza) zachowując swoje właściwości. Warto mieć je w swojej kuchni i używać do smażenia (szczególnie głębokiego), natomiast niekoniecznie należy je spożywać na zimno. Do tego zdecydowanie lepsze są...

Oleje tłoczone na zimno - mają najwyższą jakość, zachowują smak i aromat produktu, z którego zostały wytłoczone. Zachowują wartości odżywcze i powinno się je stosować przede wszystkim na zimno, czyli do polewania potraw, sosów, itp. Niestety większość olejów tłoczonych na zimno nie nadaje się do podgrzewania, ponieważ w trakcie tego procesu tracą swoją jakość. Zależy to od ilości kwasów olejowych w danym oleju, czym ich więcej tym olej jest bardziej odporny na temperaturę.
Oleje tłoczone na zimno powinny być przechowywane w ciemnym, chłodnym miejscu, by opóźnić proces jełczenia.

A jeśli już o starzeniu się, czyli jełczeniu, mowa to ważna jest szybkość schnięcia danego oleju. To właśnie ona decyduje, jak długo można przechowywać dany olej po otwarciu. W skrócie są to trzy grupy olejów:

  • schnące - to te z wysoką zawartością nienasyconych kwasów tłuszczowych (ponad 50%), są ważne 3-4 miesiące;
  • półschnące - mają 20-49% nienasyconych kwasów tłuszczowych i mogą być przechowywane od 4 do 6 miesięcy;
  • nieschnące - mają jedynie do 19% nienasyconych kwasów tłuszczowych, za to zachowują ważność od 6 do 8 miesięcy.

Co ciekawe niektóre oleje występują w postaci stałej - olej kokosowy, olej palmowy, masło kakaowe, olej jojoba. Większość z nich ma zastosowanie przede wszystkim w przemyśle kosmetycznym. Pozostałe oleje roślinne mają płynną konsystencję.

Najpopularniejsze oleje, które najłatwiej można dostać i najczęściej mamy w kuchni to:
Olej rzepakowy - to zdecydowanie najpopularniejszy olej w Polsce i Europie. Zalicza się do olejów półschnących, więc można go przechowywać od 4-6 miesięcy. Zawiera kwasy jednonienasycone, jest bogaty w kwasy Omega-3, ma małą zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych (to te niepożądane). Zwany jest "oliwą północy", dzięki swoim niezaprzeczalnym właściwościom podobnym do oliwy. Pozyskiwany jest metodą na ciepło lub zimno. Ta pierwsza niestety pozbawia olej rzepakowy wielu cennych składników, natomiast jest on odporny na działanie temperatury i może być używany do smażenia. Olej rzepakowy tłoczony na zimno to prawdziwy skarb - zawiera mnóstwo kwasów jednonienasyconych obniżających poziom cholesterolu, wskazanych w zapobieganiu nowotworom i cukrzycy. Jest również bogaty w witaminy A, D, E i K oraz zapobiega utracie witaminy C i B. Może być używany wyłącznie na zimno - do surówek, sałatek lub do robienia majonezu. Musisz go mieć!

Olej słonecznikowy - to drugi po rzepakowym tak popularny olej. Należy do kategorii olejów półschnących, czyli optymalny czas przechowywania to 4-6 miesięcy. Jest bogaty w tłuszcze wielonienasycone, kwas linolowy. Zawiera dużo witaminy E. Nie należy go podgrzewać do temperatury wyższej niż 100 stopni Celsjusza. Nadaje się do sałatek.

Olej kukurydziany - może być wytłaczany na zimno (jest wtedy lekko czerwonawy) lub rafinowany (jasnożółty, bez smaku). Jest olejem schnącym, więc po otworzeniu zachowuje ważność do 3-4 miesięcy. Jest bogaty w tłuszcze wielonienasycone Omega-6 oraz witaminę E, przyczynia się do obniżenia cholesterolu we krwi. Olej kukurydziany rafinowany nadaje się do smażenia, również głębokiego oraz pieczenia. Tłoczony na zimno, jest trudno dostępny i nie nadaje się do obróbki cieplnej.

Olej z orzeszków arachidowych - bardzo popularny w kuchni azjatyckiej. Zalicza się do kategorii olejów półschnących, więc może spędzić w kuchni od 4 do 6 miesięcy. Wytłaczany na zimno ma jednonienasycone kwasy tłuszczowe oraz dużo witaminy A i E. Nadaje się wyłącznie do zastosowania na zimno, ma orzechowy smak. Niestety jest niewskazany dla osób z alergią na orzechy. Za to olej rafinowany ma najwyższą, z olei roślinnych, temperaturę dymienia (czyli odporność na wysokie temperatury). Jest pozbawiony aromatu i smaku oraz alergenów. Idealnie nadaje się do smażenia w woku i dań typu stir-fry. Co ciekawe można go używać wielokrotnie do głębokiego smażenia.

Kolejne oleje są tylko nieco mniej popularne, ale można je łatwo spotkać na półce osiedlowego sklepu i często są używane w domowych kuchniach:

Olej z pestek winogron - nigdy nie jest tłoczony na zimno. Jest olejem schnącym, więc jego czas ważności to 3-4 miesiące. Ma złoto-żółtą barwę. Jest najbogatszym źródłem kwasu linolowego - zawiera go aż 70%. Oprócz tego jest niezwykle bogatym źródłem witaminy E. Można go używać do smażenia, pieczenia i gotowania. Nie zmienia smaku potraw.

Olej z orzechów włoskich - coraz popularniejszy w Polsce. Należy do kategorii olei schnących, nadaje się do użycia do 3-4 miesięcy po otwarciu. Zawiera dużo wielonienasyconych kwasów tłuszczowych oraz witaminy A, B i E. Jest tłoczony na zimno, mimo to ma wysoką temperaturę wrzenia (ok. 390 stopni Celsjusza), ale nie zaleca się ogrzewania go ponieważ traci właściwości i staje się gorzki. Ma zdecydowany smak orzechów włoskich z delikatną nutką karmelu i zielonkawy kolor. Wzbogaci smak sałatek, ciast, naleśników.

Olej z pestek dyni - jest lekko strawny, co zawdzięcza korzystnej kombinacji kwasów tłuszczowych nienasyconych. Zalicza się do olejów nieschnących, więc może być stosunkowo długo przechowywany - koniecznie w lodówce, przedłuży to jego życie do 9 miesięcy. Zawiera kwas linolowy i oleinowy, dużą ilość witamin A, C i D oraz E i z grupy B. Tłoczony jest na zimno z pestek dyni, dlatego nie należy go podgrzewać. Ma piękny ciemnozielono-brązowy kolor i orzechowy smak i aromat. Idealny do surówek i sałatek, wzbogaca smak zup i sosów, warto nim polać ugotowane warzywa. Polecany szczególnie mężczyznom po 50-tym roku życia.

Coraz częściej w delikatesach, sklepach internetowych lub przywożone z zagranicznych wojaży pojawiają się na naszych stołach oleje, których do tej pory nie znaliśmy. Czasem są tłoczone z roślin dobrze u nas znanych, innym razem z bardzo egzotycznych. Krótki przewodnik na ich temat:

Olej arganowy - jeden z najdroższych i najcenniejszych olejów na świecie. Tłoczony jest z owoców arganii żelaznej. Na jego wysoką cenę wpływa sposób pozyskiwania oraz fakt, że argania jest gatunkiem endemicznych, występującym jedynie w południowym Maroku w rejonie Sus. Ponieważ owoce trudno rozłupać zbiera się sztuki wyplute lub wydalone przez kozy. Oczyszczone i umyte, rozłupuje się suszy i mieli w ręcznych ziarnach do otrzymania oleistej pasty, z której następnie ręcznie wyciska się olej. Należy do olejów półschnących, więc możesz go przechowywać 4-6 miesięcy. Olej arganowy obniża poziom cholesterolu, poprawia krążenie i wspomaga naturalną odporność organizmu. Zastosowanie kuchenne ma ciemniejszy olej arganowy - ma ciemnozielony kolor o lekko czerwonawym zabarwieniu. Ze względu na cenę używa się go bardzo oszczędnie, ale nawet niewielka ilość doda daniu bogaty, orzechowy smak.

Olej z awokado - jest tłoczony na zimno z owoców drzewa awokado. Ponieważ jest olejem nieschnącym może być przechowywany 6 do 8 miesięcy. Zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe oraz dużo witaminy E, dlatego jest znakomitym uzupełnieniem diety. Ma głęboko zielony kolor i delikatny, owocowy zapach oraz orzechowy smak. Świetny do surówek i sałatek, również tych owocowych.

Olej z czarnuszki - uzyskuje się go z tłoczenia nasion czarnuszki siewnej. Ma krótki termin przydatności, gdyż zalicza się do kategorii olejów schnących (3-4 miesiące). Może być miodowy do ciemnobrązowego, ma lekko gorzkawy smak i intensywny, korzenny zapach. Zawiera nasycone kwasy tłuszczowe i dużo kwasu linolowego oraz biotynę. Jest też źródłem witaminy A i E. Nadaje się do sałatek i surówek oraz jako składnik zimnych sosów. Wzbogaca smak gotowanych warzyw i roślin strączkowych oraz kasz. Polecany po chemio- i radioterapii oraz stanach osłabienia. Obniża poziom cholesterolu i trójglicerydów we krwi.

Olej kokosowy - zwany też masłem kokosowym. Otrzymywany jest przez tłoczenie i rozgrzanie twardego miąższu orzechów kokosowych, czyli kopry. W temperaturze niższej niż 25 stopni Celsjusza przybiera wygląd przypominający ścięty, biały tłuszcz. Jest olejem nieschnącym, więc może być długo przechowywany, szczególnie w lodówce. Zawiera aż 90% nasyconych kwasów tłuszczowych, a także 44% kwasu laurynowego oraz inne kwasy i mikroelementy. Ma działanie "chłodzące" oraz uspokajające. Jest odporny na wysokie temperatury nadaje się więc do smażenia i pieczenia. Jest również świetny jako balsam do ciała lub do masażu.

Olej konopny - pozyskiwany z nasion konopi siewnej. Zalicza się do olejów schnących, zachowuje swoje właściwości jedynie 4 tygodnie po otwarciu. Jest tłoczony na zimno. Olej konopny jest bogaty w kwas linolowy. Jest zielono-brązowy, a jego zapach i smak jest lekko gorzki wzbogacony o korzenno-orzechowe nuty. Jest świetnym dodatkiem do ziemniaków, kasz, surówek i sałatek.

Olej z lnianki (rydzowy) - tłoczony z nasion lnianki. Swego czasu była to bardzo popularna roślina, uprawiana w całej Polsce. Olej był szczególnie spożywany w czasie postów (do tej pory można go kupić w okresie przed Świętami Bożego Narodzenia w Wielkopolsce). Ma jasnozłoty kolor i charakterystyczny, korzenny smak. Świetnie nadaje się do sałatek ziemniaczanych, śledzi, posiekanej cebuli, białego sera oraz kasz i pieczywa.

Olej lniany - uzyskuje się przez tłoczenie na zimno nasion lnu zwyczajnego. Jest olejem schnącym i nadaje się do spożycia jedynie 3 do 4 tygodni po otwarciu. Zawiera kwasy Omega: 3, 6 i 9 oraz niewielką ilość nasyconych kwasów tłuszczowych. Ma żółty kolor i intensywny, cierpki smak. Niegdyś bardzo popularny, jako olej spożywczy. Współcześnie najłatwiej go kupić w okolicy Bożego Narodzenia, szczególnie popularny w Małopolsce. Nie należy go podgrzewać, jest dobrym dodatkiem do sałatek, gotowanych warzyw - wzbogaca smak potraw.

Olej makowy - jest tłoczony na zimno z ziaren niebieskiego maku. Zalicza się do grupy olejów schnących, więc należy go spożyć w miarę szybko. Ma zrównoważony zawartość kwasów tłuszczowych Omega-3 i Omega-6 . Wystarczy jedna łyżka dziennie, aby pokryć aż 15% zapotrzebowania organizmu na kwas Omega-3 i 3,6% na witaminę E. Jego delikatny, lekko orzechowy smak czyni go doskonałym dodatkiem do sałatek z warzyw i owoców. Dodaje wykwintnego smaku daniom z makaronem oraz ziołami.

Olej migdałowy - otrzymuje się go z tłoczonych na zimno owoców drzewa migdałowego. Migdały zawierają od 40 do 50% tłuszczu, więc są idealne do pozyskiwania z nich oleju. Jest olejem półschnącym i po otwarciu utrzymuje ważność do 4-6 miesięcy. Produkowany jest na południu Europy oraz w Kalifornii. Zawiera dużo kwasu olejowego, bo aż 65%, a także kwas linolowy i kwasy palmitynowy i stearynowy oraz witaminy i składniki mineralne. Nie należy go ogrzewać do temperatury powyżej 70 stopni Celsjusza, za to można go mrozić do -20 stopni Celsjusza. Olej migdałowy ma postać lekko gęstej żółtawej cieczy o łagodnym, słodkawym zapachu i smaku. Idealnie nadaje się do przyrządzania ryb, mięsa drobiowego oraz owocowych sałatek. W przemyśle spożywczym stosuje się go do aromatyzowania ciast i słodyczy oraz do produkcji marcepanu.

Olej ostowy (olej z nasion ostu, olej z krokosza) - pozyskiwany jest z nasion krokosza. Zalicza się do olejów schnących, więc należy go zużyć w ciągu 3-4 miesięcy po otwarciu. Je bardzo bogaty w kwas linolenowy, bo zawiera go aż 76%. Poza tym w mniejszym stężeniu zawiera kwas oleinowy i palmitynowy, za to ma dużo witaminy A i E. Najlepiej stosować go na zimno. Olej ma mocny złoto-żółty kolor i bardzo łagodny smak. Jest znakomitym dodatkiem do potraw podawanych na zimno.

Olej z orzechów brazylijskich - tłoczony jest na zimno z białego miąższu orzecha brazylijskiego. To olej z grupy schnących, więc nie nadaje się do długiego przechowywania. Zawiera 51% kwasu oleinowego. Delikatny, orzechowy smak podkreśla smak innych składników potrawy. Znakomicie nadaje się do sosów do sałatek, dipów i majonezu.

Olej z orzechów laskowych - jest tłoczony na zimno z owoców leszczyny, czyli orzechów laskowych. Można przechowywać go od 6 do 8 miesięcy, ponieważ jest olejem nieschnącym. Zawiera aż 78% kwasu olejowego oraz 14% kwasu linolowego. Poza tym jest bogaty w minerały i białko. Jest stosunkowo odporny na ciepło. Ma złoto-żółty kolor i wyraźnie wyczuwalny orzechowy aromat. Ma delikatny smak. Dobrze wpływa na układ sercowo-naczyniowy i obniża poziom złego cholesterolu i ciśnienia krwi. Spróbuj dodać go do ciasta, które zyska nowy, niepowtarzalny smak. Jest również znakomitym dodatkiem do zimnych sosów do sałatek i surówek, a także do deserów i sałatek owocowych. Olej z orzechów laskowych jest ceniony przez szefów kuchni, więc warto wypróbować go w domowych warunkach.

Olej z orzeszków piniowych - pozyskiwany jest z orzeszków pinii. Popularny na południu Europy, ale również w Rosji i Korei (z tamtejszych odmian sosny piniowej). Powinien być stosowany jedynie na zimno, ponieważ bardzo szybko traci właściwości w wyższej temperaturze. Ma duże stężenie kwasu linolowego do 49% oraz kwasu olejowego - 28% i kwasu sosnowego (pinolenic) - 17%, ten ostatni dobrze hamuje uczucie głodu. Olej z orzeszków piniowych jest też bogatym źródłem witamin A, E, D oraz z grupy B. Jego delikatny i lekko słodkawy smak doskonale sprawdza się w połączeniu z grillowanymi rybami, awokado i kozim serem. Świetny do domowego pesto. Niewielka ilość oleju z orzeszków pinii przedłuża świeżość pieczywa, warto więc dodać go do ciasta chlebowego.

Olej pistacjowy - tłoczony na zimno z orzeszków pistacji. Ma zdecydowany smak pistacji oraz piękną, zieloną barwę. Jest niezwykle bogaty w witaminę E oraz kwasy tłuszczowe. Popularny we Francji, gdzie jest stosowany do sosów do zielonych sałat i grillowanych warzyw. Znakomicie podkreśla również smak grillowanej ryby, grillowanych owoców i ciast owocowych. Świetnie uzupełnia smak cytrusów - pomarańczy i grejpfrutów. Warto też skropić nim lekko lody pistacjowe.

Olej sezamowy - otrzymywany z tłoczonych na zimno nasion sezamowych. Zalicza się do grupy olejów półschnących, który można przechowywać od 4 do 6 miesięcy po otworzeniu. Zawiera sporo kwasu olejowego (ok. 42%) i kwasu linolowego (41-43%) oraz kwasy tłuszczowe. Ma zazwyczaj ciemnobrązowy kolor, choć bywa w barwie od jasno do ciemnożółtej. Ponieważ ma niską temperaturę dymienia nie należy go podgrzewać powyżej 70 stopni Celsjusza. Obniża ciśnienie tętnicze krwi i to na tyle, że można zmniejszyć dawkę stosowanych leków! Jest bardzo popularny w kuchni azjatyckiej, szczególnie chińskiej. Ma zdecydowany smak i zapach o orzechowym aromacie. Dodaje się go do warzyw, mięs i sałatek. Warto go dawkować uważnie, bo w większej ilości może zostawiać goryczkowaty posmak.

Olej sojowy - tłoczony z pokruszonych ziaren soi zwyczajnej. Należy do olei półschnących, więc jego przydatność do spożycia to 4 do 6 miesięcy. Stanowi cenne źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz witaminy E, poza tym jako jeden z niewielu olejów zawiera dużą ilość flawonoidów, lecytyny i fitosteroli. Ma jasnozłoty kolor i delikatny smak. Wysoka temperatura dymienia (do 213 stopni Celsjusza) sprawia, że znakomicie nadaje się do smażenia, pieczenia i gotowania. Nadaje się również do potraw na zimno - sosów do sałatek, marynat i dipów.

Olej śliwkowy - powstaje w wyniku tłoczenia na zimno pestek śliwek węgierek. Jest bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe: Omega-6 i Omega-9, witaminę E i fitosterole. Jest szczególnie popularny w kuchni francuskiej, ale też włoskiej. Zawdzięcza to swojemu niezwykłemu smakowi i aromatowi - migdałowemu, z dobrze wyczuwalną nutą marcepanu. Francuscy szefowie kuchni często go wykorzystywali do deserów i wypieków zamiast oleju migdałowego, który ma mniej zdecydowany smak. Może być podgrzewany do temperatury 180 stopni Celsjusza, więc nadaje się do smażenia i pieczenia. Znakomity do wypieków, marynat, sosów vinaigrette, dań rybnych. Ponieważ smak i aromat jest bardzo mocny wystarczy zaledwie kilka kropel oleju śliwkowego, by nadać smak potrawie.

Jak widać jest dużo różnych rodzajów olei. Ale czy nie zabrakło tu czegoś? Gdzie oliwa? - zapytacie zapewne. Potraktuję ją specjalnie, bo można by o niej długo i bez końca.

Pewnie trudno wyobrazić sobie kuchnie grecką, włoską, hiszpańską, francuską bez niej. A przecież nie tylko te kuchnie korzystają z oliwy. Oliwa pozyskiwana jest z miąższu owoców oliwki, na ciepło lub na zimno. Różni się kolorem - od jasnozłotego po żółtozielony - oraz smakiem. Jest olejem nieschnącym i można ją przechowywać stosunkowo długo, bo 8-10 miesięcy po otworzeniu. Na pewno jednak nie lubi światła, więc zawsze trzymajcie ją w szafce lub spiżarni i koniecznie w butelkach z ciemnego szkła. Niekoniecznie w lodówce, ponieważ w temperaturze poniżej 15 stopni Celsjusza mętnieje, co łatwo zmienić stawiając ją ponownie w temperaturze pokojowej. Zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe i duże stężenie kwasu oleinowego (60-75%), a także witaminę E. Dieta bogata w oliwę hamuje miażdżyce tętnic, zmniejsza też stężenie złego cholesterolu na korzyść dobrego i antyoksydantów.

Unia Europejska wprowadziła klasyfikację oliwy, dzieląc ją na 3 kategorie jakościowe:

  • oliwa naturalna (extra virgine, native, vergin) - jest tłoczona na zimno. Zdecydowanie najbardziej wartościowa. Zawsze z pierwszego tłoczenia. Nie może zawierać żadnych konserwantów ani "polepszaczy" smaku. To tę oliwę uznaje się za najzdrowszą i najlepszą. Pamiętajcie, że najlepsza jest na zimno lub podgrzana do niewielkiej temperatury - wtedy zachowuje swoje wartości i smak.
  • oliwa rafinowane - czyli oczyszczona. Podobnie jak inne oleje roślinne poddane rafinacji traci swój charakterystyczny smak i większość wartości. Za to nadaje się do podgrzewania do wyższych temperatur.
  • oliwa zwykła - pochodząca z kolejnych tłoczeń. Pozyskuje się ją z pozostałości pierwszego tłoczenia. Nie ma już tak spektakularnego smaku i takich wartości, jednak zdecydowanie więcej niż oliwa rafinowana. To właśnie ją można wykorzystać do smażenia potraw, bo danie nadal będzie smakowało oliwą.


Osobiście polecam spróbowanie oliwy z przydomowej tłoczarni - zanurzcie w niej kawałek ciabatty lub foccacii i jedzcie, nie zważając na ubrudzoną brodę i palce. Wtedy docenicie wspaniały, bogaty smak oliwy.
Na co dzień oliwa znakomicie przyda się do sałatek, sosów, pesto, smażenia i pieczenia. Dodajcie trochę do ciasta - zyska niesamowity smak i dłużej utrzyma świeżość.
W domowych warunkach można również sporządzić oliwy smakowe - wystarczy dodać zioła, pieprz w różnych kolorach, chilli, czosnek. Zdecydowanie warto mieć ją w kuchni. Sami musicie wybrać, która oliwa smakuje Wam najbardziej, czy włoska, czy hiszpańska, a może grecka. Z wakacji na południu Europy zawsze warto przywieźć butelkę. Również tę z Chorwacji, czy Cypru.

Świat olejów otwiera szeroko swoje podwoje. Warto szukać nowych smaków i powiększać swoją kolekcję. Warto też pamiętać, że to właśnie tłuszcze roślinne są zdrowe i potrzebne w naszej diecie, w przeciwieństwie do tych zwierzęcych. Zachęcam Was, więc do poznawania i eksplorowania sklepów stacjonarnych i internetowych. A może macie, jakieś ulubione smaki lub znacie olej, który nie został wymieniony, a warto o nim wiedzieć? Zachęcamy do dzielenia się wrażeniami z "olejowych" degustacji i podróży :)

Pyszne, zawsze świeże oleje i oliwą znajdziesz w mniamowym sklepie - kliknij i zobacz :)


Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.