Strudel na sposób szwajcarski

1 5 5 4
2004-05-08
70 minut
trudne
Porcje: 4-6
Kuchnia europejska

Strudel na sposób szwajcarski

Ten przepis robi wrażenie - na wszystkich! Strudel na sposób szwajcarski - najtrudniejszym elementem jest przełożenie strudla na blachę. Reszta? Banał! Podawaj na gorąco z gałką lodów waniliowych, z łyżką bitej śmietany i z listkami mięty lub melisy - jak w najlepszych kawiarniach i restauracjach.


Składniki na strudel na sposób szwajcarski

pół kilograma mąki
szklanka cukru
5 żółtek
10 cm wanilii lub paczka cukru waniliowego z prawdziwą wanilią
odrobina wody


Nadzienie:
pół kostki masła
dwa kilogramy twardych i najlepiej kwaśnych jabłek
pół szklanki cukru
sok z jednej cytryny
garść orzechów włoskich
garść obranych migdałów
pół łyżeczki cynamonu

Przygotowanie dania strudel na sposób szwajcarski

Ciasto to wyśmienite, chrupiące, lekkie i zdecydowanie szalenie śliczne. Najlepiej smakuje prosto z pieca, ale i zimne długo nie będzie czekać na amatorów.

Przygotowanie strudla zaczynam od jabłek - obieram, usuwam gniazda nasienne i kroję na "szesnastki". By jabłka zachowały swój piękny, jasny kolor, od razu po obraniu mieszam je dokładnie z sokiem cytrynowym. Teraz na suchej patelni prażę przez kilka minut orzechy i migdały - kiedy zaczynają intensywnie pachnieć, znak, że są już gotowe. Dodaję je do jabłek razem z rodzynkami, cukrem i cynamonem.

[... migdały pozbawiam skóry w następujący sposób - zalewam je wrzącą wodą i odstawiam na kilka minut. Kiedy trochę napęcznieją, biorę po jednym migdale w dwa palce, czubkiem ostrym od siebie i mocno ściskam. Migdały wyskakują ze skóry w te pędy....]

Kiedy jabłka gotowe, zabieram się za ciasto - po prostu z podanych składników zagniatam dosyć twarde, tzw. pierogowe ciasto. Jeśli zbyt suche dodaję trochę wody.

Dokładnie wyrobione ciasto przykrywam miską i pozwalam, by magia czasu sprawiła, że będzie bardziej elastyczne [zdaje się, że gluten cos tam działa intensywnie]. Kiedy ciasto sobie pod miską odpoczywa, na rondelku doprowadzam masło do płynnej postaci.

Czas na finisz: ciasto rozwałkowuję, podsypując mąką, tak cienko jak się tylko da - z podanej ilości wyjdzie placek o średnicy około pół metra albo i większy - niestety, trzeba do tego mieć trochę miejsca....

Kiedy placek już gotowy [jeśli się przerwie w kilku miejscach, nie ma się czym przejmować], smaruję go dokładnie na całej powierzchni rozpuszczonym masłem i wrzucam jabłka - tak, by zajęły około jedną trzecią powierzchni placka i by z trzech stron placek spod nich wystawał na kilkanaście centymetrów, zaś z czwartej strony placek powinien być pusty na jakiejś 1/3 swojej powierzchni [znowu wyszedł mi bardzo skomplikowany opis....].

Teraz tę pustą część placka nakrywam jabłka i zwijam całość, mniej więcej tak, jak się to robi z makowcem. Dokładnie zalepiam brzegi.

Teraz następuje najbardziej skomplikowana czynność w przygotowaniu strudla. Zawinięte ciasto trzeba bowiem w całości przenieść na blachę, wysmarowaną masłem. Robię to w ten sposób, że ciasto delikatnie przetaczam na ściereczkę i na tej ściereczce, podstawiając blisko blachę, umieszczam ciasto. Jeśli powstaną w czasie przenoszenia pęknięcia w cieście można je zalepić, biorąc kawałek ciasta z brzegu. Wierzch strudla smaruję rozbełtanym żółtkiem - zapewni to piękny, złocisty kolor. Strudel piecze się w temperaturze 180 stopni przez około 25 - 35 minut.

Gorący, prosto z pieca jest najsmaczniejszy, dla efektów wizualnych kroję go na ukośne, dosyć duże plastry, obok takiego plastra na talerzu kładę kulkę lodów waniliowych, łyżkę bitej śmietany oraz kilka listków mięty lub melisy. A jak nie mam tych dodatków, to talerz ze strudlem posypuję tylko przez sitko cukrem pudrem. Do takiego strudla najlepsza będzie filiżanka mocnej herbaty - myślę, że Earl Grey, to bardzo dobry wybór.



- Grześ, a ty te wszystkie przepisy to sam zrobiłeś z tej książki? - Syn miał dalego do szkoły, były dni, że wstawaliśmy przed 5 rano, zawoziłem go na dworzec kolejowy i był na uczelni na czas.
- A, że mój syn zdrowo się odżywia i dość obficie (trenował i nadal trenuje sztuki walki), "śmieciowe" jedzenie nie wchodziło w rachubę. Drożdżówki i kefir ze sklepu nie wystarczały. Obiady w stołówce na uczelni nie były złe, ale stanowczo niezbyt dobrze zbilansowane.
- Wiesz, ja lubię gotować, więc codzienne przygotowanie kilku pudełek nie było dla mnie wyzwaniem, a raczej przyjemnością. Skorzystała z tego też oczywiście moja Żona, której nadal często przygotowuję jedzenie w pudełkach.
- Testowałem różne dania. Pewnie setki. Jedzenie do pudełek musi być bowiem pozbawione intensywnych aromatów oraz produktów, które są ciężkostrawne i mogą być powodem różnych dolegliwości, zwłaszcza przy siedzącym trybie.
Wszystkie dania muszą być pełne cennego białka, dających energię węglowodanów, odpowiedniej ilości tłuszczów oraz witamin i mikroelementów.
No jasne, że muszą być też smaczne i ładne, jemy przecież oczami. Z tego względu muszą się dobrze przechowywać w pudełkach przez kilka godzin.
Co ważne, sprawdzają się też w domu. Zdarza mi się często wyjeżdżać na dzień lub dwa, wtedy lodówkę zapełniam... pudełkami :)
- Fakt, na początku było kilka posiłków, które się nie sprawdziły - najczęściej były w nich składniki, które po kilku godzinach zamieniły się w mało apetyczną papkę. Albo sałatki, które mocno zwiędły. Ale praktyka czyni mistrza :)
W końcu to 5 lat :) Oraz setki zestawów pudełek "extra" zamiast kanapek, czy na weekendy, kiedy jeździłem na rowerze i nie było mnie w domu :)
- Te lata doświadczeń zawarłem w mojej najlepszej książce.
O, tej Książce z przepisami na ZDROWE obiady

Jeśli chcesz zdrowo się odżywiać, dbać o swoją rodzinę, to ta książka jest właśnie dla Ciebie.

✅ DARMOWA DOSTAWA!
✅ SUPER GRATIS
✅ BŁYSKAWICZNA WYSYŁKA!

👉👉👉 Kliknij po NOWĄ książkę z NAJLEPSZYMI przepisy na obiady »»



Zdrowie z pudełka - książka drukowana#
49.99 zł
Śledzie na co dzień i na święta#
19.99 zł     9.99 zł
Szybkie śniadania na ciepło#
19.99 zł
Jesz i chudniesz. SIRT - skuteczna dieta bez wyrzeczeń#
39.99 zł     29.99 zł


 

Keks bardzo mocno bakaliowy i do tego nie za trudny do upieczenia i bardzo smakowity oczywiście

  
25
Grzegorz, Mniammniam.pl
2004-05-08
120 minut
średniołatwe
Porcje: 6-8
Keks bardzo mocno bakaliowy i do tego nie za trudny do upieczenia i bardzo smakowity oczywiście

Keks zawsze robiła moja babcia. W niewielkich keksówkach leżał na blacie i czekał na każdego łasucha. A tych zawsze było wielu :) Do tej pory keks to jedno z moich ulubionych ciast.

Oczywiście keks jest bardzo smakowity :) Niesamowitą robotę robią w tym keksie bakalie, nadając super smak i bardzo mocny, ale przyjemny aromat. Bo ten keks już od samego włożenia do piekarnika zaczyna...




Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.