Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z serwisu oznacza zgodę na ich zapis oraz wykorzystanie. Więcej informacji

Różowy tort dla Księżniczki

  
1 5 5 2
2012-11-02
3-6 godzin w zależności od ilości blaszek
średniołatwe
Porcje: 1 duży tort
Kuchnia europejska
Różowy tort dla Księżniczki

Księżniczką zwał mnie mój Tato. Dlatego, gdy przed urodzinami mojej siostry znalazłam
przepis na różowiutki tort z falbankami, który do tego miał być o idealnie wyważonym, nie
przesłodzonym smaku - zabujałam się na amen! :)

Smacznego! I oby poszło w piersi ;)


Składniki na różowy tort dla księżniczki

Biszkopt (średnica formy około 20 cm):
5 białek
5 żółtek (czyli osobno białka i żółtka z 5 jajek)
3/4 szklanki cukru
3/4 szklanki mąki pszennej - przesianej
1/4 szklanki mąki ziemniaczanej - przesianej
odrobina barwnika spożywczego najlepiej w słodkim, różowym kolorze

Do nasączenia biszkoptu:
1/4 szklanki soku z cytryny albo likieru cytrynowego limoncello
1/4 szklanki wody

Masa do posmarowania biszkoptu:
250 ml schłodzonej kremówki (użyłam Ramy do ubijania)
2 łyżki cukru pudru (najlepiej przesiej)
skórka otarta z 1 cytryny

Krem maślany (podobno oparty na bezie szwajcarskiej - nie znam się jednak):
460 g masła nie schłodzonego i pokrojonego
6 białek
1 i 1/2 szklanki cukru
1 szczypta soli
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
odrobina barwnika jak wyżej: najlepiej różowego
100 przepisów na ZDROWE JEDZENIE do pracy.
Kliknij po ZDROWE PUDEŁKA :)

Przygotowanie dania różowy tort dla księżniczki

Jeśli masz trzy formy - idealnie. Ja nie miałam i dlatego piekłam biszkopty sekwencyjnie
przy użyciu 1 formy - i tak opiszę to wykonanie. Każdą formę na spodzie wyłóż papierem do
pieczenia.
Przygotuj skórkę i sok z cytryny.
Rozdziel żółtka od białek - musisz mieć 4 miseczki: 5 żółtek na biszkopt, 5 białek na
biszkopt, 6 białek na krem, pozostanie Ci 6 żółtek (wymyśl na co - może chrust/faworki?)
BISZKOPTY:
Obie mąki wymieszaj i przesiej. Podziel na 3 równe części i odłóż.
Białka ubij na sztywno.
Dodaj cukier stopniowo, nadal ubijając.
Dodaj żółtka stopniowo, nadal ubijając.
Masę tą rozdziel na 3 równe części najlepiej do misek, w których możesz miksować.
Do pierwszej dodaj trochę barwnika i zmiksuj dokładnie, by kolor masy był jasnoróżowy.
Do drugiej nieco więcej, by był średnioróżowy.
Do trzeciej więcej - tyle, że po dodaniu następnej porcji barwnika, kolor nie ulegnie zmianie.
Do każdej masy dodać po 1 części podzielonej wcześniej mąki i wymieszać. Przepis
oryginalny mówił o mieszaniu szpatułką. Ja używałam miksera - ale tylko by połączyć
wszystko w misce.
Pierwszą masę (najciemniejszy różowy) wlej do formy, wyłożonej na spodzie papierem do
pieczenia. Piecz w 160 st. Celsjusza przez około 15, a maksymalnie 20 minut. Sprawdź
patyczkiem, czy się wypiekł w środku - musi być suchy.
Teraz najśmieszniejsze :D - po upieczeniu, wyciągasz ciasto z piekarnika i z około pół metra
rzucasz nim o podłogę (spuszczasz na podłogę). Powaga - nie kłamię. Tak było w
oryginalnym przepisie i tak zrobiłam. Wystudź trochę biszkopt, wyjmij go z formy *.
Postępuj tak samo z pozostałymi dwoma masami.
...
W trakcie studzenia ostatniego biszkopta albo później - zrób roztwór do NASĄCZENIA czyli
wymieszaj sok z cytryny i wodę w szklance. To jest najłatwiejsza część ;)
Zrób teraz MASĘ do przełożenia:
Ubij kremówkę. Dodaj cukier puder (ale nie syp mocno tylko delikatnie) i tak wmiksuj, by nie
straciła śmietanka konsystencji. Dodaj skórkę (wmiksowałam, choć się tego robić raczej
nie powinno chyba).
Wstaw masę do lodówki by nie rozwarstwiła się.
KREM MAŚLANY NA WIERZCH (najtrudniejsze):
Białka, szczyptę soli i cukier włóż do miski miksera. Wymieszaj (nie ubijaj, nie miksuj -
wymieszaj). Miskę umieść nad parującą w garnku wodą i mieszaj (np trzepaczką do jajek
ale delikatnie) tak by się rozpuścił cukier - sprawdzaj to palcami. Uważaj - nie zetnij białek i
nie przypal sobie miski ;)
Masę tą ubij na sztywno - ma być w wyniku gęsta i chłodna masa. Będziesz długo ubijać.
Mam nadzieję, że masz mikser z trzymadełkiem ;)
Jeśli masz, zmień końcówkę w mikserze na mieszającą (do tej pory używałaś ubijającej).
Do miski wrzucaj po trochu masła i mieszaj, dodaj masła i mieszaj, dodaj i mieszaj aż
zużyjesz całe masło przeznaczone na krem.** Mieszaj aż masa w końcu zgęstnieje po czym
dodaj ekstrakt z wanilii i ociupinkę barwnika i też mieszaj. Jeśli uznasz, że kolor za słaby -
dodaj drugą ociupinkę barwnika i też mieszaj. Mieszanie jak widać tutaj to podstawa. W
opisie przepisu, którego użyłam była mowa o tym, że masa jest gotowa gdy jest już
normalnej konsystencji i wydaje mlaskające dźwięki przy mieszaniu mikserem. To
prawda.***

I teraz najprzyjemniejsza część - łączenie wszystkiego w tort.
Pierwszy najciemniejszy biszkopt połóż na docelową paterę (musi być sporo większa od
blatu) i nasącz go.
Przełóż połową masy do posmarowania.
Połóż drugi średnioróżowy biszkopt, nasącz i posmaruj resztą masy do posmarowania.
Połóż trzeci najjaśniejszy biszkopt i nasącz.
Wyrównaj, lekko dociskając by masa równomiernie się ułożyła.
Posmaruj lekko boki i wierzch tortu kremem maślanym (różowym).
Krem przełóż do rękawa cukierniczego albo innego urządzenia do dekorowania kremem.
Ważny jest kształt końcówki. Autorka przepisu poleca tylkę w kształcie wydłużonej łezki
Wiltona. Ja takiej idealnej nie miałam, ale miałam podobną i się udało :)
Trzymaj rękaw z kremem pionowo, końcówka ku dołowi w miejscu, gdzie zaraz wyciśniesz
krem. Szersza część łezki ma być przy biszkopcie, węższa na zewnątrz.
Wyciskaj masę przesuwając na boki końcówkę tak, by zrobić kolumnę na wysokość
biszkoptów. I tak kolumna przy kolumnie dookoła tortu. Kolumny muszą dotykać biszkoptów.
Wierzch tortu ozdobić wedle uznania. Robiłam podobnie jak boki, bo chciałam uzyskać efekt
falbanki na całym torcie. Zaczęłam od zewnątrz.
Wstaw do lodówki najlepiej na noc. Krem się 'zestali'.
Voila! :)



Najlepiej biszkopty upiecz dzień wcześniej, bo to sporo pracy. Nie ma sensu się katować tak jak ja to zrobiłam i tort robiłam 6 godzin non stop ;) Rozdzielenie składników wykonuję przy użyciu wagi kuchennej - niezastąpiona w mojej kuchni. Użyj najlepiej formy otwieranej na taki klips i z nieprzywierającą warstwą - dzięki temu wyłożenie papieru do pieczenia będzie łatwe, bo będzie trzymany przez zamknięte boki formy, i ciasto po upieczeniu będzie łatwiej wyjąć. * wyjęcie biszkoptu po wystudzeniu: najpierw boki oddziel nożykiem, potem otwórz klips. Przenieś biszkopt na paterę do góry nogami i delikatnie oderwij papier do pieczenia. ** W trakcie mieszania będziesz miała wrażenie, że Ci się masa rozwarstwiła - ale jest wszystko w jak najlepszym porządku. Tak ma być. Najpierw będzie jakby rzadsza, rozwarstwiona, potem będzie idealna :) *** Masy nie odkładaj do lodówki a już na pewno nie na noc. Zesztywnieje po prostu i nie włożysz jej do rękawa więc nie użyjesz.

Najlepsze ciasta na lato#
19.99 zł
Fit słodkości#
39.99 zł     19.99 zł
Zrób to sam. Naturalnie zdrowe przepisy!#
29.99 zł     19.99 zł
Zdrowe sałatki#
39.99 zł     19.99 zł


 

Tort poczwórnie czekoladowy

Mienta
2012-11-01
90
średniołatwe
Porcje: 12
Tort poczwórnie czekoladowy

Za każdym razem gdy coś piekę to Tata pyta mnie kiedy zrobię coś czekoladowo-czekoladowego najlepiej nadzianego czekoladą ;) Postanowiłam spełnić jego życzenie z okazji Dnia Ojca i zrobiłam taki oto torcik :) Poczwórnie czekoladowy z nutką pomarańczy i chilli :)

Mimo tego, że ciasto, masa, polewa i ozdoby są czekoladowe to nie jest on ciężki w smaku. Mówiąc nieskromnie uważam, że to mój...


Orzechowo-dyniowa krajanka

sofieta
2012-11-01
70
łatwe
Porcje: 12
Orzechowo-dyniowa krajanka

W sezonie dyniowym i ja nie mogłam oprzeć się dyniowym wypiekom. Popełniłam więc
orzechowo-dyniową krajankę z serem od Dorotus (przepis troszkę zmieniłam).
Powiem sczerze, że ta dynia w wydaniu sernikowym nie za bardzo przypadła mi do gustu, w
przeciwieństwie do męża i córki, którym bardzo smakowała.
Już chyba bardziej lubię dynię w wydaniu babkowym, a najbardziej to chyba lubię dynię...


Cupcakes al tiramisu

  
1
sofieta
2012-11-01
60
łatwe
Porcje: 6
Cupcakes al tiramisu

Jaki deser skutecznie ochłodzi w upalne dni? Dla mnie odpowiedz jest jedna: tiramisu! Nie
tylko ochłodzi ale i doda energii, bo przecież “tira su”- dosłownie podnosi do do góry.
Uwielbiam ten włoski smakołyk pod każdą postacią: tradycyjnego deseru z biszkoptów,
kawy i mascarpone, kawiarnianych drobnych ciasteczek czy lodów. Jakiś czas temu miałam
okazje przygotować cupcakes al...




Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.