Pieczonka ala lasagne

1 5 5 2
2004-05-08
180 minut
średniołatwe
Porcje: 8
potrawa nadzienie lasagne sos pomidorowy plastrami konsystencja
Pieczonka ala lasagne


Składniki na pieczonka ala lasagne

ciasto:

5 szklanek pszennej mąki

5 żółtek

łyżka soli

wody tyle, "ile zabierze"



nadzienie:

kilogram wołowej polędwicy

pół kilograma marchewki

pół kilograma cebuli

4 łyżki przecieru pomidorowego

główka czosnku

łyżka soli

czarny, świeżo zmielony pieprz

odrobina rozmarynu

szklanka czerwonego, wytrawnego wina

pół szklanki oliwy

Przygotowanie dania pieczonka ala lasagne

Potraw to dosyć pracochłonna - przygotowanie ciasto to około 40 minut ciężkiej pracy. Ale efekt! Liczy się efekt!

Mąkę przesiewam na stolnicę (albo w polowych warunkach na cokolwiek twardego, płaskiego i o odpowiednich rozmiarach), dodaję sól i żółtka, mieszam, zagniatam i oddaję tyle wody, by uzyskać twarde ciasto makaronowe. Ciasto wyrabiam, aż będzie jednolite i sprężyste. Ciasto odstawiam pod przykryciem na dłuższą chwilę aby "dojrzało".

W tym czasie przygotowuję nadzienie. Cebule obieram i kroję na ćwiartki. Marchewki myję i kroję na raczej większe kawałki. Czosnek obieram i każdy ząbek kroję na dwie, trzy części. Wołowinę kroję na kawałki 2 cm na 2 cm. Na patelni rozgrzewam oliwę i wrzucam wołowinę - smażę na dużym ogniu cały czas mieszając, aż całe mięso zmieni kolor, wtedy dodaję cebulę, marchewkę, czosnek i ponownie cały czas mieszając smażę na średnim ogniu, aż cebula zacznie się szklić. Dodaję wino, przecier pomidorowy, przyprawy, zmniejszam ogień od minimum i duszę potrawę około 40 minut - co jakiś czas do niej zaglądam, by w razie potrzeby dolać wody. Nadzienie jest gotowe, kiedy mięso jest jeszcze lekko twardawe, sos powinien być gęstości rzadkiej śmietany.

Czas na wałkowianie ciasta - odrywam od ciasta kawałki wielkości pięści i rozwałkowuję, podsypując obficie mąką, na duże płachty - najcieniej jak mi się uda - powinno wyjść około 8-10 cieniutkich plastrów (jeśli podczas wałkowania zrobią się dziury w cieście nie należy się martwić - nie ma to znaczenia). Garnek do pieczonki smaruję dużą ilością oliwy (na dnie powinna być jej kilkumilimetrowa warstwa) i wylepiam cały garnek dwoma największymi plastrami ciasta - kładąc jeden na drugim, wcześniej mocno spryskanym oliwą. Ciasto w garnku spryskuję oliwą i na nie wkładam pierwszą warstwę nadzienia. Na nadzienie kładę następną pojedynczą warstwę ciasta. Ostatnią warstwę tworzy ciasto - w zasadzie nie ma to większego znaczenia, jak to wszystko będzie poukładane...

Ciasto z ostatniej warstwy nakłuwam wielokrotnie widelcem, spryskuję oliwa, garnek przykrywam i stawiam na trójnóg - taka pieczonka wymaga co najmniej godziny pieczenia na małym ogniu.

Jest po prostu przepyszna! Ciasto ma niesamowity aromat i jest tak bardzo miękkie! Doskonale smakuje z piwem albo z czerwonym winem - takim samy, jakie zostało użyte od przygotowanie nadzienia.

Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.