NOWOROCZNY TORT EWY

1 5 5
2009-12-07
2 h plus noc
łatwe
Porcje: 12 -16
tort placki ziemniaczane placki mascarpone serka torcik
NOWOROCZNY TORT EWY

Ten czekoladowo-wiśniowy tort wykombinowałam również dla zużycia białek, jeszcze wtedy jak nie miałam Cream of Tartar. (Teraz już mam - dzięki AgaTo). Skąd wzięłam takie proporcje już w tej chwili nie mam pojęcia. Ważne, że tort się udał i był bardzo smaczny.


Składniki na noworoczny tort ewy

Proporcje na jeden placek:
3 białka + szczypta soli
15 dag cukru
spora szczypta sody oczyszczonej
ok. 2/3 łyżki octu winnego
2 łyżki kakao + mąka - łącznie 8 dag
ok.1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Krem:
1/2 litra śmietanki 30%
tabliczka gorzkiej czekolady
2 śmietan-fixy
łyżka cukru pudru
ok. 250g serka mascarpone
1-2 łyżeczki rumowej kawy cappuccino w proszku
trochę pokrojonej czekolady deserowej

wiśnie odsączone z kompotu lub mrożone zagotowane w syropie



Przygotowanie dania noworoczny tort ewy

Białka ubiłam ze szczyptą soli, dodałam cukier i ubiłam na bardzo sztywną pianę. Dodałam sodę i ocet, zmiksowałam. Wsypałam mąkę przesianą z kakao i proszkiem do pieczenia, delikatnie wymieszałam.
Upiekłam z tego placek w małej (20 cm średnicy) tortownicy - 30 - 35 minut w temp. 150°C.
Po upieczeniu studziłam placek w tortownicy odwróconej do góry nogami (postawionej na dwóch miseczkach).
Na drugi dzień przekroiłam ten placek na 2 części. W sumie upiekłam 2 takie placki, ale torcik zrobiłam tylko z 3 części, żeby nie był za wysoki.
Następnie nasączyłam placki wodą z kirchem i sokiem z cytryny, w ogóle bez cukru, bo placki są dosyć słodkie.

Krem:
Odłożyłam parę łyżek śmietany (do dekoracji). Resztę podgrzałam i rozpuściłam w niej tabliczkę gorzkiej czekolady. Dokładnie wymieszałam i wstawiłam na noc do lodówki.
Na drugi dzień ubijam śmietanę z dodatkiem 2 śmietan-fiksów rozmieszanych z łyżką cukru pudru.
Serek mascarpone wymieszałam w misce, żeby go rozluźnić, dodałam kawę, wymieszałam z paroma łyżkami ubitej śmietany, a następnie delikatnie z pozostałą ubitą śmietaną. Do gotowej masy dodałam pokrojoną czekoladę deserową.

Następnie smarowałam nasączone placki warstwą masy, na tę masę układałam dość gęsto wiśnie (mogą być gotowe z kompotu np., ja nie miałam, więc paczkę mrożonych zagotowałam w słodkim syropie i takie ułożyłam) na to placek itd. wierzch i boki posmarowałam resztą masy, górę posypałam kakao i przybrałam ubitą, białą resztą śmietany i kandyzowanymi wiśniami czy czereśniami.

Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.