niebiańska, cudowna, kruchutka szarlotka na gorąco lub zimno

  
1 5 5 3
2011-08-04
?
bardzo łatwe
Porcje: leży - jak są duże ;D
Kuchnia europejska
niebiańska, cudowna, kruchutka szarlotka na gorąco lub zimno

Przepis ten dostałam jak to zwykle bywa drogą pantoflową. Szarlotka wychodzi z niego tak niebiańska i mniamuśna, że w sezonie \"jabłkowym\" piekę nawet 3 blachy tygodniowo i wszystko znika szybciutko przy akompaniamencie głośnych westchnień i pomruków zadowolenia ;))).
Ps. wg mnie najważniejszą sprawą w szarlotce jest to, jakich jabłek użyjemy do jej wypieku, bo te bez smaku z dużą ilością soku i blejdowate się nie nadają (choć zdarzało mi się piec szarlotkę z niedojrzałych papierówek i macintosh\'ów i wychodziła super :D)


Składniki na niebiańska, cudowna, kruchutka szarlotka na gorąco lub zimno

- 70 dag mąki wyłącznie krupczatka!!!
- 1 szklanka cukru pudru (zwykły się skrystalizuje!!!)
- 3 żółtka
- śmietana kwaśna 18% ile ciasto przyjmie (u mnie zwykle 3-4 łyżki)
- 1 kostka margaryny 1/4 kostki smalcu (jak nie mam to nie daję i nic się nie dzieje :D)
- szczypta soli - niezbędne
- 1-1 ½ łyżeczki proszku do pieczenia

jabłka:
wersja: 1) z surowymi jabłkami:
-ok. 3-4 kg twardych kwaśnych jabłek (ja lubię dużo jabłek :D)
-1 cukier waniliowy plus cukier kryształ
-bułka tarta
2) z duszonymi jabłkami:
-ok. 2-3 kg jabłek jak wyżej
-1 cukier waniliowy plus cukier kryształ
- słodka piana z białek
-ewentualnie 1 łyżka galaretki np. cytrynowej lub gruszkowej

Przygotowanie dania niebiańska, cudowna, kruchutka szarlotka na gorąco lub zimno

Bardzo dokładnie przestrzegajcie moich wskazówek a ciasto wyjdzie idealne:
1) Mąkę, cukier puder, sól i proszek do pieczenia wsiewam razem przez sito do naczynia w którym je będę wyrabiać - to napowietrza składniki i pozwala się pozbyć ewentualnych grudek,
2) twardą <-- to ważne! margarynę i ewentualnie smalec kroję na kawałki i dodaję do sypkich składników;
3) Zagniatam ciasto bardzo dokładnie(można to zrobić siekaczem do ciasta) do momentu, kiedy pod palcami uzyskam sypką lekko wilgotną konsystencję podobną w dotyku do wilgotnego piasku :D
4) Jaja rozdzielam - do ciasta daję jedynie żółtka, bo białka \"zatwardziłyby\" je. Na wierzch sypkiego ciasta wlewam 3 łyżki śmietany i na nią kładę żółtka - mieszam delikatnie palcami śmietanę z żółtkami (można to zrobić w osobnej miseczce) - robię to po to, by później żółtka równo rozprowadziły się w cieście;
4) Energicznie zagniatam ciasto, ma mieć konsystencję wilgotnej plasteliny, w razie czego, należy dodać jeszcze śmietany;
5) dzielę ciasto na 2 części: 2/3 ciasta na spód wkładam do lodówki, 1/3 - na wierzch, zamrażam
6) po kilku godzinach gdy ciasto w zamrażalce zamarznie, wykładam to z lodówki na blaszkę - ponieważ nie chce mi się bawić z wałkiem urywam ciasto po kawałku rozgniatam w dłoniach na płaskie placki i palcami rozrównuję po blaszce, nakłuwam dokładnie widelcem
6) wkładam ciasto do piekarnika nagrzanego do 150*C (pieczenie - góra, dół) aby troszkę podrosło - nie wiem jak długo, bo robię to na oko - ciasto ma troszkę podrosnąć a jego powierzchnia lekko się wybrzuszy (w tym czasie zwykle trę i wyciskam jabłka :D)
7) Podrośnięty spód posypuję bułką tartą (pod surowe jabłka) / wykładam równomiernie słodką pianę z białek (pod jabłka duszone), jabłka surowe - posypuję cukrem. Na to trę na tarce o grubych oczkach zamarznięte ciasto
8) Piekę ok. 25-30 min w 180*C (natychmiast wyciągnijcie ciasto z piekarnika gdy góra zarumieni się)
9) Podawajcie: po wystygnięciu posypaną cukrem pudrem do kawy z mlekiem, na gorąco - z prawdziwą bitą śmietaną i gałką lodów waniliowych
jabłka:
W wersji \"surowej\" obieram i trę jabłka na tarce o grubych oczkach (aby jabłka zbyt nie ściemniały po obraniu wkładam je do zimnej wody a po starciu dodaję do nich soku z cytryny), wyciskam z całych sił (można zatrudnić \"domowego mężczyznę\" - niech też ma swój wkład w życie kuchenne :D), wykładam równomiernie na blaszkę i reszta j.w.
W wersji duszonej obieram jabłka, kroję byle jak na drobne kawałki wsypuję na patelnię teflonową, dodaję cukier waniliowy i zwykły do smaku, przykrywam pokrywką i duszę na wolnym ogniu często mieszając do momentu, gdy jabłka staną się szkliste i miękkawe ale nie stracą konsystencji. Następnie jabłka przekładam na durszlak i czekam, aż porządnie odciekną. Wykładam na blachę i reszta j.w. Jeśli się boicie, że jabłka będą jednak zbyt wilgotne wymieszajcie je z 1 łyżką galaretki - zawsze skutkuje ;D


Ps. Jak upieczecie to napiszcie jak wam wyszło i czy smakowało - jak u mnie niebiańsko ;))))

Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.