» Przepisy » Ciasta i ciastka » Ciasta kruche i półkruche » Kruchy placek z malinami i waniliową pianką

Kruchy placek z malinami i waniliową pianką


1 5 5
2015-11-11
2,5 godziny
średniołatwe
Porcje: ok. 15
Kuchnia europejska
Kruchy placek z malinami i waniliową pianką

Istnieje na tym świecie grupa przepisów na tyle popularnych, że zyskały już miano klasycznych. Znaleźć można je niemal na każdym blogu w wielu kręgach kulturowych na różnych częściach globu. Zazwyczaj baza takich „klasyków” jest niezmienna, lecz każdy dodaje coś od siebie, wymienia poszczególne składniki na inne, urozmaica przepis o lokalne produkty lub dopasowuje ingrediencje pod siebie. Ten przepis jest wyjątkowy. Pojawia się wszędzie dokładnie w takiej samej formie. Ja także nie śmiem modyfikować w czegokolwiek. Nie warto, gdyż jest doskonały.


Składniki na kruchy placek z malinami i waniliową pianką

kruche ciasto:
2 i ½ szklanki mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 łyżki cukru pudru
250g zimnego masła
5 żółtek
2 łyżki lodowatej wody

waniliowa pianka:
5 białek
1 szklanka drobnego cukru do wypieków
1 opakowanie (16g) cukru wanilinowego
2 opakowania (po 40g każde) budyniu waniliowego bez cukru
½ szklanki oleju rzepakowego

dodatkowo:
ok. 400g malin (świeżych lub mrożonych)
cukier puder do oprószenia

Przygotowanie dania kruchy placek z malinami i waniliową pianką

...

ZAGNIATAMY KRUCHE CIASTO
Do dużej miski wsypujemy mąkę, cukier puder oraz proszek do pieczenia i dokładnie łączymy. Mieszankę przesiewamy na stolnicę, dodajemy pokrojone na małe kawałki zimne masło i całość siekamy nożem do momentu uzyskania swego rodzaju kruszonki. Robimy kopiec, a w nim dołek. Do dołka wrzucamy żółtka, dolewamy odrobinę lodowatej wody i jak najszybciej zagniatamy ciasto dłońmi. Ciasta nie wyrabiamy, po prostu łączymy składniki tak, aby powstała jedna zwarta masa. Chodzi o to, by niepotrzebnie nie podgrzewać ciasta w dłoniach, ani nie męczyć ugniataniem, inaczej nie będzie ciastem kruchym, ale zakalcowym gniotem. Zatem szybciutko formujemy kulę, spłaszczamy i dzielimy na dwie części - 2/3 i 1/3 całości. Każdą z nich zawijamy w folię spożywczą i odkładamy do zamrażarki na minimum 2 godziny. Ciasto powinno być zamrożone na kamień, w związku z czym niechaj nie przyjdzie nikomu do głowy, aby wyciągać je wcześniej.
Tę czynność możemy wykonać 1-2 dni przed planowanym pieczeniem.

ROBIMY KRUCHY SPÓD
Zaczynamy od rozgrzania piekarnika do 190 stopni.
Standardową dużą, prostokątną formę (34x23cm) smarujemy dokładnie masłem i wykładamy papierem do pieczenia, który powinien pięknie do masła przylgnąć. Do tak przygotowanej formy ścieramy większą część schłodzonego ciasta na tarce o grubych oczkach. Staramy się w miarę równo rozłożyć wiórki ciasta na całej powierzchni formy, a gdy tak się stanie, ugniatamy je delikatnie dłonią tak, aby powierzchnia była w miarę jednolita. Dzięki takiemu zabiegowi ciasto zachowa swoją kruchość, ale będzie lżejsze i bardziej puszyste niż ciasto tradycyjnie wałkowane. Tak przygotowany spód podpiekamy w nagrzanym piekarniku przez 20 minut, po czym wyciągamy i studzimy całkowicie.

BIJEMY WANILIOWĄ PIANKĘ
Po wystudzeniu spodu, zaczynamy ubijać białka na sztywną pianę. Następnie w trzech-czterech partiach dodajemy cukier oraz cukier wanilinowy, cały czas ubijając na najwyższych obrotach miksera. Gdy masa białkowa stanie się gładka i błyszcząca, dosypujemy powoli proszek budyniowy i łączymy go dokładnie, aby nie było żadnych grudek. Na końcu cienką strużką dolewamy olej i rozmiksowujemy jeszcze chwilę do połączenia z masą.

SKŁADAMY CIASTO W JEDNĄ, IMPONUJĄCĄ CAŁOŚĆ
Piekarnik ponownie rozgrzewamy do 190 stopni.
Na podpieczony spód wykładamy przygotowaną piankę i rozprowadzamy równomiernie na całej powierzchni. Na wierzchu gęsto układamy maliny. Robimy to dokładnie, otworkami do góry, zagłębiając owoce do połowy w piance. Jeśli używamy malin mrożonych, absolutnie nie rozmrażamy ich wcześniej! Teraz zostało nam już tylko zetrzeć na wierzch pozostałą mniejszą część ciasta, która leżakuje w zamrażalniku. Staramy się ścierać ciasto tak, aby w miarę równo pokryło całą powierzchnię i przykryło maliny.

PICHCIMY CIASTO
Tak przygotowane ciasto wkładamy do nagrzanego piekarnika na 30-40 minut. Powinno wydać piękny maślano-malinowy zapach, a wierzch powinien apetycznie się zarumienić.
Po wyciągnięciu z piekarnika, studzimy całkowicie przez co najmniej godzinę. Wszelkie próby dobrania się do niego wcześniej skończą się fiaskiem, gdyż jest niezwykle delikatne (będziecie zdziwieni jak bardzo) i potrzebuje dłuższej chwili, by dać się pokroić w zgrabną kostkę.
Przed podaniem oprószamy cukrem pudrem.


Zapraszam! https://walkiemipapilotka.wordpress.com/

Orzechowy placek ze śliwkami

Orzechowy placek ze śliwkami

Ucierane ciacha i placki to zdecydowanie moja bajka. Wymyślam je namiętnie i przygotowuję w najróżniejszych konfiguracjach owocowo-orzechowo-bakaliowych. Opcji jest mnóstwo, więc można śmiało puszczać wodze fantazji lub wykorzystywać owoce, które akurat znalazły się w naszej kuchni w nadmiarze. Ucieraki są lekkie, puszyste, aromatyczne i wilgotne, a do tego przygotowuje się je w kilka chwil.


Maślany placek z gruszkami i kruszonką

Maślany placek z gruszkami i kruszonką

Stałam w markecie z rajstopami pod pachą i gapiłam się na gruszki. Nie miałam pojęcia, co to za odmiana (teraz już wiem, że było to słodkie, piaskowe limonery), lecz ich wygląd urzekał. Były niewielkie, żółte, okrapiane brązowymi plamami i już prawie przejrzałe, naznaczone wgłębieniami po paluchach klientów, którzy obchodzili je szerokim łukiem. Słusznie, bo i po co komu taka zmacana, brzydka...


Chocolate crinkles, czyli popękane ciasteczka czekoladowe

Chocolate crinkles, czyli popękane ciasteczka czekoladowe

Cocolate crinkles to tradycyjne ciasteczka pieczone w Wielkiej Brytanii, USA i Australii w okolicach świąt Bożego Narodzenia. Jak większość angielskich wypieków czekoladowych są intensywne w smaku i niezwykle aromatyczne. Ze względu na charakterystyczne proporcje składników w cieście (bardzo dużo czekolady i masła w stosunku do mąki) przypominają brownies, które otacza delikatna, chrupiąca...




Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.