Chłodnik z botwinki z rzodkiewkami

  
1 5 5 5
2015-08-05
10 minut
bardzo łatwe
Porcje: 4
Kuchnia europejska
Chłodnik z botwinki z rzodkiewkami

Bo to wcale tak nie jest, że chłodnik musi być z ogórkiem. Bo z rzodkiewką też jest pyszny :) To szybka, zdrowa zupa, która jest idealna na obiad lub kolację w gorące dni. Zimna, gęsta i niskokaloryczna. I wyraźna w smaku - to dzięki rzodkiewkom.
Można go podawać jako zupę w talerzach lub miseczkach lub też jako drugie śniadanie - wtedy świetnie wygląda w słoikach lub słoiko-szklankach. A kiedy jest bardzo, ale to bardzo gorąco, talerz tego chłodnika, pół talerze młodych ziemniaków z koperkiem i kilkoma skwarkami starczy za cały obiad. Zdrowy i kolorowy. I tak smakowicie tradycyjny. Bo to w prostocie najczęściej tkwi najlepszy smak :)


Składniki na chłodnik z botwinki z rzodkiewkami

2 pęczki botwinki
1 litr zimnego jogurtu naturalnego
2 pęczki rzodkiewek
1 pęczek koperku
4 jajka ugotowane na twardo
sok z jednej cytryny
sól
świeżo zmielony czarny pieprz

Przygotowanie dania chłodnik z botwinki z rzodkiewkami

  1. Zagotuj 6 szklanek wody.
  2. Botwinkę opłucz, osusz, odłóż kilka liście do dekoracji, resztę bardzo drobno posiekaj.
  3. Posiekaną botwikę wrzuć na 4 minuty do wrzątku, gotuj na małym ogniu, odcedź i pozostaw do ostygnięcia.
  4. Rzodkiewkę zetrzyj na tarce o grubych oczkach, koperek posiekaj.
  5. Do naczynia wlej zimny jogurt, dodaj koperek oraz rzodkiewkę i blanszowaną botwinę. Dodaj na sok z cytryny, dopraw solą i pieprzem.
  6. Do talerzy włóż drobno posiekane jajka i wlej chłodnik. Udekoruj posiekanymi listkami botwinki.

Dodatkowe informacje
Możesz za jednym razem przygotować większą ilość chłodnika, bo BEZ dodatku jajek można go przechować w lodówce 2 dni. Przed podaniem należy go dokładnie wymieszać.

Chłodnik z botwinki z rzodkiewką

A kiedy jest gorąco i trzeba iść do pracy, to ten chłodnik jest świetnym pomysłem na drugie śniadanie. Z kromką pełnoziarnistego pieczywa będzie smakować wtedy najlepiej i doda tyle energii, ile trzeba, kiedy jest gorąco :)



Przepis opracowała i zdjęcia wykonała Małgorzata Ziółkowska, która prowadzi blog Smaki Alzacji.


Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.