Zielone ziemniaczane zapiekanki na powitanie wiosny

Grzegorz, Mniammniam.pl   2004-03-21         1   like 9

Zielone ziemniaczane zapiekanki na powitanie wiosny
Zapieczone, delikatne ziemniaki w otoczeniu jedwabistego sosu, podkreślone zielonym, zdecydowanym akcentem to sprawa pyszna, łatwa w wykonaniu i niedroga. Również niezbyt pracochłonna w przygotowaniu. Przede wszystkim zaś oferująca mnóstwo możliwości kreacji. Można, bowiem wyczarować setki zapiekanek, a każda będzie inna.

Dni coraz dłuższe, bosonoga wiosna budzi powoli swe dzieci na polach, w parkach i wiejskich siołach. Ale koloru zielonego jeszcze nie za dużo wokół nas, a na nowalijki przyjedzie nam jeszcze trochę poczekać.
Żądzę koloru soczystego jednak zaspokoić mogą zielone pyszności, które dodane do ziemniaków zamienią się w smakowite i wesołe dania.
Szukając produktów w kolorze nadziei na słoneczne dni trafiłem między innymi na szpinak, pory, zielony pieprz, rokpol, mrożone zioła, natkę pietruszki, szczypiorek i koperek.
A może Ty właśnie dzisiaj znajdziesz też coś zielonego, co będzie pysznie współgrało z ziemniakami w formie do zapiekania i przygotujesz pyszną zapiekankę?

Wbrew pozorom przygotowanie zapiekanki z ziemniaków nie jest bardzo czasochłonne, o ile się zachowa następujący bieg rzeczy: ziemniaki należy zalać wrzątkiem i ugotować w mundurkach, co trwa około 10 minut.
Najlepsze do zapiekania są ziemniaki, które się nie rozpadają podczas gotowania i w czasie zapiekania zachowują swój kształt. Najpopularniejsze takie gatunki, dostępne w większości targów i bazarów (ale nie niestety nie w wielkich sklepach) to frezje i sokoły.

Ziemniaki nie powinny być zupełnie ugotowane - wystarczy, jeśli można w nie z dość dużym oporem wcisnąć widelec. Miękkość ostateczną mają nabyć podczas zapiekania - wtedy też nabiorą aromatu przypraw i nadzienia.

Oczywiście można ziemniaki obrać przed gotowaniem - nie mniej jednak obieranie ziemniaków ugotowanych w mundurkach jest dużo szybsze, a i, jak twierdzą naukowcy, w ten sposób zachowujemy większość witamin i mikroelementów, które się w nich znajdują. Znajdują się one bowiem bezpośrednio pod skórką.

Wybierając ziemniaki do gotowania w całości, należy zwrócić uwagę na to, by były jednakowej wielkości i nie powinny to być ziemniaki giganty - chodzi o to, by wszystkie były równomiernie ugotowane.
Ugotowane ziemniaki studzę i obieram w mig.

Wcześniej zaś, kiedy bulwy się gotują, przygotowuję nadzienie. Lubię, gdy poszczególne składniki potrawy są w niej wyraźne wyczuwalne, nie rozdrabniam ich więc na bardzo małe kawałki. Większość zielonych nadzień, poza pokrojeniem, nie wymaga żadnej dodatkowej obróbki. Jednak w przypadku użycia porów, brokułów, czy fasolki należy je uprzednio lekko zblanszować (potrzymać we wrzątku) lub krótko podsmażyć.

Soczystość zapiekance nada sos - najczęściej przygotowuję go ze śmietany z dodatkiem sera i surowych żółtek - śmietana zapewni kremową konsystencję, żółtka zaś dodadzą sosowi koloru i sytości. Niektóre zapiekanki przygotowuję z dodatkiem bulionu - dzięki temu warzywa będą odpowiednio wilgotne. Mając przygotowane wszystkie składniki potrawy, czyli ugotowane, obrane i pokrojone na plastry ziemniaki oraz nadzienie, przystępuję do finiszu - w naczyniu żaroodpornym wysmarowanym najczęściej masłem układam na przemiana warstwę ziemniaków i nadzienia. Jeśli na wierzchu ma się utworzyć serowa skorupka, ser dodaję dopiero pod koniec pieczenia - w innym razie może się za bardzo spiec i wysuszyć.
Zapiekanki są pyszne jako samodzielne dania, podawane z zieloną sałatą lub sałatką z pomidorów. Te wykonane z mniejszej liczby składników mogą zaś stanowić pyszny dodatek do dań z mięsa czy ryb.

Dodaj komentarz
Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.