Zestaw do pieczenia tart, kruchych ciast i ciasteczek - testuje Grzegorz

Grzegorz, Mniammniam.pl   2012-08-07         3  

Tarty to szybkie i nieskomplikowane w przygotowaniu wypieki. Mogą mieć słodkie lub pikantne nadzienia. Dobre tarty charakteryzują się tym, że ich spod jest cienki i kruchy. Nie powinien być natomiast mokry i miękki. By tak się nie stało, tartę należy przygotować według sprawdzonego przepisu, który zaleca użycie oziębionych składników i jak najkrótsze przygotowanie ciasta. Mi w tym pomagają: siekacz do kruchego ciasta, stolnica silikonowa, ceramiczne kuleczki do pieczenia i plastikowy wałek. Dzięki tym przedmiotom oraz dobrym przepisom każdy może zrobić najlepszą na świecie tartę.



Przygotowanie ciasta na tartę (lub quiche lub na kruche ciasteczka) składa się z kilku etapów: posiekania masła z mąką, dodania pozostałych składników i szybkiego ich zagniecenia. Oziębienia oraz uformowania placka.


Im szybciej zagnieciemy ciasto, tym będzie ono bardziej kruche. Ale wpierw należy posiekać masło z mąką. Do tej czynności używam specjalnego siekacza Cuisipro - to bardzo poręczne i jak się okazuje trwałe narzędzie. Zostało wykonane z dość grubej blachy, która ma stosunkowo ostre (ale nie można się nimi skaleczyć) krawędzie, które nawet mocno zmrożone masło szybko rozdrabniają. Bardzo mi się podoba w tym siekaczu jego solidność - używając nawet dużej siły nie udało mi się go pogiąć :)

Siekacz ma bardzo ergonomiczną rączką wykonaną z przyjemnego, nieślizgającego się plastiku - pewno się go trzyma w ręce. Co ważne, rączka jest bardzo wygodna - nawet posiekanie góry masła nie powoduje zmęczenia. Dokładne wykonanie i solidne materiały gwarantują, że zachowa swoje właściwości i wygląd przez długie lata - wiem coś o tym, bo mam go już od 3 lat i za jego pomocą przygotowałem setki wypieków :)



Mieszadło - siekacz do wyrabiania ciasta kruchego - Cuisipro




Do zagniatania zaś ciasta używam od długiego czasu stolnicy silikonowej, a właściwie używałem wielu stolnic. Ostatecznie zdecydowałem się na stolnicę marki Kaiser, której jestem wierny już od dłuższego czasu. Wybrałem największy rozmiar - 60 x 40 cm, który pozwala na przygotowanie dużych porcji ciast.
Niezmiennie jestem zadziwiony właściwości silikonu - to materiał, do którego praktycznie nic nie przywiera, nie przyjmuje żadnych zapachów ani kolorów.W przypadku stolnicy jest o tyle ważne, że do wałkowania ciast wystarczy minimalna ilość mąki do podsypania.

Stolnica (mata) silikonowa 60 x 40 cm - Kaiser


Stolnicy silikonowej można używać na każdej równej powierzchni - trzyma się jej jak "przyspawana". Należy pamiętać o jednym - na stolnicach silikonych nie można używać noży i ostrych narzędzi - na te przedmioty silikon nie jest odporny (o czym przekonałem się kiedyś osobiście na pierwszej stolnicy, którą po prostu pociąłem podczas wykrawania rogalików).

Po skończeniu pracy stolnicę należy wymyć, osuszyć i można ją zwinąć - zajmuje wtedy bardzo mało miejsca, w odróżnieniu od tradycyjnych, drewnianych stolnic.

Aha - silikon ma jeszcze jedną ważną właściwość - myje się go błyskawicznie :) Używana przeze mnie stolnica została zaopatrzona w miarkę, dzięki której można wyciąć (używając tępej strony noża) kawałki o żądanej wielkości
.



Zagniecone i oziębione ciasto należy rozwałkować. Na stolnicy silikonowej, którą wystarczy posypać odrobiną mąki. Do wałkowania używam plastikowego, dużego wałka. Podobnie jak silikon ma właściwości antyprzywierające i też nie wymaga dużej ilości mąki. Mój ulubiony wałek to Wilton :) Jest duży, odpowiednio ciężki - praca przy jego pomocy jest błyskawiczna i nie wymaga dużo wysiłku. Idealnie gładki, zapewnia uzyskanie doskonale równych placków.

Wałek prosty duży - Wilton

Wcześniej używam tradycyjnych wałków drewnianych z rączkami, ale po pierwszym razie, wszystkie poszły w odstawkę. Jak się okazuje, wałek bez rączek jest bardzo praktyczny w użyciu. Jest jeszcze kwestia mycia, a w zasadzie jej nie ma :) Kilka sekund pod bieżącą wodą wystarczy, by wałek stał się czysty.




By ciasto podczas pieczenia nie wybrzuszyło się, należy je obciążyć. Można do tego użyć na przykład fasoli. Ale lepsze i przede wszystkim trwałe i niezniszczalne są kuleczki ceramiczne. Ciasto wykładam papierem i rozsypuję na nim słoik kuleczek. Ceramiczne kuleczki dobrze przewodzą ciepło, więc ciasto upiecze się równomiernie i będzie idealnie płaskie. Po upieczeniu kuleczki wracają do słoika i czekają na następne pieczenie :)

Ceramiczne kuleczki do pieczenia - Patisse



Ale zanim ciasto obciążymy kuleczakami, musi się ono znaleść w formie do pieczenia. Moja ulubiona to silikonowa forma z ceramicznym talerzem marki Lekue.
O właściwościach silikonu było przed chwilą przy okazji stolnicy :) Więc nie będę się powtarzać. Zatrzymam się zaś chwilę przy ceramicznym talerzu - bo to super wynalazek. Równomiernie i stopniowo rozprowadza po cieście ciepło - spód dzięki temu jest ładnie upieczony. Talerz jest gładki, więc ciasto do niego nie przywiera, jak to się często zdarza w przypadku metalowych form.

Forma do tarty z ceramicznym talerzem


Ale najlepsze jest w tej formie to, że silikonowy rant można łatwo i szybko zdjąć z talerza - po upieczeniu tarty po prostu nie trzeba jej wyjmować z formy, bo formę zdejmuje się z ciasta - to genialne w swej prostocie rozwiązanie. Problem pokruszonych brzegów, czy połamanych wypieków nie istnieje! Bardzo mi się to podoba :)

Producent tej formy nie zapomniał też o zaopatrzeniu rantu w cztery uchwyty, dzięki czemu łatwo jest ją włożyć i potem wyjąć z piekarnika, jak również przenosić. Doprawdy nie mam pojęcia, czy w dziedzinie form do tart można wymyślić coś jeszcze :)

Wszystkie te produkty polecam z całą odpowiedzialnością - używam ich w swojej kuchni :) Są dostępne w mniamowym sklepie, o tutaj :) To najbardziej mniamowy sklep na świecie :)


Dodaj komentarz
Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.