Świąteczny świat ma 5 stron! I wszędzie jest Boże Narodzenie!

Grzegorz, Mniammniam.pl   2005-12-18         2   like 4

Nochebuena - Wigilia w Meksyku

Obchody świąt Bożego Narodzenia rozpoczynają się w Meksyku już 16 grudnia. Od tego dnia, przez kolejnych dziewięć wieczorów, aż wigilijnego, 24 grudnia, organizowane są "posadas".
Są to inscenizacje obrazujące poszukiwanie schronienia przez przez Matkę Boską i Józefa. W przedstawienia angażują się wszyscy mieszkańcy wsi, miasteczek i dzielnic. Odgrywający główne role, wraz z podążającą za nimi procesją trzymających zapalone świece wiernych, chodzą od domu do domu w poszukiwaniu noclegu. Znajdują go dopiero w ostatnim, uprzednio przygotowanym.
Procesja wchodzi do domu, a po wspólnych modlitwach i śpiewach rozpoczyna się poczęstunek i zabawa.
Ważnym punktem wieczoru jest tradycyjna "pinata".
Pod sufitem zawieszone jest naczynie, kiedyś gliniane, obecnie częściej z papier mache. Może mieć tradycyjny okrągły kształt, z rogami, jak i zupełnie dowolny, jaki wyobraźnia podpowie - owoców, zwierząt czy postaci z bajek. Każda pinata jest obowiązkowo kolorowo przyozdobiona bibułkami i wstążkami.
Zadaniem małych uczestników przyjęcia jest z zawiązanymi oczami, wsród śmiechów i śpiewów, rozbicie jej kijem, i dobranie się do ukrytych wewnąrz słodyczy. W wigilię Bożego Narodzenia, zwanej "Nochebuena", ma miejsce ostatnie "posadas", a po niej, o dwunastej w nocy rozdzwaniają się dzwony obwieszczające dzień Bożego Narodzenia i rozpoczynające "misa de gallo" - mszę koguta.
Po mszy, już w domach zaczyna się świąteczna uczta.
Na stołach pojawiają się najróżniejsze tradycyjne meksykańskie potrawy: pikantny indyk w czekoladzie, tamale - paczuszki z liści kukurydzy z rozmaitymi nadzieniami, ryż, fasola i słodycze, np. churros i bunuelos - smażone w głębokim tłuszczu ciasteczka.
Na światecznym stole obowiązkowo pojawiają sie tamale, bez nich nieobędzie się żadne święto. To niezwykła i bardzo pracochłonna potrawa. Chhoć wygląda niepozornie jej przygotowanie zajmuje często całej rodzinie kilka godzin.
Dzień wcześniej zalewa sie wodą suche liście kukurydzy i odstawia do namoczenia. Na drugi dzień przygotowuje się masę z mąki kukurydzianej z tłuszczem i wodą lub rosołem. Do niej dodaje się najróżniejsze dodatki: fasole, warzywa, ser, mięso. Są też słodkie nadzienia do "tamales". Pojedynczy liść kukurydzy rozwija się, nakłada i rozsmarowuje masę kukurydzianą i dodatki, po czym zawija szczelnie, dodatkowo obwiązując sznurkiem lub słomką.
Gotowe pakuneczki ustawia się pionowo w dużym naczyniu do gotowania na parze i gotuje.
Gotowe "tamales" podaje się z ryżem, fasolą i salsą.
W okresie świąt odgrywane są "pastorelas" - szopki, w konwencji komedii, przedstawiające drogę pasterzy do Betlejem, nierzadko urozmaicone politycznymi aluzjami.
Choć choinki pojawiają się w Meksyku to tradycyjną bożonarodzeniową dekoracją domu są szopki, będące często prawdziwymi dziełami sztuki. Ustawia się je już 16 grudnia, jednak żłobek pozostaje pusty aż do wigilii. Wtedy dodawana jest figurka dzieciątka Jezus.
6 stycznia natomiast pojawiaja się w szopce postacie Trzech Króli.
I to na ten dzień, "Dia de los Reyes Magos", czekają wszystkie dzieci, bowiem tego dnia otrzymują prezenty, a przynosi je nie kto inny jak Trzej Królowie. To do nich dzieci piszą listy z prośbami, przywiązują do kolorowych baloników i puszczają w niebo. W święto Trzech Króli podawane jest zdobione bakaliami ciasto "rosca de Reyes" z gorącą czekoladą. W cieście ukryta jest maleńka figurka dzieciątka Jezus. Ten, kto na nią trafi musi przygotować dla wszystkich przyjęcie na obchodzone 2 lutego święto Candelaria.

Feliz Navidad!
Czekoladowy napój atole
Bunuelos - smażone ciasteczka
Tamale z pomidorami i kurczakiem


Khristouyenna - greckie Boże Narodzenie

Greckie Boże Narodzenie "Khristouyenna", poprzedzone tradycyjnym czterdziestodniowym postem, trwa aż dwanaście dni. Rozpoczyna się 24 grudnia, a kończy 6 stycznia w święto Trzech Króli. Jednak dniami wolnymi są tylko 25 i 26 grudnia.
Cały ten czas wypełniony jest spotkaniami w gronie rodzinnym, a wiele z obrzędów i zwyczajów ma tu związek z wodą i morzem.
Dzień wigilli nie jest tak uroczysty jak u nas, spędza się go głównie poza domem. Od tego dnia można spotkać grupy dzieci śpiewające kolędy, za które dostają słodycze lub drobne monety. Za to 25 grudnia to już dzień rodzinny, spędzany najpierw na porannej mszy, a potem przy stole.
Na świątecznym stole pojawiają się głównie mięsa: wieprzowina, jagnięcina, oraz, to wpływ zachodu, faszerowany indyk.
Pieczone są specjalne słodycze, w tym bardzo popularne moczone w miodowym syropie "melomakarones" i orzechowe "kourabiethes".
Główne miejsce na stole zajmuje christopsomo - "chleb Chrystusa" - okrągły bochenek z symbolami religijnymi i innymi, ważnymi dla rodziny. Jego podział, dokonywany przez głowę rodziny, to cały rytuał.
Każdego z dwunastu świątecznych dni, przy pomocy krzyża i gałązki bazylii zanurzonych w wodzie święconej, skrapiane wszystkie kąty domu, aby przepędzić złośliwe chochliki "killanzaroi", które właśnie w tym okresie lubią płatać swe złośliwe figle.
Bazylia w Grecji jest zielem szczególnym, wręcz świętym, przynoszącym szczęście i chętnie dawana jest w prezencie.
Choć od jakiegoś czasu w domach i na ulicach co raz popularniejsze są choinki, to tradycyjnym greckim bożonarodzeniowym elementem jest "karavaki" - bogato zdobiony model łodzi.
Święty Mikołaj to postać ważna w Grecji - jest patronem mórz - ale to nie on przynosi dzieciom prezenty. Tym zajmuje się w pierwszy dzień nowego roku święty Bazyli.
Tego dnia ma też miejsce ważny rytuał "odrodzenia wód". Wszystkie naczynia z wodą, jakie znajdują się w domu są opróżniane i napełniane "wodą świętego Bazylego". Na ten dzień pieczona jest Vassilopita (Vassilios to po grecku Bazyli) - okrągłe ciasto z ukrytą wewnątrz monetą. Ten kto ją znajdzie zapewni sobie szczęście na najbliższy rok.
Obchody Bożego Narodzenia zamyka 6 stycznia święto Trzech Króli. Tego dnia w domach przyjmowany jest ksiądz, który przy pomocy krzyża i gałązki bazylii zanurzonej w święconej wodzie, błogosławi domostwo.
Organizowane są też procesje wiodące ku najbliższemu wodnemu akwenowi - rzece czy morzu. Ksiądz błogosławi wodę, wrzucając do niej krzyż.

Kala Khristouyenna!
Melomakarona
Kourabiedes
Vassilopita me amygdala - migdałowa Vassilopita


Nochebuena - Wigilia w Hiszpanii

Wigilia Bożego Narodzenia, Nochebuena, to wspólna rodzinna wieczerza, a potem, o północy, wspólne wyjście na mszę, zwaną "misa de gallo".
Czas po mszy to wielka bożonarodzeniowa uczta, śpiewanie kolęd i zabawa do białego rana.
W czasie tej uczty podaje się ryby i owoce morza, oraz wiele potraw, w zależności od regionu, ale najbardziej jednak z bożonarodzeniowym stołem kojarzą się desery: turrony o najróżniejszych smakach, marcepany, migdałowe polvorones.
Główną dekoracją domu jest w Hiszpanii szopka, "belen", z figurkami Dzieciątka Jezus, Matki Boskiej, świętego Józefa, pasterzy, Trzech Króli, oraz innych postaci wywodzących się z tradycji ludowej.
W czasie świąt organizowane są wystawy starych, tradycyjnych szopek. Są też organizowane szopki żywe.
Okres świąteczny w Hiszpanii kończy się 6 grudnia, w dzień Trzech Króli. W poprzedzajądcy ten dzień wieczór, dzieci obserwują barwną procesję inscenizującą przybycie Mędrców zza morza,a potem przed pójściem spać wystawiają swoje buty, aby Trzej Królowie mogli włożyć w nie prezenty, bo w Hiszpanii to właśnie oni je roznoszą. W zamian dzieci zostawiają im słodycze, a dla ich strudzonych wielbłądów - kostki cukru.
Rankiem dzieci rozpakowują podarki, a potem wszyscy jedzą "rascon de Reyes" i piją gorącą czekoladę. W cieście, przypominającym keks ukryte są monety, a czasem i drobne prezenty, np. biżuteria.

Feliz Navidad!
Almendrados - migdałowe ciasteczka
Mazapan - marcepan
Turron


Jultomten - w Szwecji przynosi prezenty

W Szwecji zaczyna się świętować już 13 grudnia w dzień świętej Łucji, uważanej za królową światła.
Rankiem tego dnia dzieci organizują pochód: otwiera go dziewczynka przebrana za świętą łucję: ma na sobie prostą białą sukienkę i koronę ze świeczek ozdobioną zielonymi gałązkami. Pozostałe dziewczynki, również ubrane na biało, niosą zapalone świece. Towarzyszą im chłopcy w czubatych białych czapeczkach udekorowanych gwiazdkami.
Dzieci budzą rodziców i sąsiadów częstując ich piernikami i szafranowymi bułeczkami "lussekatter".
Święto obchodzone jest w porze roku o najdłuższej nocy i symbolizuje nadzieję na powrót światła.
Oczekując na święta Bożego Narodzenia każdej niedzieli Adwentu zapala się kolejną świecę. Tuż przed świętami domy dekoruje się ozdobami ze słomy, w tym koniecznie koziołkiem. Ubiera się choinkę.
24 grudna wieczorna kolacja ma, a jakżeby inaczej, charakter szweckiego stołu "julbord". Centralne miejsce zajmuje szynka "Julskinka", a oprócz niej inne mięsa: kottbullar - klopsiki z mięsa mielonego, kiełbaski, galareta; oraz ryby: śledzie na kilka sposobów, lutfisk - suszony, a następnie moczony w specjalnej marynacie dorsz, łosoś, węgorz. Potrawom z mięsa i ryb towarzyszy sos jabłkowy, dania z kapusty, buraków, połówki jajek z kawiorem.
Na deser jest mnóstwo słodyczy, w tym koniecznie imbirowe pierniki w najróżniejszych kształtach i "risgryngsgrot" - słodki deser ryżowy, w którym ukryty jest migdał. Kto na niego trafi tego spotka szczęście w nadchodzącym roku.
Po kolacji przychodzi pora na prezenty. Przynosi je Jultomten - gnom. Dzieci zapalają świeczki w oknach, aby na pewno do nich trafił.
Dzień Bożego Narodzenia zaczyna się w Szwecji bardzo wcześnie, poranną mszą, a potem spędza się czas z najbliższymi i biesiaduje.

God Jul!
Glogg - grzane wino
Janssons frestele - zapiekanka "Pokusa Janssona"
Gravlax - marynowany łosoś


30 stopni w cieniu - australijskie Boże Narodzenie

Boże Narodzenie w Australii ma niezwykłą oprawę. Obchodzone jest bez śniegu, bez mrozu, za to w pełnym słońcu i temperaturze ponad 30 stopni. A to wszystko dlatego, że na tym kontynencie święta przypadają w samym środku lata.
Zwyczaje w Australii, także te kulinarne, to wypadkowa nakładających się tu wielu kultur i narodowości. Nie inaczej jest ze zwyczajami bożonarodzeniowymi, choć da się w tej kwestii zauważyć troszkę silniejsze wpływy angielskie.
W Wigilię Bożego Narodzenia mają miejsca późnowieczorne spotkania w parkach, w czasie których w blasku świec wspólnie śpiewa się kolędy. Największe z takich spotkań, "Carols by Candellight" w Melbourne, czy "Carols in the Domain" w Sydney są połączone z wielkim koncertem transmitowanym w telewizji i każdorazowo gromadzą tysiące osób.
W samo Boże Narodzenie pogoda nie sprzyja długim biesiadom przy pełnym stole, dlatego też ulubionym przez Australijczyków sposobem spędzania świąt są pikniki na plaży, w parkach, przyjęcia z grillem w ogrodach, a to wszystko połączone ze sporą dawką zabaw i sportu: np. pływania, surfowania czy gry w krykieta.
W czasie takich posiłków na świeżym powietrzu ulubionymi potrawami są owoce morza, idyk, szynka, potrawy z grilla z sałatkami, puddingi lub Pavlova na deser.
Boże Narodzenie to też prezenty. A kto je przynosi? Oczywiście Santa Claus, choć w Australii jest on bardziej postacią bajkową, niż świętą i historyczną. No i trudno by mu było przybyć saniami, dlatego nierzadko przypływa na desce serfingowej.
W Australii ubiera się choinki, można je kupić, prawdziwe lub sztuczne, nie można natomiast kupić śniegu, dlatego na plażach pojawiają się bałwany z piasku, a w przydomowych ogródkach po prostu sztuczne.
Za to można udekorować dom naturalnie występującymi i najpiękniejszymi w tym właśnie okresie roślinami: "christmas Bush" o drobnych czerwonych kwiatkach w kształcie gwiazdek, czy "christmas Bells" o kielichach przypominających dzwonki.

Merry Christmas!
Australijskie krewetki z grilla
Australijska sałatka ziemniaczana
Pavlova


Radosnych, spokojnych świąt Bożego Narodzenia!
Pełnych dobrego smaku i życzliwości.
Uśmiechu od ucha do ucha, by przez cały rok na buziach gościł!

Życzymy z całego serca.
Redakcja MniamMniam.pl

Dodaj komentarz
Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.