Risotto z kaszy perłowej i boczniaków - pierwszy przepis z książki

Grzegorz, Mniammniam.pl   2012-01-20         1  

Jeśli się można zakochać w książce, to ja to właśnie zrobiłem :) "Apetyczna Panna Dahl" to moim zdaniem niezwykła książka o radości życia, którego sporą częścią jest jedzenie - zarówno jego spożywanie jak i przygotowywanie (szczerze mówiąc ta druga rzecz nawet mnie bardziej interesuje).
To książka, która najlepiej smakuje powoli czytana wieczorem z filiżanką aromatycznej herbaty. A jeśli jeszcze obok pali się kominek, to jest to już siódme niebo. Książki nie wolno czytać szybko, należy się nią powoli delektować, wtedy ujawnia swój niezwykły urok.

Książkę dostałem pod choinkę i był to jeden z najbardziej trafionych prezentów :) (dziękuję Ci Mamo!). A że zima tego roku bardziej jesień przypomina, zacząłem od przepisów jesiennych. Moją uwagę od razu zwróciło risotto z kaszy gryczanej.



Nie wykonałem go w pełni zgodnie z recepturą apetycznej Panny, czyli Sophie Dahl, która wpadła na genialny pomysł połączenia kaszy w mascarpone. Oryginalnie to risotto Panna Dahl przygotowuje z kaszy gryczanej i grzybów leśnych. I jest to pyszne danie. Myślę, że moja nieco zmodyfikowana propozycja jest nie mniej pyszna - śmiem nawet twierdzić, że jest nawet nieco pyszniejsza :)

Jak pisze Panna Dahl (której pomysłu, szczerze napiszę, bardzo zazdroszczę) "puryści będą się krzywić i żachać, bo to nie risotto". Niech się krzywią, ale wpierw spróbują :)

Nie użyłem też do dania czosnku, tak jak to robi Panna Dahl, bo moim zdaniem czosnek i grzyby nie tworzą przyjemnej harmonii - a jeśli Tobie takie połączenie smakuje, nie widzę żadnych przeciwskazań, by w Twoim risotto czosnek się znalazł :)

Połączenie kaszy z mascarpone tworzy doskonałe tło dla mocno podsmażonych, aromatycznych grzybów. Zastanawiałem się, czy danie nie wzbogaciłby dodatek parmezanu, ale stałoby się już bardzo "bizantyjskie". Bez parmezanu zaś ma cudny, domowy, nieco "wiejski" charakter. Polecam, to danie zdrowe, pyszne i całkiem łatwe i szybkie w przygotowaniu. W tym miejscu znajdziesz cały przepis.

Do przygotowania dania użyłem kaszy w torebkach - taką kaszę łatwo się gotuje i potem odsącza. Jedna torebka to porcje dla dwóch osób. Zamiast grzybów leśnych proponuję boczniaki - znacznie łatwie jest je dostać w styczniu niż świeże grzyby leśne :) Można je też samemu uprawiać w domu. Boczniaki użyte do tego dania pochodzą właśnie z takiej uprawy - więcej szczegółów na ten temat znajdziesz w tym miejscu (kliknij).



A już wkrótce następne przepisy z tej uroczej pod każdym względem książki - bo książka oprócz wyśmienitej treści zachwyca też szatą graficzną oraz papierem, który jest niezwykle miły w dotyku. To bardzo sensualna książka.

I jeszcze raz przypominam - nie wolno jej czytać zbyt szybko :)

Dodaj komentarz
Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.