pasztet po mojemu

1 5 5
2008-05-15
2 godz. + 1 godz pieczenia
średniołatwe
Porcje: 8
Kuchnia europejska

pasztet po mojemu

pulchny pasztet świąteczny


Składniki na pasztet po mojemu

1/2 kg rosołowej wołowiny,
1/2 kg mielonej wieprzowiny,
1/2 kg wątroby wieprzowej,
1/2 kg boczku wędzonego,
2 marchewki,
duża pietruszka,
spory kawałek selera,
1 por,
1/2 kg cebuli,
1 główka czosnku,
świeżo mielony czarny pieprz,
kilka ziaren ziela angielskiego,
2 listki laurowe,
8-10 ziaren jałowca,
szczypta mielonej gałki muszkatołowej,
3 całe jajka,
1/4 kg bułki tatej,
płaska łyżeczka proszku do pieczenia,
sól


Przygotowanie dania pasztet po mojemu

Wołowinę rosołową ugotować do miękkości z jarzynami i listkami laurowymi w małej ilości osolonej wody ( zalewać mięso wrzątkiem aby zachowało cały smak). Połowę boczku pokroić w drobną kostkę i obsmażyć powoli na patelni - wytopić tłuszcz. Skwarki wrzucić do miski. Na tłuszczu zeszklić pokrojoną w talarki cebulę i pół główki czosnku. Zeszkloną cebulę i czosnek wrzucić do miski. Na pozostałym tłuszczu obsmażyć mieloną wieprzowinę. Obsmażać na małym ogniu tak żeby wytopić część tłuszczu, ale żeby z mięsa nie zrobić skwarków. Mięso przełożyć do miski na pozostałym tłuszczu obsmażyć wątrobę pokrojoną w plastry grubości 1 cm. Wątroba powinna być obsażona jedynie z wierzchu, a w środku ma pozostać krwista. Bułkę tartą wsypać do płaskiej miski, zalać wodą żeby napęczniała. Gdy wchłonie całą wodę dobrze jest sprawdzić czy w środku jest w całości nasiągnięta wodą, jeśli potrzeba - dolać wody. Mięso wołowe i jarzyny gdy będą miękkie wyjąć na miskę. Wszystkie składniki ostudzić. 1 jajko ugotować na twardo. Wszystkie składniki: mięso, wątrobę, cebulę, zeszklony czosnek, jarzyny rozdrobnić w malakserze ale tak żeby nie była to "ciapra" tylko żeby były widoczne drobne strzępki składników. Wrzucić wszystko do dużej miski dolać tłuszcz pozostały na patelni, dodać namoczoną bułkę, 2 surowe jajka, rozgniecione pół główki czosnku. Pieprz, jałowiec, ziele angielskie zemleć i dodać do masy pasztetowej. Starannie wymieszać. Dodać szczyptę gałki muszkatołowej, całość posolić - uwaga! nie solić za dużo bo po upieczeniu będzie bardziej słony. Gdy masa będzie już dobrze wymieszana dodać proszek do pieczenia i znowu wymieszać. Przygotować formę do pieczenia: może być okrągła tortownica lub blacha do pieczenia placka z wysokimi brzegami, może być forma tzw. bułkowa. Pozostała połowę boczku pokroić na cienkie plasterki, poukładać na dnie i całych brzegach blachy. Włożyć do formy tyle masy pasztetowej aby zajęła połowę wysokości blachy, dokładnie docisnąć do brzegów. Jajko ugotowane na twardo przekroić na połówki albo ćwiartki i ułożyć na masie pasztetowej. Jeśli blacha jest duża ugotować kilka jajek. Chodzi o to aby po pokrojeniu pasztetu na porcje jajko było widoczne na przekroju. Po położeniu jajek włożyć do formy resztę masy - troszkę poniżej brzegów blachy bo w czasie pieczenia urośnie. W całości zrobić kilka dziurek patyczkiem do dna. Całość przykryć folią aluminiową podziurkowaną dość gęsto. Wstawić do piekarnika, piec w 200 st. C około 1 godz.. ( dla form bułkowych i tortownic, bardziej płaskie blachy piecze się krócej). Czy całość jest wystarczająco upieczona sprawdzamy wbijając patyczek do aż dna. Gdy będzie oblepiony masą to jeszcze pasztet nie jest upieczony. Upieczony pasztet pozostawiamy w formie do ostygnięcia. Potem wyjmujemy z formy, kroimy na porcje. Podajemy jako część zimnej płyty z sosem pieprzowym, chrzanowym lub czosnkowym (p. inne moje przepisy) i wytrawnym czerwonym winem.



- Grześ, a ty te wszystkie przepisy to sam zrobiłeś z tej książki? - Syn miał dalego do szkoły, były dni, że wstawaliśmy przed 5 rano, zawoziłem go na dworzec kolejowy i był na uczelni na czas.
- A, że mój syn zdrowo się odżywia i dość obficie (trenował i nadal trenuje sztuki walki), "śmieciowe" jedzenie nie wchodziło w rachubę. Drożdżówki i kefir ze sklepu nie wystarczały. Obiady w stołówce na uczelni nie były złe, ale stanowczo niezbyt dobrze zbilansowane.
- Wiesz, ja lubię gotować, więc codzienne przygotowanie kilku pudełek nie było dla mnie wyzwaniem, a raczej przyjemnością. Skorzystała z tego też oczywiście moja Żona, której nadal często przygotowuję jedzenie w pudełkach.
- Testowałem różne dania. Pewnie setki. Jedzenie do pudełek musi być bowiem pozbawione intensywnych aromatów oraz produktów, które są ciężkostrawne i mogą być powodem różnych dolegliwości, zwłaszcza przy siedzącym trybie.
Wszystkie dania muszą być pełne cennego białka, dających energię węglowodanów, odpowiedniej ilości tłuszczów oraz witamin i mikroelementów.
No jasne, że muszą być też smaczne i ładne, jemy przecież oczami. Z tego względu muszą się dobrze przechowywać w pudełkach przez kilka godzin.
Co ważne, sprawdzają się też w domu. Zdarza mi się często wyjeżdżać na dzień lub dwa, wtedy lodówkę zapełniam... pudełkami :)
- Fakt, na początku było kilka posiłków, które się nie sprawdziły - najczęściej były w nich składniki, które po kilku godzinach zamieniły się w mało apetyczną papkę. Albo sałatki, które mocno zwiędły. Ale praktyka czyni mistrza :)
W końcu to 5 lat :) Oraz setki zestawów pudełek "extra" zamiast kanapek, czy na weekendy, kiedy jeździłem na rowerze i nie było mnie w domu :)
- Te lata doświadczeń zawarłem w mojej najlepszej książce.
O, tej Książce z przepisami na ZDROWE obiady

Jeśli chcesz zdrowo się odżywiać, dbać o swoją rodzinę, to ta książka jest właśnie dla Ciebie.

✅ DARMOWA DOSTAWA!
✅ SUPER GRATIS
✅ BŁYSKAWICZNA WYSYŁKA!

👉👉👉 Kliknij po NOWĄ książkę z NAJLEPSZYMI przepisy na obiady »»


Zdrowie z pudełka - książka drukowana#
49.99 zł
Śledzie na co dzień i na święta#
19.99 zł     9.99 zł
Szybkie śniadania na ciepło#
19.99 zł
Jesz i chudniesz. SIRT - skuteczna dieta bez wyrzeczeń#
39.99 zł     29.99 zł


 

Polędwica wieprzowa na sposób bardzo hinduski, a do tego sałata z rukoli i pieczywo czosnkowe... Mniam! :)

court_temptress
2011-09-14
40 min 3 h na przegryzienie
łatwe
Porcje: 4 wielkie, 6 średnich
Polędwica wieprzowa na sposób bardzo hinduski, a do tego sałata z rukoli i pieczywo czosnkowe... Mniam! :)

Dla osoby lubiącej kucharzyć nie ma
chyba gorszej rzeczy niż w wyniku
przeziębienia utracić
czasowo zmysł smaku i zapachu.
Niestety jesienią zdarza mi się to
bardzo często. A wtedy
moje kubki smakowe i zapchany
nos są w stanie poczuć jedynie
mocno przyprawione,
wyraziste i charakterystyczne
potrawy. Najczęściej sięgam wtedy
do kuchni hinduskiej, która
– nie kryję – jest...


Indyk a`la Książę

Jotka
2011-03-22
ok. 2 h
trudne
Porcje: 4
Indyk a`la Książę

Tak, jak myślałam, z przepisem było nieco kłopotów, bo zakładał nałożenie nadzienia na wierzch plastrów mięsa i później panierowanie ich w roztrzepanym jajku, wymieszanym z dużymi grzankami. Ciekawe, jak to jajko i te grzanki miały się trzymać na nadzieniu????
Ale zdecydowałam się poeksperymentować, bo smakowo zapowiadało się interesująco.
I powiem wam, że wyszło fantastyczne mięso, świetne...


Tafelspitz – wiedeńska sztuka mięsa w sosie chrzanowym

Jotka
2011-03-21
kilka h
łatwe
Porcje: 5-6
Tafelspitz – wiedeńska sztuka mięsa w sosie chrzanowym

Tak o tym daniu pisał Robert Makłowicz w książce C.K. Kuchnia: We Francji kiwano głowami z powątpiewaniem. Najlepsi agenci uparcie donosili, że ulubionym daniem Franciszka Józefa I, cesarza Austrii i króla Węgier, jest sztuka mięsa. Jak to, cesarz i kawałek wołowiny wątpliwej jakości? Jakie uczucia budzić może imperator jedzący gotowane w wodzie (z dodatkiem jarzyn, co prawda) mięso?
Trudno,...




Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.