Marek Zagórski: nie należę do osób przesadnie zwracających uwagę na takie drobiazgi jak ciężkość czy kaloryczność potraw.

Grzegorz, Mniammniam.pl   2003-08-29         2   like 1

Czy jedzenie dla Pana to przyjemność czy konieczność?
Mam nadzieję, że to co mam do powiedzenia na temat gotowania jest raczej lekkostrawne, chociaż sam nie należę do osób przesadnie zwracających uwagę na takie drobiazgi jak ciężkość czy kaloryczność potraw.

Traktuję bowiem jedzenie jako najprzyjemniejszą z konieczności i poświęcam się mu prawie z takim samym zapałem co gotowaniu, które podobno wychodzi mi nie najgorzej.

Czy i co jada Pan na śniadania?
Jeśli chodzi o śniadania, to należy je podzielić na "codzienne" i weekendowe.

O codziennych lepiej nie mówić, bo stanowią żałosny efekt walki posennego lenistwa z podniebieniem. Natomiast te drugie godne są uwagi, bo po pierwsze jest czas na przygotowanie, a po drugie, co równie ważne, jest czas na degustację. Takie niedzielne śniadanko to najlepiej przygotowany samodzielnie z zsiadłego mleka twarożek ze szczypiorkiem, dobra - najlepiej biała kiełbaska na gorąco, sery pleśniowe różnych rodzajów, suche kiełbaski - najlepsza na świecie to suszona palcówka - domowej rzecz jasna roboty, do tego na przykład pomidorki z mozzarellą, rzodkiewki do przegryzania i jajka - koniecznie na miękko. Specjalne miejsce w mej pamięci mają śniadania wielkanocne i to nie tylko z powodu nastroju, ale z powodu grzybowego barszczu podawanego z ziemniakami posypanymi skwarkami z boczku.

Jakie potrawy, kuchnie Pan preferuje?
Z ulubiona potrawą jest kłopot, bo jak uczciwie wybrać pomiędzy soczystym stekiem, golonką czy giczką cielęcą, że o szparagach z wody z masełkiem czy pierożkach wszelakich nie wspomnę.
Zatem nie wybiorę, powiem tylko jeszcze jednym ciągiem o żurku znakomitym, wędzonym na ciepło i takoż podawanym łososiu, smażonej sielawce, babce ziemniaczanej, swojskiej kaszance, takowym salcesonie itd.

Jestem z reguły wszystkożerny i poza jakimiś ewidentnie spapranymi potrawami typu frytki z tygodniowego tłuszczu, jadam wszystko ale jeśli nie muszę to zacierek i anchois nie ruszam.

Czy przydarzyła się Panu jakaś "przygoda kulinarna", której smak utkwił Panu w pamięci?
W pamięci mam mnóstwo kulinarnych przygód, ale najmilej wspominam obiad wydany przez ministra rolnictwa Francji, który w związku ze stratami, jakie w owym czasie ponosili normandzcy hodowcy ostryg, podjął polską delegację ostrygami właśnie. Że były pierwszorzędnej jakości nie muszę chyba dodawać.

Jakie potrawy, kuchnie Pan preferuje?
Kuchnię preferuję tradycyjnie polską ale francuską, włoską czy grecką nie pogardzę.
Miło zaskoczyła mnie na przykład kuchnia fińska (przepyszny stek z renifera!), a kiedy mogę (koszty!) wybieram się na sushi.
Z przepisami też jest kłopot, bo wybór jednego tylko to zbyt duże ograniczenie, ale...

Za oknem jest dosyć ciepło zatem pora akuratna na szybki i smakowity chłodnik - prosty i łatwy do zrobienia nawet przez kompletnego amatora.

Dodaj komentarz
Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.