Jesienne spotkania z cukinią i kabaczkiem

Grzegorz, Mniammniam.pl   2003-10-19         1   like 4

Kabaczek to brat dyni, cukinia jest jego młodszą siostrą. Łatwo jest je odróżnić po wyglądzie: kabaczki są zazwyczaj kremowe i jasnozielone, cukinie ciemnozielone, często w plamki. W smaku są podobne i z powodzeniem można zamieniać je w potrawach. No, może kabaczki są nieco twardsze.

Najpyszniejsze są cukinie młode o długości nie większej niż dwadzieścia kilka centymetrów. Mają tak delikatną skórkę, że nie trzeba jej obierać – wystarczy warzywa umyć i odkroić końcówki, następnie pokroić w plastry lub w poprzek i zabierać się do gotowania, duszenia lub smażenia.
Młode cukinie nie wymagają długiego gotowania – wystarczy im kilka minut, by zupełnie straciły swą surowość i były smaczne. Do wielu dań wystarczy je dosłownie zblanszować lub dusić kilka minut. A te najmłodsze, najdelikatniejsze (nie więcej niż kilkanaście cm długości) mogą być jedzone na surowo – doskonale sprawdzają się w przeróżnych sałatowych konstelacjach.

Zarówno cukinie jak i kabaczki nie należą do warzyw o zdecydowanym smaku. Grają raczej drugie, lub trzecie skrzypce w harmonii smaków, co jednak nie oznacza, że nie mają nic do powiedzenia. Wymagają zdecydowanego towarzystwa – najlepiej się czują z pomidorami, papryką, cebulą, mocno doprawionym mięsem lub silnymi w smaku serami.

Gdy już moja rodzina nasyci się najprostszą wersją kabaczków i cukini, na surowo, w sałatkach, lub po obsmażeniu w oliwie z czosnkiem, zaczyna się całe to faszerowanie, zapiekanie, gulaszowanie i pałaszowanie.
Zjadajmy je póki czas, już niedługo znikną ze straganów.

Dodaj komentarz
Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.