Gulasz kanadyjskiego trapera

1 5 5
2005-09-23
do 3 godz
łatwe
Porcje: 5-6
gulasz pieczeń ryż boczek grzyby smaki
Gulasz kanadyjskiego trapera

Podobny do wołowiny po burgundzku, ale wzbogacony dzikim ryżem i leśnymi grzybami


Składniki na gulasz kanadyjskiego trapera

80 dag wołowego mięsa na pieczeń
30 dag bardzo chudego boczku
3 marchewki
1 słoiczek (250-300 g) marynowanych perłowych cebulek
ok. 1 i pół szklanki białego wytrawnego wina
1 szklanka czerwonego wytrawnego wina (typu burgund)
2 szklanki ugotowanego dzikiego ryżu
ok. ¾ szklanki pokrojonych grzybów leśnych (najlepiej prawdziwków)
1 łyżka posiekanej natki pietruszki
½ szklanki mąki
1 szklanka bulionu wołowego
½ łyżeczki soli
1 łyżka keczupu łagodnego
1 listek laurowy
¾ łyżeczki suszonego oregano
½ łyżeczki czarnego pieprzu
½ łyżeczki tymianku
1 łyżeczka posiekanych ząbków czosnku
ok. 2 łyżki oleju
1 łyżka masła
szczypta cukru

Przygotowanie dania gulasz kanadyjskiego trapera

Gotujemy na wpół miękko dziki ryż: zalewamy go podwójną (do objętości ryżu) ilością wody, solimy, gotujemy, aż ryż wchłonie wodę, zawijamy w kocyk lub ręcznik, zostawiamy.
Boczek kroimy w drobną kostkę i smażymy we własnym tłuszczu na chrupkie skwarki. Odsączamy z tłuszczu i odkładamy na bok na papierowym ręczniku.
Mięso oczyszczamy z błon, kroimy niezbyt drobno na kostkę. Połowę mięsa wkładamy do foliowego worka, wsypujemy mąkę (trzeba odłożyć z podanej ilości 3 łyżki mąki), potrząsamy workiem, żeby mąka dobrze otoczyła mięso. Smażymy je na tłuszczu wytopionym z boczku. Na drugiej patelni smażymy drugą część mięsa, już bez mąki. Obydwa rodzaje mięsa przekładamy do rondla, dodajemy pokrojoną w krążki marchewkę, odcedzoną cebulkę, ketchup, wszystkie przyprawy ziołowe (oprócz natki) i czosnek, zalewamy gorącym bulionem, dodajemy czerwone wino, przykrywamy pokrywką i dusimy ok. godziny, podlewając białym winem.
Kroimy grzyby i przesmażamy je na oleju.
Kiedy mięso będzie już miękkie, dodajemy do rondla grzyby, ryż i skwarki z boczku. Wsypujemy szczyptę cukru. Robimy zasmażkę z zostawionej mąki i łyżki masła, mieszamy z potrawą. Chwilę jeszcze dusimy.
Trzeba zostawić całość na co najmniej pół godziny, żeby smaki się „przegryzły”.
Podając potrawę, posypujemy ją natką pietruszki.



Świetnie nadaje się do odgrzewania, bardzo zyskuje na smaku w miarę odgrzewania, podobnie jak bigos

Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.