Dożynki czas zacząć

Grzegorz, Mniammniam.pl   2003-08-29         1  

Wszystkie zboża pokoszone, złocą się ścierniska, ustępuje zielone lato przed rudą jesienią. Zapachniało chlebem.

Król Stanisław August Poniatowski uczestniczył kiedyś w uroczystościach dożynkowych pod Grójcem.
"Wiwat Król Jegomość" - usłyszał głos dochodzący z samego szczytu słupa. A na nim to siedział jakiś parobek i opróżniał butelkę wina, spełniając w ten sposób toast. Chwacko się spuścił w dół i zaczął tańce.
Król ponoć hulał owego dnia niemiłosiernie, obtańcowując wiejskie dziewuchy. Chłopaki grójeckie zaś uczyły obertasów (oj nie tylko, nie tylko) co młodsze damy dworu do samiuśkiego rana.
Zabawa była przednia, przecież zbiory onego roku były obfite i nadzieja na dostatnie doczekanie do następnych zbiorów pewna.

Postuluję więc: raz na jakiś czas, w każdym polskim domu, na stole ma się pojawić własnoręcznie zrobiony prawdziwy bochenek chleba.
A jest dużo prostsze niż się wielu wydaje....


Chleb nasz codzienny
Coraz gorszy, nieprawdaż? Coraz trudniej kupić pieczywo, co pachnie, chrupie i smakuje... Coraz więcej polepszaczy, środków spulchniających i nie wiadomo czego, a coraz mniej prawdziwej mąki i... serca. Bowiem to wypiek, który wymaga szczególnego potraktowania.

Drzewiej bywało inaczej....
Podobno - tak twierdzą wielcy i mniejsi uczeni początki chleba to czas neolitu. Ówczesne wypieki poza głównym składnickiem - czyli ziarnami zbóż, zdecydowanie się różniły od chleba dzisiejszego.

Pierwsze placki chlebowe były wypiekane z niedokładnie potłuczonych ziaren i nie oczyszczonych (co akurat bardzo pożyteczne i smaczne jest), głównie prosa, czasem dodawano ziarna innych zbóż - jęczmienia i pszenicy.

Do tychże placków nie dodawano zakwasu - najprawdopodobniej ciasto zanurzano w gorącej wodzie, następnie zaś owijano w świeże liście i kładziono do gorącego popiołu.

Wielcy i mniejsi uczeni uważają, że zakwas zaczęto dodawać do chleba w epoce brązu. W najważniejszej książce świata, czyli Biblii znajdują się teksty, które rozróżniają chleb na przaśny i na robiony na zakwasie.

Taka technologia wypieku chleba zaczęła docierać do Polski dwa tysiąclecia temu. Powszechna zaś się stało na przełomie IX i X wieku. Wtedy zaczęto wypiekać chleb razowy żytni oraz "wykwintny" - z kilkakrotnie przesianej mąki z dodatkiem miodu lub maku.

Dla każdego coś dobrego setki lat temu...
Wiek XIII to czas, kiedy można było już wybierać spośród różnych gatunków chleba: żytni zwyczajny, żytni czarny z mąki nie przesiewanej, pszenny, suchary, bułki, obwarzanki, rogaliki.

Dwa stulecia później modne stały się wśród niektórych piekarzy i smakoszy receptury zagraniczne - pojawiły się chleby holenderskie, szwedzkie, bułki wiedeńskie, francuskie i tureckie. Szlachta o dziwo do tych wynalazków niechętnie podchodziła.

A dziś - od kilku lat mamy znowu zalew zagranicznych technologii, które sprawiają, że chleb ze sklepu ma mało wspólnego z chlebem, dużo zaś wspólnego z laboratorium i kupą chemicznych świństw.

Postuluje więc: raz na jakiś czas, w każdym polskim domu, na stole ma się pojawić własnoręcznie zrobiony prawdziwy bochenek chleba.
A jest dużo prostsze niż się wielu wydaje....

Chleb z innych krajów - ale nie z polepszaczami!
Pita - to placki, dwuwarstwowy chleb z małą ilością miękkiego środka, zaś z mnóstwem, pysznej, chrupiącej skórki. Jest wypiekany z mąki pszennej lub razowej.
Nadaje się doskonale do zawijanie różnych farszów, doskonale też smakuje z tymi wszystkim potrawami, z którymi smakuje zwykły chleb.
Ciapati - płaskie, okrągłe placki, przaśne, wyrabiane na zaczynie, razowe lub z mąki mieszanej. Ciapatami zajadają się w Indiach na ciepło z warzywami i ryżem. To bardzo zdrowy chleba - ma dużo witamin i minerałów - mąką, "atta", z której są wypiekane, jest bowiem bardzo słabo oczyszczona i dużo w niej otrąb.

Dodaj komentarz
Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.