Chrupiące owoce truskawek...

Magda Ziarnek   2003-09-01         4   like 3

Nastał nam szał truskawkowy. Czerwienią się w ogródkach, pysznią na straganach i są pożerane w ilościach, bywa, co najmniej nierozsądnych. Bo czy można im się oprzeć?



Każdy wie, jak taka truskaweczka wygląda. Czerwone toto, z zielnymi listkami na jednym końcu, słodkie i soczyste. W naszym truskawkowym wyobrażeniu tkwi jednak pewna nieścisłość (no, nie - znowu coś nie tak? - pomyśli pewnie niejeden z Czytelników). Otóż faktycznie - to co funkcjonuje w naszych głowach jako owoc truskawki w istocie nim nie jest.

Ale zacznę od początku (znowu muszę zaaplikować Wam trochę botaniki, ale będzie to wiedza łatwa i przyjemna, a przede wszystkim - baaaardzo smakowita!).
Potrzebna do zrozumienia istoty truskawkowatości truskawki prawda brzmi następująco: Każdy owoc każdej rośliny powstaje z kwiatu, ściślej biorąc ze słupka, a jeszcze dokładniej - z zalążni słupka, tj. z jego dolnej, zwykle baryłkowato rozdętej, części. Słupek, pręciki oraz płatki korony (kolorowe) i działki kielicha (zwykle zielone) - czyli części budujące kwiat - wyrastają z górnej części pędu, czyli z tzw. dna kwiatowego.

U truskawki to dno kwiatowe jest od początku wypukłe (to zapamiętujemy). Na nim oczywiście wyrastają działki kielicha, płatki korony, a poza tym bardzo liczne pręciki i bardzo liczne słupki (to też zapamiętujemy).

Z czasem (po zapyleniu i zapłodnieniu każdego ze słupków) białe płatki i pręciki odpadają, wypukłe dno kwiatowe robi się jeszcze bardziej wypukłe i soczyste, a zalążnie słupków przekształcają się... uwaga, uwaga! - w liczne drobne owocki - orzeszki!

Jaki jest efekt tych działań? Ano taki: wypukłe, soczyste i czerwone dno kwiatowe, a na nim liczne drobne "kropki", czyli twarde orzeszki, każdy z jednym nasionkiem w środku. Od dołu do wypukłego dna kwiatowego przyrośnięte są zielone działki kielicha i kieliszka. Czy coś nam to przypomina? Zaraz, zaraz... no tak, przecież to truskawka!

Widzicie, moi kochani, nawet taki poczciwy "owoc" ma swoje tajemnice. Tak naprawdę trzymając w rękach truskawkę mamy do czynienia nie z soczystym owocem, ale z całym mnóstwem drobnych orzeszków, zaliczanych przez botaników do grupy owoców suchych (!) i niepękających. Owoce te umieszczone są na soczystym dnie kwiatowym będącym fragmentem pędu i to właśnie to dno jest przedmiotem naszego pożądania. Co do orzeszków, no cóż, poza chrupaniem w zębach nie budzą specjalnych emocji... Tymczasem właściwa nazwa truskawki to wieloorzeszek (rodzaj owocu zbiorowego). Jaki ten świat jest dziwny i fascynujący, swoją drogą, prawda...?

Dodaj komentarz
Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.