Ziołowy ogródek na parapecie - każdy go może mieć :)

Grzegorz, Mniammniam.pl Grzegorz, Mniammniam.pl | 2012-02-15 |    ranking ranking ranking ranking ranking    opinia 5   like 4

Uprawa ziół w domu jest łatwa, przyjemna i daje dużo radości. Oraz oczywiście smaku i aromatu. Nic tak przecież nie wzbogaca dań, jak pachnące listki. Można je już siać w połowie lutego, by po kilku tygodniach zacząć zbierać pierwsze plony :) Nie można pominąć też aspektu ekonomicznego - zioła z parapetowej uprawy są kilkunastokrotnie tańsze od tych, które pochodzą z upraw hydroponicznych i które można kupić w sklepach. Ale najważniejsza jest moim zdaniem satysfakcja :) Mi zioła z mojej uprawy smakują bowiem najbardziej na świecie :)



Zioła to rośliny, które nie mają specjalnych wymagań - wystarczy im ziemia, światło i woda. Ziemię przyniesiemy ze sklepu. Należy się zaopatrzyć w zwykłą ziemię, bez żadnych dodatków. Światło da nam słońce, a wodę będziemy każdego dnia dostarczać roślinkom sami :)

Na parapecie udaje się bazylia, szczypiorek, kolendra, mięta, melisa, oregano, lubczyk. Od kilku lat z wielkim powodzeniem uprawiam też rukolę, która rośnie wszędzie i bardzo szybko. Ta uprawiana na parapecie na przedwiośniu na niezwykle delikatny smak.

Ale od początku - zioła w domu najlepiej jest uprawiać w niewielkich doniczkach - o średnicy i wysokości kilkunastu centymetrów (bo można je w razie potrzeby przestawiać). W dnie doniczki musi być otwór, przez który będzie wydostawać się nadmiar wody - każda doniczka powinna być więc zaopatrzona w podstawę. Materiał, z której są wykonane doniczki nie ma znaczenia - mogą być z plastiku, ceramiki lub metalu.

Na dno doniczki wsypujemy kilkucentymetrową warstwę keramzytu - do granulki wypalonej gliny (można go dostać w każdym sklepie ogrodniczym) - będzie on stanowić warstwę drenażową, która zapobiegnie utrzymywaniu się wody na jej dnie.

Doniczki wypełniamy ziemią, lekko ją uklepując (kiedy dopiero się uczyłem ogrodnictwa, dodawałem też do niej perlit, ale okazuje się, że to zbędny zabieg, nie mający żadnego wpływu na wzrost ziół). Górną warstwę ziemi lekko spulchniamy palcami, wysypujemy nasiona, mieszamy z ziemią i lekko przyklepujemy. Teraz wystarczy doniczki regularnie podlewać.
Ważne jest, by doniczki z ziołami stały tam, gdzie jest najwięcej światła - to ono bowiem jest najważniejsze. Jeśli go będzie za mało, zioła będą bardzo wiotkie i mało aromatyczne.

I nie można zapominać o podlewaniu :)

Kochani! Siejcie, podlewajcie i zbierajcie! To jest takie fajne!


A w mojej galerii (kliknij) relacja dzień po dniu z parapetowej uprawy. Zaglądaj codziennie, by zobaczyć, co robią ziółka :)

Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.