Zapiekanka makaronowa z mnóstwem sera i zieleniny

zapiekanka makaron nadzienie boczkiem aromatem penne boczek smaki zapiekanka makaronowa rurki sos do makaronu makaron z serem z serem makaron z sosem makaron ry makaron z makaron z tu
Zapiekanka makaronowa z mnóstwem sera i zieleniny

Pyszna, syta, pachnąca i ciągnąca.
Zapiekanka_makaronowa_z_mnostwem_sera_i_zieleniny-1648p.html
Zapiekanka makaronowa z mnóstwem sera i zieleniny

  
1 5 5 2
2004-05-08

50 minut
łatwe
niedrogie danie
Porcje: 4-6

Składniki na zapiekanka makaronowa z mnóstwem sera i zieleniny

paczka makaronu penne - czyli moich ulubionych rurek ciętych skośnie z obu końców



półtorej szklanki startego sera ostrego

szklanka śmietany kwaśnej, tłustej i gęstej, co w niej smak się skrywa od niechcenia
słuszny kawałek boczku wędzonego prawdziwie - tak mniej więcej tyle, na ile smak mamy

2 cebule lub jedna

2 całe garście posiekanej niezbyt drobno natki pietruszki

łyżka oleju

soli i pieprzu tyle właśnie, by pyszne było



łyżka masła do wysmarowania formy do zapiekania

Przygotowanie dania zapiekanka makaronowa z mnóstwem sera i zieleniny

Najpierw makaron - kiedy woda w dużym garze wrze, wcześniej osolona, wrzucam do niej rurki, mieszam i gotuję na średnim ogniu, aż nie będzie już twardy, ale i nie miękki za bardzo.
Kiedy makaron się gotuje, czas na nadzienie.

Cebule obieram i siekam raczej drobno. Boczek zaś kroję na kawałki dowolnej wielkości, cienkie jednak i dłuższe.

Na patelni rozgrzewam łyżkę oleju, szklę na niej cebulę, dodaję boczek i smażę często i gęsto mieszając przez chwil kilka, aż smaki się wydobędą z obu ingrediencji i utworzą miły narządowi powonienia aromat.

Studzę i mieszam ze śmietaną i startym serem. Sera pół szklanki zostawiam na później. Makaron - kiedy już "al dente", czyli średnio twardawy - odcedzam dokładnie i mieszam ze śmietaną, serem, boczkiem i cebulą. Dodaję natkę pietruszki oraz sól i pieprz. Całość przekładam do naczynia wysmarowanego masłem, posypuję resztą sera i wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 25-30 minut.

Podaję gorące, buchające aromatem cudnym, posypane dla śliczności kawałeczkami pomidora.

Dla towarzystwa podaję sałatę zieloną z sosem ostrym.
Tak tylko, dla smaku.

Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.