Tiramisu pomarańczowe

1 5 5 3 1970-01-01
20 minut + co najmniej 4 godziny chłodzenia
łatwe
Porcje: 4-6
tiramisu mascarpone biszkopty deser warstw krojenia

Tiramisu pomarańczowe jest przepyszne! Słodkie, soczyste, dla fanów łakoci i nie tylko. To ciekawa wariacja na temat klasycznego tiramisu, warta uwagi! Zaręczam - smakuje idealnie!


Składniki na tiramisu pomarańczowe

6 żółtek
6 czubatych łyżek cukru
50 dag mascarpone
3 łyżki likieru pomarańczowego
0,5 szklanki niegazowanej wody mineralnej
około 20 biszkoptów "kocie języczki"
4 pomarańcze, wyfiletowane + sok powstały podczas filetowania
sok z 1 pomarańczy

Przygotowanie dania tiramisu pomarańczowe

Żółtka przekładam do miski, dodaję cukier i ucieram mikserem na najwyższych obrotach przez 8-10 minut, aż zamienią się puszysty kogiel-mogiel o barwie prawie białej.
Do masy dodaję mascarpone i miksuję minutę, aż całkowicie połączy się z masą jajeczną.
Sok pomarańczowy mieszam z wodą i likierem.

Biszkopty zanurzam w mieszaninie wody, soku i likieru na 2-3 sekundy, następnie lekko nimi potrząsając, usuwam nadmiar płynu. W płaskim naczyniu układam warstwę biszkoptów, na nich rozrzucam 1/3 pomarańczowych filetów, zalewam je 1/3 masy. Na niej układam następną warstwę namoczonych biszkoptów, pomarańczy, zalewam kremem. Czynność jeszcze raz powtarzam (liczba warstw zależy od wielkości naczynia, czasem będzie ich więcej, czasem mniej, na górze ma być masa).

Naczynie dokładnie owijam folią spożywczą i wstawiam na co najmniej 4 godziny (albo jeszcze lepiej na całą noc) do lodówki.

Przed podaniem deser kroję na kwadraty nożem zanurzonym na chwilę w gorącej wodzie i delikatnie wyjmuję z naczynia. Każdą porcję dekoruję świeżo przygotowanymi cząstkami pomarańczy i miętą.

Dodatkowe informacje
Filetowanie pomarańczy jest proste i... soczyste...
Owoc złapawszy kończyną górną, zwyczajowo ręką zwaną, a dokładniej jej końcówką, co to poniektórzy zwą dłonią, a jeszcze inni rączką, czy jeszcze śliczniej rączyną, następnie zaś położywszy ów ujęty owoc na desce do krojenia, drugą rączyną uzbrojoną w ostry nóż należy odkroić wierzchołki - znaczy się bieguny owocu - na grubość około 1 cm. Następnie należy okroić z pomarańczy skórkę z góry na dół, zgrabnymi półkolistymi ruchami, tak by cała pomarańcza była dokładnie obrana zarówno ze skóry pomarańczowej i białej warstwy co się pod nią znajduje.
Teraz nie pozostaje już nic innego, jak wykrawać z owocu zgrabne "półksiężyce" omijając białą błonę, znajdującą się pomiędzy cząstkami owocu.
Proste, nieprawdaż? I soczyste!

Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.