Stek aromatyczny sosem z zielonego pieprzu doprawiony mocno

  
1 5 5 9
2004-05-08
30 minut
łatwe
Porcje: 4
wołowina pieczone stek sałata ziemniaki pieczone sos vinegret
Stek aromatyczny sosem z zielonego pieprzu doprawiony mocno

Przepis na steki z wołowiny. Dużo kalorii, sytość i pełny smak. Takie cechy ma porządny stek. Jeśli tego oczekujesz od mięsa, to dobrze trafiłeś. Ten stek wołowy jest aromatyczny, doprawiony sosem z zielonego pieprzu, który podkreśla jego smak. Ten przepis to połączenie solidności kawałka mięsa z bogactwem smaku zielonego pieprzu i wina!


Składniki na stek aromatyczny sosem z zielonego pieprzu doprawiony mocno

4 steki z pięknej wołowiny - może tez być rosbef - każdy o wadze około 15-20 dag 5 łyżek oliwy dwie czubate łyżki masła sól świeżo zmielony pieprz odrobina tymianku [może być suszony - wtedy naprawdę "odrobina"] czubata łyżka zielonego pieprzu z zalewy pół szklanki białego, półwytrawnego wina opcjonalnie: sól zmiękczająca mięso

Przygotowanie dania stek aromatyczny sosem z zielonego pieprzu doprawiony mocno

Dużo kalorii, sytość i pełny smak. Takie cechy ma porządny stek. A zrobić go tak prosto, jak trudno dostać kawałek ślicznej wołowiny. Ale warto poszukać.

Kiedy więc mam już przepiękny, jasnoczerwony, miękki i bardzo, ale to bardzo świeży kawałek wołu robię z niego steka z zielonym pieprzem.

Mięso kroję na plastry o grubości co najmniej 2-3 cm. I to... wszystko jeśli chodzi o przygotowanie mięsa. [jeśli jednak wołowina jest trochę twardawa, posypuję ją odrobiną soli zmiękczającej i odstawiam na kilkanaście minut, następnie zaś lekko rozbijam je tłuczkiem, uprzednio ułożywszy na mięsie kawałek folii plastykowej, by mięsa nie pokaleczyć.

Na patelni rozgrzewam oliwę z połową masła [będzie smaczniejsze, a masło się nie przypali]. Kiedy tłuszcz bardzo gorący, kładę na patelni mięso i smażę na największym ogniu przez minutę z każdej strony.

Kiedy mięso ślicznie przypieczone, zmniejszam ogień, przykrywam patelnię i smażę po 4-8 minut z każdej strony - w zależności od ego, czy mają być krwiste czy bardzo wypieczone.

Kiedy steki mają odpowiedni stopień usmażenia, zdejmuję je z patelni, solę, posypuję świeżo zmielonym pieprzem i trzymam w jakimś zakrytym naczyniu.

Do patelni, na której się smażyły, wlewam wino, wrzucam zielony pieprz i tymianek, i cały czas mieszając trzymam na dużym ogniu, aż połowa wina odparuje. Wtedy dodaję masło i znowu energicznie mieszam - sos lekko gęstnieje.

Steki wykładam na talerze, polewam sosem. Widelce i noże od kilku chwil już są w dłoniach.

Do takich steków nie pasuje nic bardziej, niż sałata z sosem vinegrette i pieczone ziemniaki.

Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.