Smalec, pełen różnych niespodziewanek, co to go wszyscy nie tylko wzrokiem pożerają....

  
1 5 5 39
2004-05-08
30 minut
łatwe
Porcje: 8-10
potrawa chleb boczkiem smalec boczek przepyszny

Plebejskie danie w nowej postaci - bogactwo smaków, mnóstwo kalorii i energii. Doskonały na przystawkę. Doskonały do piwa, doskonały z zimnym, kiszonym, chrupkim ogórkiem.


Składniki na smalec, pełen różnych niespodziewanek, co to go wszyscy nie tylko wzrokiem pożerają....

pół kilograma słoninykostka smalcu - 25 dagdwie duże cebulekawałek wędzonego boczku - około 15 dagkawałek zwyczajnej kiełbasy - około 15 dagkawałek suszonej i silnie aromatycznej kiełbasy - idealna jest jałowcowa - około 15 dag10 dużych ząbków czosnkudwa średnie jabłka - twarde i możliwe jak najbardziej kwaśneczubata łyżka majerankupół łyżki świeżo zmielonego pieprzupół łyżki soliłyżeczka ostrej, mielonej papryki

Przygotowanie dania smalec, pełen różnych niespodziewanek, co to go wszyscy nie tylko wzrokiem pożerają....

Chyba już po składnikach widać, iż to potrawa nie taka zupełnie plebejska....

Ale tam, czy to ważne??? Smaczny jest ogromnie ten smalec i raz na jakiś czas można kromkę chleba z nim zjeść [hihi, gwarantuję, iż na jednej się nie skończy...].

Troszeczkę pracy trzeba włożyć w tę potrawę, ale efekt jest tego wart!

Najpierw czynności przygotowawcze: słoninę kroję na drobną kostkę, podobnie czynię z dwoma rodzajami kiełbasy i boczkiem.

Cebulę obieram i siekam na drobniutkie kawałeczki.

Czosnek obieram i kroję na cienkie plasterki.

Jabłka też obieram, usuwam gniazda nasiennie i kroję na kostkę takiej samej wielkości, co wcześniej cebulę.

Czas teraz na meritum sprawy: do dużego garnka [im większa średnica, tym lepszy] wrzucam pokrojoną słoninę, dodaję smalec i podgrzewam na średnim ogniu, cały czas mieszając, aż słonina zacznie zamieniać się w skwarki - to znaczy się kawałki słoniny zmniejszą się o połowę, ale nie będą jeszcze zaczynać robić się złote.

To czas, by dodać cebulę - smażę ją, często mieszając do momentu, kiedy zacznie brązowieć, a skwarki zaczną być skwarkami. To moment idealny, by dodać kiełbasę i boczek oraz jabłka.

Znowu wszystko trzymam na średnim ogniu, cały czas mieszając, przez 2-3 minuty - tak, by wszystkie składniki były silnie podsmażone.

Czas na finisz - do smalcu dodaję czosnek i wszystkie przyprawy [ostrożnie z solą - lepiej by smalec nie był zbyt słony - potem każdy na chlebie może sobie go dosolić, a odsolić jest już trudniej...].

Smalec z przyprawami trzymam na ogniu jeszcze dwie minuty - nie więcej, by się nie spaliły, a czosnek nie stał się gorzki.

Potrawa jest już gotowa - nie powiem, mnie najbardziej smakuje gorący - zanurzam w nim chleb i rozkoszuję się bogactwem smaku...

Wam też polecam.

Oczywiście na zimno też jest przepyszny! A najbardziej jest przepyszny na razowym chlebie z zimnym, kiszonym ogórkiem.

Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.