Sernik zawsze się udający i szybko... znikający

Sernik zawsze się udający i szybko... znikający

Ilu cukierników, tyle pomysłów na sernik. Ten przepis jest jednak nieco inny, bo to sernik, który zawsze się udaje. A do tego robi się go szybko i jeszcze szybciej znika :) Nie wierzysz? Skorzystaj z tego sprawdzonego i prostego przepisu na pyszny sernik :)

Sernik to jedno z najpopularniejszych ciast w naszym kraju. Robimy go z okazji i bez okazji. Pieczony i na zimno. Z owocami i galaretką. Ale sernik to także jedno z obowiązkowych ciast w czasie świąt Bożego Narodzenia.

Jak już wiesz, ten sernik jest inny. Oprócz tego, że zawsze się udaje i szybko znika, przyjemnie wyczuwa się w nim wanilię i skórkę pomarańczową. Możesz ten zawsze udający się sernik udekorować jak tylko podpowie Ci wyobraźnia. Świetna będzie polewa czekoladowa. Dodatkowego akcentu świątecznego dodadzą płatki migdałowe lub drobno posiekane orzechy.

To naprawdę bardzo fajny sernik, który sprawdzi się nie tylko od święta :) No i możesz go podawać jeszcze ciepły, zaraz po wyjęciu z piekarnika.

Przepis na sernik zawsze udający się czeka na Ciebie i liczy, że zaraz go wypróbujesz :)

  
1 5 5 111
2004-05-08

70 minut
bardzo łatwe
niedrogie danie
Porcje: 4-6

Składniki na sernik zawsze się udający i szybko... znikający

kilogram sera - najlepiej tłustego i już wielokrotnie zmielonego kostka masła co najmniej 6 jaj, a i 12 nie zaszkodzi [im więcej, tym lepiej] szklanka cukru cukier z prawdziwą wanilią po garści rodzynek, migdałów łyżka skórki pomarańczowej aromat cytrynowy lub waniliowy sól

Przygotowanie dania sernik zawsze się udający i szybko... znikający

Generalnie się go kręci.

Najpierw więc kręcę mikserem żółtka z cukrem, cukrem z wanilią. Kiedy te składniki zamienią się w jedwabisty kogiel mogiel, dodaję do niego ser, masło i znowu kręcę to i kręcem i kręcem, aż masa nabierze bardzo, ale to bardzo jedwabistej konsystencji. A sprawdzam to w taki sposób, że do masy raz na jakiś czas wkładam paluszka wskazującego, następnie zaś ten paluszek ubabrany masą wkładam do buzi i organoleptycznie testuję poziom jedwabistości. Kiedy masa delikatna, tak, że bardziej być już nie może, z białek ubijam pianę - taką mocną, że z naczynia odwróconego do góry nogami nic, a nic z tej piany nie ubywa.

Pianę dodaję do masy serowej, wrzucam bakalie i wszystko delikatnie ale dokładnie mieszam.

Raczej większą niż mniejszą tortownicę smaruję dokładnie masłem, oprószam tartą bułką lub kasza manną i wlewam do niej masę serową. Teraz sernik ląduje w piecu nagrzanym do temperatury około 180 stopni. Będzie tam pięknie się piekł i wyrastał przez jakieś 45- 50 minut, aczkolwiek już po jakiejś pół godzinie trzeba mu się zaczynać przyglądać, bo ja to mówią łasuchy [a kto, jak kto, ale oni to się znają] z takimi sernikami to nigdy nic nie wiadomo. Sernik jest upieczony, kiedy jest na górze pięknie brązowo-żółty - żółty jest w pęknięciach i jest pięknie wyrośnięty.

I teraz następuje najgorsza część tej potrawy - sernik po wyłączeniu gazu lub po wyjęciu z piekarnika będzie opadał - niestety, nie ma na to rady. Sernik opada i już, i lepiej pogodzić się i nie rozpaczać - nikt jeszcze nie wynalazł sposobu na to by powstrzymać sernik przed opadaniem.

Podaję taki sernik na ciepło - moim zdaniem najbardziej genialny jest w kilka minut po wyjęciu z pieca, oprószony cukrem pudrem z listkiem mięty obok. Doskonały również na zimno - taka Jola w celu większego efektu polewa sernik polewą czekoladową i posypuje migdałami.

Ja jestem zwolennikiem czystej formy, podkreślonej delikatną bielą cukru pudru. Aha - kawałek sernika na dużym talerzu i koniecznie DUŻĄ ŁYŻKĄ. DUŻĄ ŁYŻKĄ smakuje lepiej!

[nie jest to sernik dietetyczny, a sernik bardzo smaczny!]


sernik sernik na zimno bakalie kasza polewa czekoladowa polewa jedwabisty na zimno migda ser bia
Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.