Pyzy, czyli knedle ziemniaczane z nadzieniem grzybowym

1 5 5 1970-01-01
60 minut
łatwe
Porcje: 4-6
ziemniaki farsz nadzienie gotowania pieczarki placuszki


Składniki na pyzy, czyli knedle ziemniaczane z nadzieniem grzybowym

ciasto ziemniaczane:

1 kg ziemniaków

czubata szklanka mąki pszennej (20 dag)

2 jajka

czubata łyżeczka soli



nadzienie:

40 dag grzybów - najlepiej leśnych, ale i pieczarki nie będą złe

cebula średniej wielkości

3 łyżki oleju

jajko

2 łyżki tartej bułki

świeżo zmielony czarny pieprz

sól

Przygotowanie dania pyzy, czyli knedle ziemniaczane z nadzieniem grzybowym

Ziemniaki myję i bez obierania zalewam w garnku wrzątkiem. Gotuję do całkowitej miękkości - trwa to około 20 minut.

W czasie gotowania ziemniaków przyrządzam farsz: cebule obieram i drobno siekam.
Grzyby czyszczę dokładnie (jeśli bardzo zapiaszczone, krótko je myję pod bieżącą wodą i dokładnie osuszam). Kroję na cienkie plastry.
Na patelni rozgrzewam olej, wrzucam cebulę i smażę przez 2-3 minuty, cały czas mieszając, aż cebula lekko się zeszkli. Dodaję do patelni grzyby i smażę przez 12-15 minut na średnim ogniu, często mieszając. Doprawiam solą i pieprzem. Studzę. Do grzybów dodaję surowe jajko, tartą bułkę. Mieszam dokładnie.

Ugotowane ziemniaki odcedzam, zalewam zimną wodą i odstawiam do wystygnięcia - ten zabieg spowoduje, że potem będzie je łatwo obrać.

Następnie obieram je dokładnie i usuwam ewentualne pozostałości po zaczątkach kiełków. Ziemniaki przeciskam prze praskę, lub bardzo dokładnie ugniatam tłuczkiem - nie wolno ich rozdrabniać za pomocą malaksera lub miksera.
Do masy dodaję mąkę, sól i jajka. Szybko zagniatam jednolite ciasto.

Na oprószonej mąką stolnicy formuję z ciasta wałki o średnicy około 4 cm, następnie kroję je na kawałki o długości 3 cm i formuję z nich okrągłe placuszki. Aby łatwo było w nie zawijać farsz, lekko posypuję je mąką.

Na każdym placuszku kładę porcję farszu - mniej więcej łyżkę (lub śliwkę). Placuszek zawijam, formując zgrabna kulkę.

Pyzy wkładam do dużego garnka z osolonym wrzątkiem. Gotuję przez 3 minuty do momentu wypłynięcia ich na wierzch. Nie wkładam jednorazowo więcej niż jedną warstwę.
Po ugotowaniu wyjmuję łyżką cedzakową i podaję ze zrumienioną cebulką.

Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.