Placuszki bananowe, okropnie mięciutkie, cieplutkie i tryskające mocą słodyczy pełnej energii

  
1 5 5 51
2004-05-08
10 minut
bardzo łatwe
Porcje: 4
truskawki cynamon placuszki plastrami banany śniadanie
Placuszki bananowe, okropnie mięciutkie, cieplutkie i tryskające mocą słodyczy pełnej energii

Nazwa przepisu mówi sama za siebie - te słodkie placuszki bananowe to coś, czego przygotowanie zajmie Ci zaledwie 10 minut, a energią naładuje Cię na porządną część dnia - takie to są placuszki. :) Za przygotowywanie ich w piżamie są dodatkowe punkty, bo to idealne śniadanko na leniwe poranki, kiedy ma się ochotę na przyjemności, ale nie na dużo roboty. Jest to też idealny przepis na śniadanko dla dzieci, fanów wszystkiego, co słodkie. Bo są one naprawdę słodkie, ale przy tym zdrowe! Żadnych minusów, naprawdę. :)

Placuszki z tego przepisu same w sobie są bardzo słodkie i bogate w smak, ale można je dodatkowo urozmaicić - będą bardzo smaczne podane z cukrem pudrem, bananem w plasterkach, cynamonem, masłem orzechowym, syropem malinowym albo nawet (dla tych bardziej szalonych) bitą śmietaną. Dodatków może być tyle, ile dusza zapragnie, taki to uniwersalny przepis. :)

Jeśli po śniadaniu trochę ich zostanie, nie ma co się martwić, bo na drugie śniadanie albo lunch w pracy czy szkole nadają się tak samo jak na to pierwsze śniadanie - czyli idealnie. :) Bo niezależnie od pory dnia te placuszki wywołują uśmiech na twarzy.
Jeśli do placuszków z tego przepisu podasz do popicia mleko, gęstą kawę albo kakao, to będzie to przesmakowity początek dnia. :)


Składniki na placuszki bananowe, okropnie mięciutkie, cieplutkie i tryskające mocą słodyczy pełnej energii

dwie szklanki mąki pszennejdwa jajkamniej więcej szklanka wodyćwierć łyżeczki solićwierć łyżeczki proszku do pieczenia5 dojrzałych bananówsłodki sok albo cynamon i cukierolej do smażenia - około pół szklanki

Przygotowanie dania placuszki bananowe, okropnie mięciutkie, cieplutkie i tryskające mocą słodyczy pełnej energii

Okropnie słodkie takie placuszki i takie szalenie miękkie i takie przesympatyczne.

Najlepiej smakują, kiedy przygotowane w pidżamie!

Najpierw - jak to rano - mycie. Myję więc jajka w gorącej wodzie, następnie rozbijam je i oddzielam żółtka od białek.

Do białek dodaję szczyptę soli i ubijam mikserem na pianę, co nie wypada z naczynia. Pianę odstawia na bok.

Do miski wrzucam mąkę, żółtka, sól, proszek do pieczenia i dolewam wody, i miksuję to wszystko ma jedwabistą masę - wody dodaję tyle, by otrzymać masę o gęstości gęstej śmietany.

Trzy banany obieram i kroję na plasterki, następnie zaś rozgniatam niezbyt dokładnie widelcem, tak by stanowiły masę, ale z wyczuwalnymi grudkami.

Tak rozgniecione banany, ubite białka i masę mieszam razem ze sobą.

Na patelni rozgrzewam olej i smażę zgrabne [albo i mniej zgrabne - w końcu to niedzielny poranek i kto by się takimi szczegółami przejmował...] placuszki - jeden placuszek to około łyżka masy. Placuszki są gotowe, gdy przepięknie rumiane z obu stron. Podczas smażenia wydzielają bardzo miły, słodkawy zapach - na pewno zwabią wszystkich domowników do kuchni!

Kiedy któraś porcja placuszków się smaży, obieram pozostałe banany i kroję na ukośne plasterki,

Usmażone placuszki układam na talerzu i dekoruję plastrami bananów i polewam dużą porcją soku [ja najbardziej lubię truskawkowy].

Placuszki smakują również wybornie posypane cukrem i cynamonem - warto przetestować różne kombinacje.

A do picia do takich placuszków polecam mleko albo kakao. Jeśli ktoś musi pić rano kawę do śniadania, to polecam kawę rozpuszczalną, zalaną wrzącym mlekiem - jest wtedy okropnie gęsta i bardzo, ale to bardzo pasuje do placuszków.

I co? Czyż to nie smakowity początek niedzieli???

Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.