Paczuszki chrupiące z nadzieniem niespodziewanym

  
1 5 5 24
2004-05-08
120 minut
trudne
Porcje: 4-6
cebula makaron bakłażan nadzienie grill ciasto francuskie
Paczuszki chrupiące z nadzieniem niespodziewanym

Szybkie przekąski są super, szczególnie gdy ktoś niespodziewanie pojawia się z wizytą lub gdy dopada Cię ochota na coś prostego, ale pysznego. Chrupiące paczuszki sprawdzą się jako elegancki snack. Do podawania na zimno i gorąco, z zaskakującym nadzieniem!


Składniki na paczuszki chrupiące z nadzieniem niespodziewanym

ciasto:pół kilograma mąkipół paczki drożdży instant lub 3 dag drożdży zwykłychłyżeczka cukru3 łyżki oliwysól1/3 kostki masławody letniej tyle, by otrzymać raczej twarde ciastojeśli drożdże zwykłe - dodatkowo 3 łyżki ciepłego mlekadługi por z zielonymi liśćmi do dekoracjinadzienie pieczarkowo - cebulowo - porowe:pół kilograma pieczarekdwie średniej wielkości cebulejeden średniej wielkości porgarść posiekanego, cienkiego szczypiorkusólpieprz3 łyżki oliwynadzienie mięsne na sposób chiński:pół kilograma mielonego mięsa - najlepiej z drobiudwie szklanki drobno posiekanej kapusty pekińskiejjajko4 ząbki czosnkułyżka drobno startego świeżego korzenia imbirudwie łyżki sosu sojowego3 łyżki octu z wina ryżowego [można w zamian użyć wiśniówki lub soku z cytryny]odrobina chillipół łyżeczki cukrusólświeżo zmielony pieprz [raczej dużo - nadzienie powinno być mocno pikantne]garść posiekanej, świeżej kolendry [w zamian można użyć natki pietruszki]nadzienie serowo - ziemniakowe:6 średniej wielkości ugotowanych ziemniaków [nie rozsypujących się]20 dag rokpola albo innego dowolnego sera pleśniowegojedna średniej wielkości cebula4 ząbki czosnkujajkosólpieprzodrobina pieprzu cayenneodrobina bazyliigarść posiekanej natki pietruszkinadzienie mocno warzywowe:1 średniej wielkości bakłażan4 papryki - najlepiej czerwone3 pomidory średniej wielkości2 cebule średniej wielkościgarść świeżej, posiekanej bazylii [można w zamian użyć suszonej - około łyżeczki]sólpieprzłyżka oliwygarść startego, ostrego, żółtego sera, albo dwie garście

Przygotowanie dania paczuszki chrupiące z nadzieniem niespodziewanym

Te paczuszki budzą zawsze zachwyt. Są odrobinę pracochłonne, ale na prawdę warte zachodu.

Doskonale udają się z gotowego ciasta francuskiego, ale... gotowe ciasto francuskie ma dwie potężne wady - nie jest powszechnie dostępne i jest raczej okrutnie drogie, jeśli chce się przygotować więcej porcji.

Proponuję więc samodzielne przygotowanie ciasta, które bardzo podobne jest do francuskiego, a dużo mniej czasu wymaga.

[jeśli zaś decydujecie się na kupno gotowego ciasta francuskiego, opuście oczywiście poniższy fragment].

Do miski wsypuję mąkę, sól oraz drożdże [jeśli używam zwykłych drożdży, na kilkanaście minut wcześniej, mieszam je z ciepłym mlekiem, łyżką cukru i łyżką mąki i odstawiam w ciepłe miejsce, by zaczęły pracować pełną parą - jeśli w ciągu 10 minut podrosną dwa razy, znak iż są doskonałe i można je wrzucać do miski, jeśli nie, trzeba biec do sklepu po nową porcję...]. Mieszam wszystkie składniki, dolewając powoli letniej wody tak, by otrzymać raczej twarde ciasto - takie, jak na makaron. Kiedy ciasto dobrze wyrobione dodaję do niego 3 łyżki oliwy i jeszcze raz dokładnie wyrabiam, aż cała oliwa zostanie wchłonięta przez. Tak przygotowane ciasto przykrywam ściereczką i odstawiam na około 20 minut. Po tym czasie ciasto powinno powiększyć się około o jedną trzecią.

Ciasto jeszcze raz przez chwilę wyrabiam i odrywam kawałek wielkości średniej pomarańczy. Mocno podsypując mąką [będzie się trochę lepić], rozwałkowuję tak cienko, jak mi się tylko uda [mogą się porobić dziury na tym etapie i nic to nie szkodzi]. Kiedy ciasto tak cieniutkie, iż widać przez nie cały świat, smaruję je z jednej strony rozpuszczonym i ostudzonym masłem - bardzo cienką warstwą. Ciasto składam na pół - masłem do wewnątrz i znowu wałkuję na bardo cienko - tym razem dziury już nie mogą powstać.

Tak przygotowany placek kroję na prostokąty o wielkości mniej więcej 10 na 15 cm [doprawdy nie ważne, jakiej będą ostatecznie wielkości, mogą być mniejsze lub większe].

Na środku każdego prostokąta układam czubatą łyżkę nadzienia i brzegi zawijam na to nadzienie tak, by otrzymać śliczną paczuszkę. Paczuszki smaruję z wierzchu oliwą i wstawiam na blasze, wysmarowanej oliwą, do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 15-20 minut - paczuszki powinny być ślicznie zarumienione.

Kiedy paczuszki zmieniają swój kolor w piekarniku czas na przygotowanie dekoracji - znaczy się obłędnego bajeru - wstążeczek porowych o kolorze bardzo zielonym.

Z długiego pora [co najmniej pół metra] obieram zewnętrzne liście z najdłuższą częścią zieloną, myję je bardzo dokładnie i kroję na paski o szerokości około pół centymetra. Robię ich kilka więcej, niż mam paczuszek [straty we wstążeczkach są nieuniknione podczas wiązania...]. Porowe wstążki wrzucam do wrzątku i gotuję 2 minuty - dzięki temu zabiegowi nabiorą koniecznej miękkości tak, by można nimi obwiązać paczuszki.

No i kiedy te paczuszki są gotowe, to tymi porowymi wstążeczkami je obwiązuję [trzeba mieć sprawne palce i... niezbyt za duże - więc polecam zaprosić miłą kobietę do ich wiązania].

Takie paczuszki doskonale smakują same, jak również z różnymi sosami, dipami, salsami, a najlepiej smakują z.... zimnym piwem albo szampanem.

Nadzienie pieczarkowo porowe.
Cebulę obieram, kroję na połówki, a następnie na niezbyt cienkie piórka. Pieczarki obieram, odkrawam końce trzonków i siekam na raczej drobne plasterki. Z pora odcinam zieloną część, białą zaś siekam na bardzo drobne plasterki.

Na patelni rozgrzewam oliwę, wrzucam cebulę, smażę przez 3 minuty cały czas mieszając, dodaję pora, smażę kilka chwil i wreszcie dodaję pieczarki. To wszystko smażę na dużym ogniu, cały czas mieszając, aż pieczarki staną się mniej twarde, niż były przed smażeniem. Doprawiam solą i pieprzem. Zestawiam z ognia i dodaję szczypiorek. Nadzienie powinno być bardzo pieprzne.

Nadzienie mięsne na sposób chiński.
Na patelni rozgrzewam oliwę i wrzucam mielone mięso. Smażę, cały czas mieszając [należy smażyć mięso na średnim ogniu tak, by nie powstały zbyt duże grudki], aż zmieni swą barwę. Mięso zdejmuję z patelni i studzę.

Na pozostałym tłuszczu podsmażam bardzo drobno posiekaną cebulę. Kiedy cebula szklista, dodaję do niej pokrojony w cienkie plasterki czosnek i, cały czas mieszając, smażę jeszcze pół minuty. Cebulę z czosnkiem oraz pozostałe składniki dodaję do wystudzonego mięsa. Dokładnie wszystko wyrabiam - najlepiej to wychodzi rękoma. Nadzienie powinno mieć zdecydowany, słodko- kwaśno- pikantny smak.

Nadzienie serowo - ziemniakowe
Ugotowane ziemniaki kroję na bardzo drobną kostkę, podobnie czynię z serem.
Cebulę obieram i siekam na drobne kawałeczki. Podsmażam ją na rozgrzanej oliwie. Kiedy zeszklona ślicznie, dodaję do niej pokrojony w cienkie plasterki czosnek i smażę jeszcze, cały czas mieszając, chwilę.
Lekko przestudzoną cebulę z czosnkiem mieszam ze wszystkimi pozostałymi składnikami.

Nadzienie mocno warzywowe
Trochę pracochłonne, ale feeria smaków zdecydowanie wynagradza poświęcony na nie czas.
To nadzienie zaczymam od przygotowania bakłażana: kroję go na plastry o grubości około 2 cm, posypuję z dwóch stron solą i odstawiam na kilkanaście minut. Po tym czasie na bakłażanie pojawią się krople soku, które ścieram papierowym ręcznikiem.
[ja lubię bakłażana ze skórą, jeśli jednak Wam to nie odpowiada, możecie obrać bakłażana ze skóry].
Kiedy bakłażan wyciska z siebie wszystkie soki, przygotowuję paprykę: myję ją, osuszam i przekrawam na połówki, usuwam gniazda nasienne i wstawiam do piekarnika nastawionego na grill i nagrzanego do temperatury 230 stopni. Po około 10 minutach skóra papryki powinna być w wielu miejscach spalona i powinny na niej powstać bąble - kiedy tak się stanie, wyjmuję paprykę i szybciutko wkładam do torebek plastykowych i dokładnie je zamykam [można je też włożyć do dowolnego, hermetycznego naczynia].

Po kilku chwilach wyjmuję papryki z woreczków - skóra z nich sama będzie odłazić - ściągam ją dokładnie, a papryki, już bez skóry, płuczę szybko pod bieżącą wodą - w ten sposób z papryk usunie się najmniejsze kawałki skóry.
Papryki kroję na kawałki o wielkości mniej więcej 2 cm na 2cm.
Czas na resztę warzyw - cebulę obieram i kroję na szesnastki, pieczarki obieram i kroję na raczej grubsze niż cienkie plasterki, pomidory obieram ze skóry [robię na nich płytkie nacięcia wkładam je na 2 minuty do wrzątku - skóra sama zlezie], usuwam nasiona i sok, i kroję na ósemki.
Bakłażana kroję na kostki 2cm na 2 cm.
Cebulę, pieczarki, bakłażana, wrzucam do naczynia żaroodpornego, polewam szczodrze oliwą i wstawiam do piekarnika nastawionego na grill i rozgrzanego do 200 stopni na około 10 minut. Kiedy warzywa lekko się zarumienią, dodaję do nich pomidory i trzymam jeszcze w piekarniku 3 minuty.
Tak przygotowane i wystudzone warzywa mieszam z papryką i resztą składników. To bardzo warzywowe i aromatyczne nadzienie - moje ulubione.

Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.