Naleśniki a la Gundel (Gundel palacsinta)

  
1 5 5 3
1970-01-01
90 minut
średniołatwe
Porcje: 12 naleśników
naleśniki nadzienie bakalie rodzynkami czekoladowo ciasto na naleśniki

Naleśniki a la Gundel (Gundel palacsinta) to wspaniała uczta, która zachwyci wszystkich. Idealne o każdej porze! A smak? Wyborny! Zaskakujące, ale pyszne połączenie smaków sprawia, że chcesz zjeść jeszcze jednego!


Składniki na naleśniki a la gundel (gundel palacsinta)

ciasto:

2 szklanki pszennej mąki

3 jajka

1/2 szklanki mleka

1/2 szklanki wody (lub trochę więcej)

1/3 kostki masła (7 dag)

szczypta soli



nadzienie:

szklanka wyłuskanych orzechów włoskich

garść migdałów

garść rodzynek

2 łyżki pomarańczowej kandyzowanej skórki

4 łyżki cukru

2 łyżki słodkiej śmietanki

4 łyżki rumu



sos:

tabliczka gorzkiej czekolady

szklanka mleka

2 żółtka

2 łyżki cukru



3 łyżki spirytusu

Przygotowanie dania naleśniki a la gundel (gundel palacsinta)

Rodzynki zalewam wrzątkiem i odstawiam na 5 minut, odlewam wodę, rodzynki odsączam.
Włoskie orzechy zalewam wrzątkiem, ostawiam na 5 minut, odsączam i zdejmuję skórę. Podobnie postępuję z migdałami.
Orzechy i migdały suszę dokładnie. 2 łyżki bakalii odkładam do dekoracji.
Pozostałe orzechy i migdały mielę na niezbyt drobne kawałki. Mieszam z cukrem, śmietanką i rodzynkami oraz rumem. Odstawiam na bok.

Masło rozpuszczam w rondelku, odstawiam do lekkiego wystudzenia.
Do miski przesiewam mąkę wymieszaną z solą. Jajka roztrzepuję z mlekiem. Dodaję do mąki i miksuję, następnie dodaję stopniowo tyle wody, nie przerywając miksowania, aż ciasto uzyska gładką konsystencję niezbyt gęstej śmietany.
Do masy dodaję rozpuszczone masło, mieszam dokładnie i odstawiam na 30 minut.

Rozgrzewam patelnię, wrzucam na nią kawałek masła (pół łyżeczki) i wlewam porcję ciasta. Krążąc patelnią, rozprowadzam je po całej powierzchni. Smażę około pół minuty, aż brzegi zaczną się wywijać. Odwracam na drugą stronę i smażę na złoty kolor. Przekładam na talerz i przykrywam ściereczką na czas smażenia pozostałych naleśników. W razie potrzeby (jeśli naleśniki zaczynają przywierać) podczas smażenia następnych, na patelnię wkładam kawałeczek masła przed wlaniem kolejnych porcji ciasta.
Usmażone naleśniki przekładam pergaminem, by się nie posklejały.

Na każdy naleśnik nakładam porcję nadzienia i składam w trójkąt. Układam w naczyniu żaroodpornym. wysmarowanym niewielką ilością masła i wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 5 minut. Przygotowuję sos czekoladowy: żółtka ucieram na puszystą, białą masę z 2 łyżkami cukru. Czekoladę łamię na kawałki, wkładam do miski i rozpuszczam na parze (miskę stawiam na garnku z lekko gotującą się wodą), cały czas mieszając. Dodaję mleko i mieszam. Dodaję gorącą mieszaninę czekoladowo-mleczną powoli do żółtek.

Gorącym sosem polewam naleśniki, skrapiam spirytusem, podpalam i od razu podaję.

Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.