Masło czy margaryna? Odpowiedź jest...

Kasia Marks   2014-10-20         56  

Od wielu lat toczy się wojna, co zdrowsze, lepsze i bardziej pożądane w naszej diecie: masło czy margaryna. Czy ufać łaciatej krowie pasącej się na łące, czy mądremu chemikowi pochylonemu nad stołem laboratoryjnym?

Masło czy margaryna

Różnic kilka
W sumie jakby spojrzeć z poziomu naszej kuchni to masło i margaryna mogłyby nam służyć zamiennie. W końcu jedno i drugie jest przeznaczone do smarowania pieczywa, smażenia, pieczenia i ogólnie pojętego gotowania.

Masło otrzymuje się przez ubijanie najbardziej tłustej części mleka krowiego, czyli śmietanki. Robi się to tak długo aż zamieni się w produkt końcowy, czyli masło. No i to by było na tyle ;)

Margaryna powstaje z olejów roślinnych. W temperaturze pokojowej są w stanie ciekłym, aby więc mogły stać się kostką lub zawartością pudełka, trzeba je utwardzić. Potem należy dodać emulgatory, barwniki, substancje smakowe. No i jest...

Masło z łatwością można otrzymać w warunkach domowych. Pewnie nie raz niechcący wyprodukowałeś masło ubijając śmietankę ;) Z margaryną tak łatwo by nie poszło. No chyba, że masz w domu laboratorium chemiczne, co istotnie zmienia postać rzeczy.

To straszne masło
Wiele, wiele lat dietetycy, lekarze, media demonizowały masło. Padały dwa zarzuty: tłuszcze nasycone i cholesterol.

Na szczęście naukowcy lubią wszystko zbadać dwa razy, bo kto powiedział, że są nieomylni. Dlatego w 2010 roku ogłoszona badania przeprowadzone na prawie 400 tys. osobach, które dobitnie dowiodły, że tłuszcze nasycone nie mają żadnego wpływu na choroby sercowo-naczyniowe (badanie przeprowadzone przez Amerykański Stowarzyszenie Żywienia (American Society for Nutrition) dotyczące wpływu spożycia tłuszczy nasyconych na choroby sercowo-naczyniowe).

Ale, ale, pozostaje jeszcze kwestia cholesterolu, który podstępnie zatyka żyły i arterie. Otóż tłuszcze nasycone poprawiają profil lipidowy krwi (badanie krwi oznaczające stężenie cholesterolu). Podwyższają poziom dobrego cholesterolu (HDL), zmieniają również charakter złego cholesterolu (LDL) z bardzo niebezpiecznych małych, gęstych cząstek na duże i łagodne.

Nie masz się więc co obawiać tłuszczy nasyconych i cholesterolu w swojej diecie. Oczywiście jeśli nie ma żadnych przeciwwskazań medycznych. Czyli nie takie masło straszne, jak je malują ;)

Ta znakomita margaryna
Opis nie będzie zachęcający, co wrażliwszych proszę o ominięcie tego fragmentu ;)

Margaryna jest najczęściej produkowana z oleju słonecznikowego lub sojowego. Oba to oleje nienasycone, czyli mają postać płynną w temperaturze pokojowej. Dlatego, żeby zamienić je w ciało stałe poddawane są procesowi uwodorniania. W skrócie polega to na poddaniu takiego oleju działaniu bardzo wysokiej temperatury pod bardzo wysokim ciśnieniem oraz działaniu katalizatorów takich jak: nikiel, żelazo, pallad, chrom miedź oraz ich tlenkom. Smacznego ;)

Dzięki temu margaryny mają bardzo długi okres przydatności do spożycia, no i są w formie stałej. W ten również sposób margaryny mają w swoim składzie tłuszcze nasycone, podobnie jak masło. Tyle, że wartości w tym przypadku zawsze przekraczają 5%, a w maśle wahają się pomiędzy 3-5%. Jednak tłuszcze poddane uwodornianiu to inaczej rzecz ujmując tłuszcze trans, czyli bardzo toksyczne i odpowiedzialne za wiele chorób sercowo-naczyniowych.

Trzeba jednak oddać producentom margaryn, że starają się coraz rzadziej korzystać z tej metody. Warto więc wnikliwie czytać na opakowaniu, jak została wyprodukowana margaryna i czy nie zawiera tłuszczów trans.

Margaryna be, masło cacy
Oczywiście, że nie. Masło jest pyszne, prawie wszyscy uwielbiamy jego smak. Ale nie ma co kryć, że im mniej go w naszej diecie tym lepiej. Dużo też zależy czym karmione są krowy, z których mleka jest robione masło.

Wydaje nam się, że krowy stoją sobie na łące i cały dzień szczypią zieloną trawkę. Niestety to tylko nasze pobożne życzenia. Częściej przebywają w pomieszczeniach i jedzą pasze złożone z ziaren, kiszonek itp. Niestety masło z takiego mleka nie zawiera wielu cennych składników, które ma ten sam produkt, ale od krów wypasanych.

W maśle od krów jedzących trawę można znaleźć: witaminę K2 (zapobiega wielu chorobom, między innymi rakowi), kwas rumenowy (wspomaga odchudzanie), maślan (pomaga zwalczać zapalenia, poprawia trawienie i zapobiega przyrostowi wagi), kwas Omega-3.

Takie masło nie tylko jest cacy, ale też smakuje pysznie i dba o nasze zdrowie ?

Margaryna nie jest be, bo faktycznie w krótkim czasie pozwala zmniejszyć poziom cholesterolu. Zły brat cholesterolowy LDL zwija manatki. Szkoda też, że jakimś sposobem zabiera ze sobą swego dobrego brata HDL. A ten cholesterol jest bardzo ważny i potrzebny. Czyli nie ma margaryny bez kolców. Redukcja cholesterolu niekoniecznie zmniejsza ryzyko chorób serca.

Bułka z masłem
Zdecydowanie tak. Jednak lepiej zaufać krowie niż chemikowi. Lepiej znaleźć na półkach masło od takiego radosnego zwierzaka, niż margarynę utwardzoną, polepszoną i wygłaskaną przez chemiczne odczynniki.

Oczywiście ostateczny wybór należy do Ciebie, ale czy nie lepiej cieszyć się naturalnym smakiem masła, niż nijakim smakiem margaryny? Napisz, który z tych tłuszczy mieszka w Twojej lodówce i którego używasz :)

Dodaj komentarz
Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.