Konfitury z owoców dzikiej róży

  
1 5 5 22
1970-01-01
3 dni po 60 minut
średniołatwe
Porcje: około 6 słoików 0,25 litra
przepisy konfitury Syrop

Konfitury z owoców dzikiej róży wymagają sporo czasu i cierpliwości - warto to zaznaczyć już na starcie. Ale obiecuję: ten smak, ten aromat, ta elegancja i te wariacje smaków zachwycą Cię i Twoich bliskich. Przygotuj latem lub wczesną jesienią, schowaj w spiżarni i delektuj się smakiem podczas zimowych dni.


Składniki na konfitury z owoców dzikiej róży

1 kg owoców dzikiej róży
1,2 kg cukru (6 szklanek)

Przygotowanie dania konfitury z owoców dzikiej róży

Owoce róży muszą być całkiem dojrzałe. Należy pamiętać, by zbierać je tylko w miejscach "czystych", czyli raczej daleko od wszelkich dróg i zabudowań.

Od każdego owocu odcinam końcówki z obu stron, następnie przekrawam na połówki i za pomocą małej łyżeczki suwam pestki i włoski. Robię to bardzo dokładnie, nic bowiem ze środka nie możne zostać w owocu. Oczyszczone połówki zalewam w misce zimną wodą i mieszam energicznie, usuwam pozostałe zanieczyszczenia. Płuczę pod bieżącą wodą i odsączam.

Przygotowuję syrop: do rondla wlewam szklankę wody (250 ml), dodaję cukier i gotuję tak długo, aż syrop zacznie gęstnieć (starsze przepisy zawsze zalecają "odszumowanie" syropu, czyli zbieranie łyżką cedzakową piany z zanieczyszczeniami, jednak teraz cukier jest ich pozbawiony i nie trzeba tego robić).

Do lekko gęstniejącego, wrzącego syropu dodaję owoce róży, zagotowuję, zdejmuję utworzoną pianę i odstawiam na 12 godzin.

Następnego dnia konfitury smażę na wolnym ogniu od momentu zagotowania przez 15 minut. Podczas smażenia nie mieszam konfitur, a tylko potrząsam rondlem, by się równomiernie smażyły (dzięki temu owoce będą całe). Powstając podczas smażenia pianę usuwam łyżką cedzakową. Konfitury odstawiam ponownie na 12 godzin.

Na drugi dzień smażę ponownie 20-30 minut na małym ogniu, aż owoce staną się szkliste i przeświecające.

Gotowe konfitury przekładam do dokładnie wymytych, wyparzonych i wysuszonych słoiczków. Słoiczki od razu zakręcam, odwrócone do góry nogami układam na ręczniki, drugim ręcznikiem przykrywam i pozwalam im powoli wystygnąć. Słoiki z konfiturami przechowuję w suchym, chłodnym pomieszczeniu, popularnie zwanym piwnicą.

Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.