Kaczka po pekińsku

Grzegorz, Mniammniam.pl Grzegorz, Mniammniam.pl | 2008-08-08 |       opinia 1   like 11

Mam nadzieję, że polscy sportowcy, a pojechała ich do Pekinu cała chmara, przywiozą nie tylko wspomnienia, ale także medale, duuużo medali. Mam dla nich radę - niech koniecznie spróbują oryginalnych dań chińskich, przede wszystkim kaczki po pekińsku i zupy ugotowanej na jej kościach.

Niech biegają, niech skaczą, pływają i rzucają. Niech zdobywają medale. Nasi biało-czerwoni w Pekinie. Trzymamy za nich kciuki, jesteśmy z nimi całymi swoimi sercami, kibicujemy i trzymamy zaciśnięte kciuki. I namawiamy - podczas igrzysk niech nie zapomną spróbować tamtejszych specjałów. Przede wszystkim niech posilą się kaczką po pekińsku. Nigdzie bowiem nie ma lepszej kaczki, niż właśnie tam. A danie to jest lekkie, pożywne i bardzo, ale to bardzo pychotowate. A samo jej jedzenie to przesympatyczny rytuał. Z tych względów jest podawana najczęściej podczas uroczystych posiłków.
Mam nadzieję, że będziemy mieli okazje dzięki naszym sportowcom do świętowania ich sukcesów w dalekim Pekinie. Polskim olimpijczykom życzymy więc mnóstwa medali. I wcale tak bardzo nie zazdrościmy smaku kaczki, bo zaraz ją też sami przyrządzimy i daję głowę, nie będzie w niczym ustępować kaczce podawanej w pekińskich restauracjach. Wbrew pozorom przygotowanie tej potrawy nie jest aż tak bardzo skomplikowane, jak to się może wydawać...

Tradycyjna receptura na kaczkę pekińską faktycznie jest dość skomplikowana. Wielu uważa, że oryginalny smak da się uzyskać tylko według niemu, na który składa się lakierowanie melasą, napełnianie powietrzem, suszenie, następnie napełnienie wrzącą wodą, potem znowu suszenie i pieczenie w specjalnym piecu z użyciem drewna z wybranych drzew owocowych (mam nadzieję, że nic mi nie umknęło). Z pewnością taki sposób gwarantuje ten jeden, jedyny oryginalny smak. Nie mniej jednak kaczkę można przygotować na kilka różnych innych sposobów bez specjalnego uszczerbku dla jej wielkiej smakowitości.

Jako, że bardzo lubię taką kaczkę (jest mało osób, którym owo danie nie smakuje) wypróbowałem kilka przepisów opierających się na tradycyjnej recepturze. Moim zdaniem warto opierać się na przepisach, które nie nakazują kaczki gotować w marynacie, a jedynie ją nacierać i potem suszyć. Gotowanie mięsa sprawia, iż staje się ono bardziej suche i dużo mniej aromatyczne.

Jednym z moim ulubionych przepisów na kaczkę w stylu pekińskim jest ten. Ale od dzisiaj bardzo mi się również podoba przepis Kena Homa, z książki "Łatwa kuchnia chińska", który moim zdaniem jest jednym z najlepszych, uproszczonych przepisów na to danie.
A dobrze przygotowana kaczka jest aromatyczna, ma lekko chrupką skórkę w apetyczny, złoto-brązowym kolorze, ma mało tłuszczu, jest delikatna i soczysta.

Najlepsze efekty uzyskamy przygotowując kaczkę mrożoną o wadze co najmniej 2,5 kg. Żeby uzyskać pożądany efekt kruchości i soczystości należy ją powoli rozmrozić w lodówce na dolnej półce przez co najmniej kilkanaście godzin. Jeśli będzie rozmrażana w inny sposób stanie się twarda i łykowata.

Po kaczce zostają kostki. I ich nie wyrzucimy, tylko podobnie jak to mają w zwyczaju Chińczycy przygotujemy z nich pyszną zupę z... kapustą pekińską. Lekką i pożywną. Tradycyjnie podawana jest właśnie po kaczce po pekińsku. Nieskomplikowana, a pożywna i smakowita (chociaż trzeba lubić ten smak, bo nie wszystkim on odpowiada).
Zupa z kości kaczki nie jest tak specyficzna jak rosół na kaczce, który wielu nie odpowiada ze względu na intensywny aromat. Tym osobom polecam zupy przygotowane na bazie chińskiego bulionu - różni się on od naszego klasycznego rosołu przede wszystkim ilością użytych składników - jest dużo bardziej ascetyczny, nie mniej jednak smak ma moim zdaniem genialny - za sprawą imbiru i sosu sojowego. Podobnie jak nasz rosół świetnie się przechowuje zamrożony, więc warto za jednym razem przygotować większą porcję, by w przyszłości szybciutko móc przygotować pyszną zupę.

Uwielbiam kaczkę po pekińsku. Zaopatrzyłem się w dwie sztuki (co dwie kaczki, to nie jedna) na czas igrzysk.Chińskie naleśniki czekają w zamrażalniku. Zapasy dymki, sosu hoisin i ogórków będę uzupełniać na bieżąco. Mam nadzieję, że będziemy mieli dużo okazji do świętowania. Trzymam kciuki za polskich olimpijczyków, a w zamrażalniku chińskie naleśniki. Okrągłe, jak złote medale, które niech zawisną na biało-czerwonych!

Przepisy na kaczkę z Pekinu, zupę z Kantonu i inne chińskie smakołyki:
Kaczka po pekińsku według Kena Homa
Chińskie naleśniki do kaczki po pekińsku
Zupa z kości z kaczki po pekińsku
Klasyczny chiński bulion drobiowy
Zupa z jajkiem z Kantonu
Chiński bulion z pulpecikami i kapustą pekińską

Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.