"Grzesiowy" przepis na rogale marcińskie

1 5 5 7 1970-01-01
3 godziny
średniołatwe
Porcje: 20 rogali
placki ziemniaczane placki nadzienie ciasto drożdżowe rogaliki ciastem

I co tu dużo gadać! Bardzo dobre rogale!


Składniki na "grzesiowy" przepis na rogale marcińskie

0,5 kg mąki - czyli niepełne 3 szklanki
trochę mniej niż szklankę ciepłego mleka
sporą szczyptą soli
pół szklanki cukru
40 gram świeżych drożdży
jajko
3 żółtka
pół kostki masła (10 dag) - rozpuszczonego i przestudzonego

kostkę masła dobrze zmrożonego

na nadzienie makowo-bakaliowe:
70 dag gotowego maku
(polecam mak już wstępnie przygotowany - można go kupić w torebkach - wystarczy go zalać mlekiem, wymieszać i odstawić na kilka minut, można tez użyć maku z puszku, ale najlepiej oczywiście użyć maku zwykłego, który należy ugotować w niewielkiej ilości wody aż da się rozetrzeć pomiędzy palcami i następnie po odcedzeniu zemleć go w maszynce do mięsa)

pół szklanki rodzynek
pól szklanki migdałów
pół szklanki orzechów włoskich
pół szklanki kandyzowanej skórki pomarańczowej
4 łyżki miodu lub cukru
olejek rumowy
olejek pomarańczowy

dodatkowo:
masło do wysmarowania blachy
żółtko do smarowania rogali
lukier
(szczerze, bez bicia się przyznam, że używam lukrów gotowych smak mają identyczny, jak te własnoręcznie przygotowane, a przygotowuje się je dużo szybciej]

Przygotowanie dania "grzesiowy" przepis na rogale marcińskie

Najpierw zaczyn: drożdże rozcieram w miseczce z 2 łyżkami cukru, łyżką mąki i 4 łyżkami ciepłego, ale nie gorącego mleka.
Odstawiam na 10-15 w ciepłe miejsce.

Kiedy podwoją swoją objętość, zaczną ładnie i intensywnie pachnieć, czas na przygotowanie ciasta drożdżowego.

Mąkę przesiewam do sporej miski. Dodaję cukier, jajko, żółtka, szczyptę soli i tyle ciepłego mleka, by otrzymać dość miękkie ciasto.

Wyrabiam je kilka minut, aż zacznie odstawać od ręki i stanie się jednolite (jeśli jest zbyt rzadkie, dosypuję garść mąki, jeśli zaś zbyt twarde, dolewam mleka].

Do wyrobionego ciasta dodaję rozpuszczone i przestudzone, ale jeszcze ciepłe masło.
Wyrabiam ponownie, aż całe masło zostanie wchłonięte, a ciasto będzie lśniące.
Miskę z wyrobionym ciastem przykrywam ściereczką i odstawiam na 30 minut w ciepłe miejsce.

W tym czasie przygotowuję masę makową: rodzynki, orzechy i migdały zalewam w oddzielnych naczyniach wrzątkiem. Po 10 minutach odcedzam. Z migdałów zdejmuję skórkę. Do maku dodaję odsączone rodzynki, migdały, orzechy, miód, oba rodzaje olejków i skórkę pomarańczową. Mieszam dokładnie.

Wyrośnięte ciasto (powinno zwiększyć swoją objętość dwukrotnie) dzielę na 2 kawałki.
Każdy krótko wyrabiam, następnie na stolnicy dość szczodrze posypanej mąką rozwałkowuję je na kwadraty o grubości 0,5 cm.
Na każdym kwadracie, mniej więcej na 1/3 jego powierzchni układam cienkie plastry zmrożonego masła. Każdy placek składam na 3 części i szybko wałkuję do grubości 0,5 cm, uważając, by masło nie wydostawało się na wierzch.
Tak przygotowane placki zawijam w folię i wkładam do lodówki na 30 minut.
Po 20 minutach wyjmuję z lodówki, składam na 3 i znowu rozwałkowuję.
Proces powtarzam jeszcze raz.
Ważne, by ciasto szybko wałkować - masło nie powinno połączyć się z ciastem, jeśli zaczyna być bardzo miękkie i wydostaje się spod warstw ciasta, należy je mocno podsypać mąką, szybko powałkować i włożyć do lodówki.

Oziębione ciasto o grubości 0,5 cm kroję na równoramienne trójkąty.
Na każdy nakładam sporą porcję maku i zawijam, formując pękate rogaliki.
Nie sklejam końcówek i nie ściskam ich za mocno - dzięki temu podczas pieczenia ślicznie się polistkują. Układam je na wysmarowanej masłem blasze (lub wyłożonej papierem do pieczenia).
Odstawiam na 15 minut do wyrośnięcia.
Smaruję każdy rogal rozbełtanym żółtkiem.
Piekę w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez 12-15 minut.

Koniecznie trzeba zajrzeć do niego po 10 minutach - rogale bardzo szybko mogą się bowiem przypalić.
Wystudzone pokrywam lukrem.

Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.