Fricandeau a la genevoise, czyli cielęcina po genewsku

sosu cielęcina boczek obiad MIĘSO pietruszki
Fricandeau a la genevoise, czyli cielęcina po genewsku

Fricandeau a la genevoise, czyli cielęcina po genewsku, to danie, które zachwyca swoim eleganckim, wybornym smakiem. W sam raz na ważny obiad lub kolację. Delikatność mięsa podkreślona zostaje dodatkowymi aromatami. Warto sprawdzić!

  
1 5 5 3
1970-01-01

120 minut + kilkanaście godzin leżakowania
łatwe
trochę kosztuje
Porcje: 6-8

Składniki na fricandeau a la genevoise, czyli cielęcina po genewsku

1 kg cielęciny

0,5 kg chudego boczku

0,5 szklanki białego wytrawnego wina

szklanka śmietany (co najmniej 22%)

1 szklanka bulionu (może być z kostki)

pęczek natki pietruszki

5 łyżek mąki

świeżo zmielony pieprz

sól



olej do smażenia

Przygotowanie dania fricandeau a la genevoise, czyli cielęcina po genewsku

Boczek kroję w słupki.
Mięso płuczę, osuszam, nakłuwam nożem ze wszystkich stron, a w nakłucia wkładam słupki boczku. Nacieram solą i pieprzem z wszystkich stron. Cielęcinę mięso odstawiam na noc.
Na drugi dzień obtaczam mięso w mące i obsmażam je ze wszystkich stron na dużej patelni na mocno rozgrzanym oleju. Gdy mięso stanie się złotobrązowe zalewam je szklanką bulionu i winem, zmniejszam ogień, przykrywam i duszę około godziny na małym ogniu. W trakcie, jeśli trzeba, dolewam po trochu wody.
Pod koniec duszenia potrawę solę, pieprzę. Śmietanę mieszam z kilkoma łyżkami gorącego sosu, dodaję do potrawy. Trzymam na ogniu kilka chwil.
Cielęcinę podaję pokrojoną w plastry, polaną sosem i posypaną natką pietruszki.

Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.