Dyniowe kopytka w pysznym maśle szałwiowym

  
1 5 5 3
2009-08-23
ok. 30 min. + gotowanie kopytek
łatwe
Porcje: 4-6
ziemniaki kopytka puree obiad dania dyni
Dyniowe kopytka w pysznym maśle szałwiowym

Został mi niewielki kawałek dyni, a że miałam ochotę na coś treściwego na obiad pomyślałam - Kopytka to jest to! Masełko szałwiowo-kurkumowe pasuje do tego dania idealnie - zarówno smakowo, jak i kolorystycznie. Polecam!


Składniki na dyniowe kopytka w pysznym maśle szałwiowym

- 0,4 - 0,5 kg dyni
- 1 kg ziemniaków
- 2 szklanki mąki pszennej
- 0,5 szklanki mąki ziemniaczanej
- 2 jajka
- łyżeczka soli
Mąka pszenna do podsypywania ciasta

Masło szałwiowe:
- 4 łyżki masła
- 1 łyżeczka szałwi (może być suszona)
- ¼ łyżeczki kurkumy

Przygotowanie dania dyniowe kopytka w pysznym maśle szałwiowym

1. Dynię wydrążam z pestek, obieram ze skórki, kroję na kostkę o boku 2 cm. Ziemniaki obieram i kroję na ćwiartki. W osobnych garnkach gotuję do miękkości i dynię i ziemniaki. Odcedzam.

2. Dynię, gdy trochę przestygnie, dokładnie odciskam z nadmiaru wody (najlepiej uda się to przy użyciu gazy). Jest to ważne żeby masa na kopytka nie była zbyt rzadka. Następnie dodaję puree dyniowe do ziemniaków. Całość tłukę do uzyskania puszystej konsystencji i odstawiam do ostygnięcia.

3.Do masy ziemniaczanej wbijam jajka, dodaję obie mąki, sól i wyrabiam. Ciasto będzie mocno lepiące (taki niestety urok dyni). Na stolnicę wsypuje trochę mąki, na nią wykładam łyżką porcję masy, którą delikatnie podsypuję mąką. Toczę w zgrabny wałeczek i kroję na kopytka. Gotuję partiami we wrzącej osolonej wodzie, licząc ok. 2 minuty od momentu wypłynięcia.

4. W rondelku rozpuszczam masło z kurkumą i szałwią. Pozwalam mu się gotować 3 minuty na bardzo, bardzo malutkim ogniu. Masłem polewam ugotowane kopytka. Podaję od razu, jeszcze gorące.


Danie doskonale smakuje z upieczonymi piersiami kurczaka. A robię je tak: 1. Każdą pojedynczą pierś przekrawam wzdłuż aby uzyskać dwa zgrabne sznycelki. 2. Mięso marynuję kilka godzin (co najmniej jedną, ale i cała noc nie zaszkodzi) w 4 łyżkach zielonego pesto bazyliowego, 2 rozgniecionych ząbkach czosnku, soku z ½ limonki i kilku igiełkach swieżego rozmarynu. 3. Piersi piekę 25 minut w naczyniu żaroodpornym, przykryte folią aluminiową, w piekarniku rozgrzanym do 190 stopni. Przez ostatnie 8 minut rumienię pod opiekaczem. Gotowe!

Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.