» Przepisy » Przepisy według głównych składników » Ziemniaki » American dream - czyli steak, ziemniaki i coleslaw

American dream - czyli steak, ziemniaki i coleslaw


  
1 5 5 12
2004-05-08
30 minut
średniołatwe
Porcje: 4
Kuchnia amerykańska

American dream - czyli steak, ziemniaki i coleslaw

Soczysty stek można przygotować w domu. Ważne aby kupić odpowiednią wołowinę, która nie musi być niesamowicie droga. Przepis na stek wymaga pewnej pracy, a samo przygotowanie mięsa cierpliwości i kilku prób. Musisz zdecydować, czy chcesz stek wysmażony, czy może krwisty. U mnie znajdziesz przepis na stek po amerykańsku z pieczonymi ziemniakami i sałatką coleslaw.


Składniki na american dream - czyli steak, ziemniaki i coleslaw

po ślicznym steku, o grubości ok. 3cm na osobęodrobina soli zmiękczającej mięsosólświeżo zmielony czarny pieprzczubata łyżka masłapół szklanki czerwonego, wytrawnego winaziemniaki - kologram, albo jeszcze lepiej dwadwie łyżki oliwysópieprz
sałatka:
1/2 kg białej kapusty
1 średniej wielkości marchewka
1 twarde i kwaśne jabłko
2 czubate łyżki jogurtu
czubata łyżka majonezu
łyżeczka musztardy
łyżeczka cukru
sól
pieprz

Przygotowanie dania american dream - czyli steak, ziemniaki i

... coleslaw

Czas na coś poważniejszego - tak zwykle mówią do mnie moi przyjaciele płci męskiej, kiedy mają ochotę na soczysty kawał mięsa.

A jak ma być "kawał" - od razu na myśl przychodzi mi stek - gruby, soczysty, aromatyczny - po prostu sama kwintesencja mięsa.

Sprawa wydaje się banalnie prosta - rzucić na patelnię kawałek wołowiny, podsmażyć i już! Ale... najczęściej przypomina to kawałek podeszwy a nie "american steak".

Podobno, żeby zrobić prawdziwy "steak", trzeba do niego użyć specjalnego rodzaju wołowiny, która poza szczególnym smakiem charakteryzuje się również kosmiczną ceną.

Moim zdaniem nic bardziej błędnego - steki udają się również z "ogólnodostępnej" wołowiny, trzeba ją tylko dokładnie wybrać i odpowiednio potraktować.

Tak więc zabieram się do przyrządzenia czegoś "poważniejszego".

To coś poważniejszego musi być jednak z dobrego mięsa - kawałek polędwicy wołowej [trochę za ładnym kawałkiem trzeba pochodzić...] - o ile jest świeży i jasnoczerwony będzie doskonały. Kupuję więc takie kawałki o grubości około dwóch palców [liczonych wszerz, a nie wzdłuż], mocno naciskam rączynami na desce i posypuję odrobiną soli zmiękczającej mięso, której głównym składnikiem jest enzym papainowy [niestety bez tego polska wołowina się nie obejdzie].

Kiedy na wołowinę działa sól, przygotowuję ziemniaki - najbardziej do steków pasują zapiekane, z mocno zrumienioną i trochę twardą skórką. Dokładnie wymyte ziemniaki bez obierania gotuję przez kilka minut, następnie doprowadzam je wszystkie za pomocą krojęnia do mniej więcej takiej samej objętości - są tak na "jeden kęs".

Wrzucam je do naczynia do zapiekania, które wcześniej natarłem czosnkiem i wysmarowałem oliwą. Potem polewam je jeszcze oliwą, solę i pieprzę - wstawiam na co najmniej pół godziny do piekarnika [200 C]. W czasie pieczenia obracam je kilka razy, by z każdej strony nabrały rumieńców.

Kiedy ziemniaki zaczynają przybierać kolor złoto -brązowy, czas by na patelni rozgrzać oliwę - kiedy prawie dymi kładę na nią steki i smażę na dużym ogniu przez pół minuty z obu stron, następnie zmniejszam ogień do minimum, przykrywam patelnię i pozwalam im "dojść" do odpowiedniego stanu - w zależności od upodobań gości od 5 minut - steki "krwiste" do 15 minut - steki bardzo, ale to bardzo wysmażone. Kiedy osiągną żądany stan, wykładam je na talerze, a na pozostały sos po smażeniu steków sos wrzucam duży kawałek masła i wlewam odrobinę czerwonego wytrawnego wina - mieszam intensywnie. By z tego powstał aromatyczny sos wystarczy kilkadziesiąt sekund. Sosem polewam mięso.

Na stole pojawiają się ziemniaki i sałatka. No cóż, do takiego mięsa nie pasuje nic innego jak sałatka w stylu "coleslaw" - pokrojoną na cienkie, ale długie kawałki kapustę, mieszam z podobnie pokrojoną marchewką i kwaśnym jabłkiem. Doprawiam sałatkę odrobiną cukru, soli, pieprzu oraz dużą ilością soku z cytryny. Sos robię z jogurtu wymieszanego pół na pół z dobrym majonezem, musztardą i sokiem z cytryny [dobry majonez, niestety to tłusty majonez, ale my tu przecież nie odchudzaniu, nieprawdaż]. Doprawiam solą, pieprzem i cukrem.

Sałatce niewątpliwie dobrze zrobi, jak postoi dłuższą chwilę w lodówce.

A do takiej kolacji, nic innego jak dobry stary blues znad delty Missisipi - do takiego zestawu ja osobiście polecam Sue Fowley - młoda i śliczna to "pieśniarka" ale bluesy zapodaje jak osiemdziesięciolatkowie spaleni słońcem z głosem przeżartym whiskey.

Kolacja na stole. Mężczyźni piją piwo, kobiety zaś, jeśli nie lubią piwa, piją czerwone wino - to samo, które sprawiło że sos do steków ma taki wspaniały smak.

Autopromocja marki własnej MniamMniam.pl

Ocena:
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.

American dream - czyli steak, ziemniaki i coleslaw - komentarze

~smakula
~smakula
26.10.2014 16:38
Oceniam jedynie sałatkę-niestety, absolutnie mnie zawiodła :(, chyba jogurt jest chybiony, kapustę sparzyłabym octem winnym, wówczas jest lepsza, następnym razem spróbuję wersję bardziej kaloryczną, czyli ze śmietanką
~Eve
~Eve
24.04.2013 15:46
Większość mięsa w hipermarkecie pochodzi ze zwykłej hodowli ale są też gatunki premium jak steki czy stekburgery BOS, które na prawdę mają te 100% wołowiny bez żadnych domieszek i smakują jak niebo w gębie ;-)
~Renata
~Renata
31.01.2011 17:15
Mężczyzna świetnie gotujący... marzenie każdej kobiety. Przepis na jutrzejszy obiad. Dziękuję za pomysł :)
Solith
Solith
26.11.2007 08:07
Cudo, ziemniaczki jak marzenie, mięso poemat po prostu (sól zmiękczającą znalazłam, robi ją m. in. Kamis), sałatka idealnie do tego wszystkiego pasuje, najedliśmy się z mężem jak bąki... nieprędko znów zrobię to danie, bo nie sposób powiedzieć sobie "dość" :))))
jerzy
jerzy
15.01.2006 13:23
Pytanie do Grzegorza: pod jaką nazwą handlową występuje "sól zmiękczająca mięso"? [Grzegorz: to jest właśnie nazwa handlowa: "Sól zmiękczająca mięso", zawiera między innymi enzym papainowy]
kbialy
kbialy
21.02.2005 11:11
Moja rada co do plędwicy wołowej. Najlepsza jest taka która poleży kilka dni w prostej marynacie czosnek pieprz i oliwa. Najlepsza jest jak na zewnętrznej powieszchni robi się lekko czarna to znaczy,że skruszała. NIGDY STEKÓW Z POLĘDWICY WOŁOWEJ NIE SOLĘ PRZED USMAŻENIEM.
Sylwia1667
Sylwia1667
26.12.2004 21:49
Przepis jeszcze nie wypróbowany, jest w kolejce, natomiast ta pani z tym głosem po whisky (whiskey) nazywa się Sue Foley, jeśli te steki tak smakują, jak ona śpiewa, to można codziennie...
zyglis
zyglis
13.07.2004 20:40
A ja mam pytanie: czy może byc inny kawałek wołowiny zamiast drogiej polędwicy? [Grzegorz: może być rozbef, wazne by to była dobrej jakości wołowina i nie stara, bo będzie twarde]
janie
janie
29.04.2004 19:48
Grzesiu, dla mnie to jedzonko, to przede wszystkim wspomnienia z 2-letniego pobytu w Kanadzie. Ja się obchodziłam bez ziemniaczków z racji nieustającej diety, ale po nabraniu kapusty podchodziłam do gabloty z majonezami i dopiero miałam zgryz ... ze dwadzieścia smaków. Teraz, po domowemu robię podobnie jak Ty, albo jeszcze drugi z dodatkiem koncentratu pomidorowego. Dzięki za przypomnienie.
trylobicik
trylobicik
2.11.2003 12:48
Surówka z kapusty z majonezem to wyjątkowe paskudztwo. Nigdy więcej. To zwykłe psucie kapusty!
krzysztof_lichota
krzysztof_lichota
31.10.2003 06:23
Wspaniale, i wcale nie jest tak drogie.
Przemek
Przemek
1.10.2002 08:29
Bardzo, ale to bardzo dobre;) Jak nie lubię kultury i obyczajów amerykańskich to to jedzenie jest po prostu fantastyczne;) Mięsko sie wspaniale komponuje z ziemniaczkami i sałatką. Gratulacje!!