BruschettaBruschetta – rodzaj toskańskiej przekąski, chrupiącej grzanki z dodatkami.
„Włoskie grzanki” są mało znane w Polsce. Moim skromnym zdaniem bruschetta jest to świetny lekki lunch lub przystawka – jest wart żeby go rozpowszechniać.
Bruschetta (w Toskanii zwana fettunta) – wystarczy czerstwy chleb (najlepiej Toskański – tylko pomarzyć – dostępny tylko w tamtym rejonie) oliwa z oliwek, czosnek, czasem sól. Jest to bardzo dobry sposób żeby wykorzystać parodniowy chleb, który zazwyczaj wyrzucamy. Wypróbowałam też inną wersję, zamiast czerstwego chleba dałam świeży – też było dobre. Ta przekąska jest znana we Włoszech, Francji, Grecji i Hiszpanii. Chleb powinien być wiejski, prawdziwy, z charakterem – w sytuacji polskiego „mieszczucha” zaplombowanego w betonowej dżungli polecam włoską ciabatte dostępną już w Polsce.
Są różne wersje fettunty. Najprostsza to jest kiedy przypieczone na grillu (jeśli nie ma, to proponuję patelnię grillową, piekarnik, ewentualnie toster) gorące pajdy chleba smaruje się rozciętym na pół ząbkiem czosnku, który „rozmaśla” się trochę od gorąca, i polewa pachnącą oliwą extra virgine. Niektórzy też oprószają szczyptą soli.
Inne wersje to tylko przeróżne dodatki. Najbardziej lubianą i popularną jest bruschetta z pomidorami, bazylią i czosnkiem. Przepis poniżej.