Artykuły » Artykuły o gotowaniu
O gotowaniu
Sposób wyświetlania:
ostatnio skomentowane
najpierw nowości
najpierw najczęściej komentowane
alfabetycznie
Co dzisiaj na obiad? Zupa. Tylko zupa?!!!
Czasem, szczególnie wiosną jest właśnie tak, że nie zawsze mamy czas i ochotę na "stanie przy garach". Bo przecież ciągnie nas na spacer, do lasu, nad jezioro, na pole, w góry czy nad morze (szczęśliwi Ci, którzy mieszkają nad nim). Bo przecież w ogródku tyle pracy czeka (nieszczęśliwi Ci, którzy mają ogródki, a nie lubią w ziemi się grzebać). Problem nie jest wielki, jeśli wszyscy domownicy żywią się w pracy lub w szkole, problem jest zaś spory, jeśli jest inaczej. W moim przypadku jest tak, że dzień w dzień koniecznie muszę przygotować pożywny obiad. Wiosną szczególnie mam na to mało czasu. Wiosną więc szczególnie często przygotowuję obiad jednodaniowy. Zupowy. opinii: 9 ocena:
Garnek pełen mięsa
Nie wiem, czy to będzie dobry artykuł. Jestem szalenie rozkojarzony, kiedy zaczynam pisać. Może więc lepiej nie czytaj dalej i od razu przejdź do przepisów, to właśnie za ich sprawą moje myśli latają tu i ówdzie.
Z kuchni bowiem dochodzą aromaty pieczonego mięsa i doprawdy nie mogę się skoncentrować. Zapach jest bowiem obezwładniający - miesza się w nim mnóstwo bardzo "gęstych" nut - przypieczonej nad ogniem cebuli, upieczonego czosnku, kilku rodzajów mięs dojrzewających długo pod przykryciem w niezbyt wysokiej temperaturze. Co ważne, to wszystko tak pachnie cudnie, chociaż do przygotowania nie użyłem odrobiny tłuszczu. Właśnie testuję mój nowy nabytek - garnek rzymski i po kilku razach jestem nim coraz bardziej zachwycony. A, że jest zima, śnieg trzyma, mróz nie puszcza, to do garnka wkładam mięs rodzajów kilka... opinii: 7 ocena:
Nie każdego dnia muszą być ziemniaki (cz. I)
Pośpiech dla wielu z nas jest codziennością. A może codzienność się śpieszy? Każdemu z nas coraz częściej brakuje czasu. Na wszystko. Na pracę, rodzinę, zakupy, odpoczynek, spacerowanie, czytanie książek, farbowanie włosów, patrzenie w niebo, milczenie i rozmowę. Także na gotowanie. Wcinamy więc więcej fastfoodów, gotowców i byle czego. I jeszcze bardziej się śpieszymy, bo mało wartościowe jedzenie, zwane śmieciowym sprawia, że mamy mniej energii i jesteśmy ociężali. opinii: 19 ocena:
Niech rabarbar nie spada na szczaw!
Jeszcze zupełnie nie tak dawno, tylko kilkanaście lat temu rabarbar był pierwszym dostępnym świeżym "owocem" na początku wiosny. Kwaśny, orzeźwiający, chrupany z cukrem był przez wielu jak Polska długa i szeroka. Bo kiedyś było tak, że na straganach i sklepach nie było bananów, pomarańczy, kiwi, ananasów i wielu owoców zamorskich, które dzisiaj nawet w najmniejszym warzywniaku o każdej porze roku znajdziemy. Teraz jest nieco zapomniany. Zmieńmy to, bo ciasto rabarbarowe zapijane kompotem rabarbarowym to tak bardzo domowy smak, którym możemy się cieszyć tylko przez krótki czas. Nikt jeszcze bowiem nie wymyślił sposobu na przechowanie tego "owocu". A zielony szczaw? Czyż z nim nie jest podobnie? Ale o szczawiu za chwilę... opinii: 4 ocena:
Niedotkliwe oszczędzanie przez zdrowsze gotowanie!
Nie umiem obejść się bez parmezanu, suszonych pomidorów w oliwie, prawdziwego bekonu, aromatycznej owocowej herbaty. Źle się czuję, gdy nie mam w spiżarce ryżu arborio, puszki anchois, kilku puszek oliwek, słoiczków pesto i marynowanych bakłażanów. Chory jestem, gdy na półeczce z przyprawami co najmniej jeden pojemnik jest pusty (a że nie lubię chorować, uzupełniam je na bieżąco). Po prostu nie umiem zrezygnować z niektórych smaków. Co jednak począć w czasach kryzysu? Poddać się mu, czy może.... opinii: 9 ocena:
Radujcie się łasuchy! Robimy racuchy!
Próżno by ich szukać w wykwintnych restauracjach. Ba, nie znajdziemy ich nawet w restauracjach niższej kategorii, czy nawet w barach szybkiej obsługi, tudzież w nielicznych już barach mlecznych. Nie ma ich także w nawet w stołówkach czy jadłodalniach w schroniskach górskich (jakże byłyby tam na miejscu!). Mało kto się też publicznie przyzna, że je lubi (bo przecież nie jest to danie "wysokich lotów", tudzież mało kaloryczne i przez dietetyków uważane za zdrowe), chociaż daję głowę, że nie ma takich, którzy są w stanie im się oprzeć. Mowa tym razem jest o racuchach. "Przaśnym" daniu, które emanuje domowym ciepłem, spokojem leniwego popołudnia i... dla wielu z nas jest jednym z najważniejszych smaków dzieciństwa. Racuchy mają jeszcze jedną świetną zaletę - fenomenalnie poprawiają humor i likwidują stres. A te kilka kalorii więcej? Raz na jakiś czas przecież można zjeść coś sycącego. Taki sposób na stres będzie dużo lepszy od farmakologicznych specyfików. opinii: 31 ocena:
Kto teraz smaży konfitury??? Truskawkowe konfitury
Każdego roku, zwykle pod koniec maja zaczyna się truskawowe szaleństwo. Pierwsze owoce na straganach mają jeszcze zielone czubki i kosztują po kilkanaście złotych za kilogram, by już po kilku dniach całkowicie się zaczerwienić (o ile słońce łaskawe) i stanieć do kilku złotych za łubiankę.
I tylko te nasze, polskie, zwane przez sprzedawców "krajowymi" mają TEN smak. Te, które możemy kupić przez cały rok w delikatesowych sklepach tak nie pachną i tak nie smakują, jak owoce pełne słowiańskiego słońca. I pewnie są tak bardzo przez nas kochane, bo cieszyć się nimi możemy nie dłużej niż tylko kilka tygodni w roku. Potem zostają już tylko wspomnienia i poszukiwania ich czaru w przetworach i mrożonkach - to już co prawda, nie to, co świeże owoce, ale z pewnością dużo lepsze, niż truskawki dostępne w supermarketach (co prawda świetnie wyglądają, ale smakują jak niedogotowane ziemniaki). opinii: 12 ocena:
Jeszcze więcej smaku!
Niektórzy używają małych kosteczek (brrr), smakowych ziarenek, fixów (bardzo duże brrr), "warzywnych" przypraw na bazie soli i glutaminianu sodu czy też kostek bulionowych, by dodać swoim potrawom głębszego smaku. Moim zdaniem faktycznie, takie dodatki mają wpływ na smak jedzenia, dodają im przede wszystkim... chemicznej nuty. Już dawno pożegnałem się z tego typu polepszaczami. Zamiast nich, na półce (lub w lodówce) teraz trzymam jak najwięcej przypraw, które są możliwie jak najbardziej naturalnego pochodzenia. Jedną z nich jest sos ostrygowy (stoi obok tabasco, sosu sojowego, rybnego i worcester ), którego smak ma niewiele wspólnego z nazwą... opinii: 9
Cantucci chrupią nie tylko pod słońcem Toskanii!
Chrupkie, aromatyczne, doskonale smakują z kawą lub słodkim winem. Tak samo pyszne pod polskim jak i toskańskim niebem. Możesz je szybko i łatwo upiec w swojej kuchni. Śmiem twierdzić, że będą tak samo popularne jak muffinki, a może nawet bardziej, bo można je całkiem długo przechowywać i nie tracą nic a nic ze swojego toskańskiego smaku. Chrupkie, aromatyczne, doskonale smakują z kawą lub słodkim winem. Znowu się wielu pewnie narażę, ale mi cantucci, bo dzisiaj o nich mowa, najbardziej smakują ze szklanką zimnego mleka. opinii: 9 ocena:
Sklep mniammniamowy :)
Bezpieczne i szybkie zakupy.
Niskie koszty wysyłki. Rok na zwrot!
100% zadowolonych Klientów
- przeczytaj opinie o sklepie.
Ciasta z nich same wyskakują!
Wszystko do dekorowania: barwniki, lukry, tylki, woreczki, cukry i posypki.
Pasta i ekstrakt waniliowy
oraz inne aromaty i ekstrakty do wypieków.
Ostre noże. Wygodne i szybkie obieraczki. Trwałe ostrzałki.
Przyprawy i smakołyki z wszystkich stron świata.
Akcesoria kuchenne
Patelnie ceramiczne do zdrowego smażenia prawie BEZ TŁUSZCZU!
Fartuchy, rękawice oraz podkładki. Królewska jakość w atrakcyjnej cenie.
Książki kulinarne. Wypiekanie chleba, desery, dekorowanie, wędzenie, domowe wyroby: mięso, sery, wędzenie, piwo i wino.
Reklama w internecie