przepisy kulinarne MniamMniam.com przepisy kulinarne MniamMniam.com
Zioła na parapecie? Czemu nie?!

Artykuły » Artykuły o gotowaniu » O gotowaniu

Zioła na parapecie? Czemu nie?!

Magda Ziarnek

No to mamy marzec. Coraz dłuższe dni, coraz więcej słoneczka, zwierzątka chucią targane, ptaszki śpiewają (z tego samego powodu), lada moment pojawią się pierwsze pączki i pierwsze kiełki wychylające się nieśmiało z ziemi. Chce się żyć!


I to jest właśnie najwłaściwsza pora, moi drodzy, na założenie sobie swojej własnej, prywatnej, choćby maleńkiej, choćby tylko na parapecie okiennym, hodowli ziół. Świeży majeranek, bazylia, czy soczyste listki mięty zdecydowanie dodadzą smaku naszemu życiu, a ile przy tym satysfakcji!

Na początek
Dostęp do ziół mamy w zasadzie niemal nieograniczony. Można hodować je z nasion, można z sadzonek kupowanych w sklepach ogrodniczych, albo i na bazarku, można też kupić starsze rośliny w supermarketach i tylko starać się, żeby się na naszym parapecie zadomowiły i poczuły jak u siebie.

Termin: początek marca to dobry moment na siew nasion. Jeśli chcemy mieć ziółka na zimę, nasiona siejemy latem - w lipcu lub sierpniu. Pojemnik i podłoże: Może to być skrzynka lub doniczka, wyższa, jeśli wybrana przez nas roślina ma głęboki system korzeniowy (np. estragon). Na dnie robimy drenaż z keramzytu (łatwo go kupić w sklepach ogrodniczych). Jeśli chodzi o glebę - zioła nie są szczególnie wymagające. Stosujemy zwykłą ziemię doniczkową, taką kupną, wymieszaną z piaskiem (albo z wynalazkiem, który się nazywa "perlit" i poprawia przewietrzania gleby).

Stanowisko: zdecydowanie słoneczne. Większość ziół lubi dużo słoneczka, a jego niedobór może spowodować, że ich pędy i liście będą mniej aromatyczne (a tego przecież nie chcemy). Jeśli dysponujemy tylko parapetem nieszczególnie jasnym, rośliny możemy doświetlać jarzeniówką (najlepiej taką z ciepłym światłem) 40W przez kilka godzin w ciągu dnia. To też dobra metoda dla ziół hodowanych zimą, kiedy dzień jest króciutki, a słońca jak na lekarstwo.

Podlewanie: podlewamy regularnie, zwłaszcza młode rośliny. Nie można ich przesuszyć!

Nawożenie: roślin jednorocznych w zasadzie nie trzeba nawozić, wieloletnie nawozimy wiosną i latem płynnym nawozem co 6 tygodni.

Jakie zioła?
Uzbrojeni w podstawową wiedzę dotyczącą ziół, ich wymagań i trybu życia (mając przed oczami wizję tych wszystkich pachnących pyszności, które już niedługo będziemy przyrządzać, a w uszach okrzyki zachwytu rodzinki i przyjaciół) możemy przystąpić do wyboru gatunków.

Gatunki jednoroczne
Majeranek ogrodowy (Majorana hortensis) - w Polsce jest rośliną jednoroczną, czasami, przy sprzyjającej pogodzie - dwuletnią. W Europie południowej jest byliną (czasem nawet półkrzewem) do 50 cm wysokości! Można suszyć całe gałązki, albo obrywać z rośliny całe pędy, obskubywać tylko listki i pączki kwiatowe i tak suszyć.

Bazylia pospolita (Ocimum basilicum) - ładnie udaje się z nasion, które siejemy płytko. Młode siewki pikujemy. Roślina dorasta do 30-40 cm i silnie się rozgałęzia. Uprawiając np. na balkonie należy pamiętać, że jest wrażliwa na chłody. Zbiera się liście i szczytowe odcinki pędów (łodyżka z liśćmi i kwiatami) przez cały sezon wegetacyjny. Pasuje prawie do wszystkiego, zwłaszcza do potraw kuchni włoskiej, francuskiej i indyjskiej. Działa też uspokajająco!

Cząber ogrodowy - płytko siejemy nasionka i czekamy.
Pojemnik musi stać w słońcu, a roślinki podlewamy regularnie, choć niekoniecznie bardzo obficie. Kiedy rośliny wyrosną, zbieramy pędy przycinając je 10 cm nad ziemią, potem suszymy i rozkoszujemy się ich aromatem, pamiętając, że cząber zaostrza apetyt! Nie gotujmy go też zbyt długo, bo może zgorzknieć.

Gatunki wieloletnie
Tymianek właściwy (Thymus vulgaris) - można wysiewać z nasion, ale kupno sadzonek zagwarantuje powodzenie uprawy, no i umożliwi szybsze zbiory, a na tym nam przecież zależy. Lubi słońce i umiarkowanie wilgotne podłoże. Roślinka dorasta do 30 cm, silnie się rozgałęziając. Zbierając gałązki możemy ścinać pędy tuż przy ziemi lub obrywać szczyty gałązek. Tak czy siak, powinniśmy to zrobić przed kwitnieniem lub na jego początku - wtedy w pędach jest najwięcej olejków lotnych, a nasz sukces tym bardziej aromatyczny. Doprawiając mięsa i zupy wszelakie pamiętamy, że tymianek ma dobroczynny wpływ na nasze trawienie.

Lebiodka pospolita (Origanum vulgare) - powszechnie ziółko to jest znane jako oregano. Na wysiew nasion możemy poczekać do końca marca. Siejemy dość płytko, a potem siewki pikujemy.
Roślina może dorastać nawet do 70 cm. Wymaga słonecznego stanowiska, umiarkowanego podlewania, a odwdzięcza się stokrotnie! W kuchni używa się suszonych liści i szczytów łodyg z kwiatostanami, zbieramy więc całe pędy w czasie kwitnienia, a po wysuszeniu obrywamy listki i kwiatostany. I suszymy. A potem, cóż, może pizza? Mniam...

Rozmaryn lekarski (Rosmarinus officinalis) - urocze to ziółko o śródziemnomorskim rodowodzie. W naturalnym warunkach dorasta nawet do 2 m wysokości, ale nam wystarczy kilkadziesiąt cm. Najłatwiej hodować go z sadzonek. Lubi słoneczko i niezbyt obfite podlewanie. Zbieramy liście i młode pędy. A jak będzie pachniała nasza pieczeń! Albo i jakowaś rybka pieczona...

Melisa lekarska to zdecydowanie duża roślina (do 1 m wys.). Jeśli chcemy, żeby nam rosła w mieszkaniu, musi mieć naprawdę dużą doniczkę. Łatwiej hodować ją z sadzonek niż z nasion. Zbieramy liście przed kwitnieniem rośliny. U nas najczęściej melisę się suszy. Ale przecież można też używać świeżych liści, które są doskonałe do ryb, sałat i sałatek, kompotów.

Prawdziwa wiosna
Po ustąpieniu przymrozków (mniej więcej na początku maja) możemy nasze ziółka wystawić na balkon, pod warunkiem jednak, że ów balkon jest w zacisznym miejscu i absolutnie (!) nie od strony ulicy. Na ołowiu i kadmie nam przecież nie zależy... Jeśli już jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami ziół wieloletnich, pamiętajmy, że wiosną (to znaczy już bardzo niedługo!) możemy je odmłodzić, przycinając je na wysokości ok. 10 cm.

Po zbiorach
Zebrane ziele suszymy w przewiewnym i suchym miejscu. Możemy wiązać gałązki w pęczki albo suszyć listki rozłożone na czystym płótnie, przerzucając je co jakiś czas. Suszymy każdy gatunek osobno! A potem rozkoszujemy się niezwykłym aromatem i duma nas rozpiera. Bo zioła to serce i dusza kuchni!




Bestsellery z naszego sklepu:

Wanilia w laskach - duża paczka (5 + 1 szt. grati...

Opinii: 505

Cena: 1745   20.94 zł


Ekstrakt waniliowy

Opinii: 180

Cena: 2999


Pasta z wanilii Madagascar Bourbon (118 g) - Niel...

Opinii: 30

Cena: 3497



Ostatnio skomentowane:

Przyprawa do mięs i potraw z grilla American Stea...

Opinii: 4

Cena: 1499


Nóż do siekania i krojenia Santuko Functional For...

Opinii: 11

Cena: 7999


Patelnia ceramiczna o średnicy 20 cm - Rio - Gree...

Opinii: 3

Cena: 10298   117.00 zł




Twój nick:



Twoja ocena:  
Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami serwisu.
Twój komentarz będzie widoczny wkrótce po akceptacji przez MniamMniam.pl


adeka19 | 16.11.2011 20:29 | Ocena:
Ależ oczywiście, że mam zioła! Zjadam je w tak szybkim tempie, że muszę potem trochę odczekać, aż urosną znowu ;)

nina_28 | 16.08.2011 19:12
przyjemnie jest patrzec jak ziola rosna w doniczkach i nie trzeba sie martwic ze czegos zabraknie do zrobienia jakiejs potrawy, ja sama hoduje co nie co :)

˜Kali_11 | 16.08.2011 12:32
Parapet, taras - każda powierzchnia którą można na to zagospodarować jest tego warta :)
Świeże zioła w kuchni są tego warte bo smak potraw jest nieporównywalny.

stecu23 | 7.08.2011 20:02
bardzo dobry artykuł

pozytywka123 | 10.07.2011 11:53
Tak zioła, to nie tylko dobry sposób na doprawianie potraw, ale też na ozdobienie kuchni! :)

kass | 5.07.2011 12:17
Choduję od dawna, na parapecie praktycznie mozna dużo:)) mięta, tymianek, rozmaryn, melisa, dymka, bazylia itp są u mnie zawsze... w lecie przenoszą się do ogrodu bo tam jest im lepiej:)

EvelynnFCB | 2.07.2011 16:17
Polecam zioła wyhodowane na własnym parapecie, ja co roku mam swoją natkę, koperek i szczypior.

magdola | 26.06.2011 17:24
moje zioła rosną na ogródku-świeze o niebo lepsze niż te kupowane w paczkach

Jutta | Galeria | 25.06.2011 23:02
Mam pyszna mięte i lubczyk, do tego ziola do potraw włoskich i wszystko, co moze uszczęśliwić kucharza :)

haleem | 14.06.2011 15:43
od dawna na parapecie rosną mięta pieprzowa i bazylia, ostatnio dołączyła pachnąca szałwia

Gladia | Galeria | 13.06.2011 02:15
W okresie letnim na parapecie nie mam doniczek, za to balkon - małe skrzyneczki z ziołami wszelkiej maści. I obowiązkowo doniczka z szałwią, której niestety nie mam okazji wykorzystać, bo mój sznaucer dożywia się nałogowo skubiąc listki. A tego czego nie mam na balkonie, to moja teściowa ma w ogródku. Właśnie przyniosłam sobie od Niej zapas oregano i estragonu, ususzę i nie będę skazana na "zioła" w torebkach ze sklepu.

akozyrek | Galeria | 12.06.2011 20:09
Ja mam na parapecie oregano, bazylię i tymianek. A na tarasie mnóstwo mięty (pieprzowa, jabłkowa i anansowa), rozmaryn, tymianek i lawendę, zamiast ozdobnych kwiatków. Ta ostatnia skutecznie odstrasza wszelkie latające paskudztwa. Co roku taras na II piętrze małego bloku zamieniam w zielnik. Kiedy roślinki są już spore, świetnie robi im przycinanie. Bo im więcej je przycinamy, tym więcej nowych pędów wypuszczają. Lawenda, po zebraniu kwiatów, nowe kwitnące ma już po tygodniu - i tak od czerwca, aż do września. Zbiorów kwiecia jest przynajmniej 4 z każdej roślinki. Na tarasach słonecznych doskonale hoduje się też listek laurowy, w ubiegłym roku rozrósł mi się do krzaczka ok. 50 cm wysokości, z sadzonki 20 cm wysokiej, niestety w tym roku nie mogę go nigdzie kupić. Ubiegłoroczny zasuszyłam, bo za późno przeniosłam do domu i zmarniał, niestety.

paulis312 | 10.06.2011 14:21
ja na parapecie hoduje koperek wloski ,bazylie.pieknie rosna i jeszcze piekniej pachna

HalinaiStasiu2008 | 5.06.2011 22:14
Polecam szczerze własne zioła i to nie tylko na parapecie ale i w ogródku przydomowym!

shell | 2.06.2011 19:05
ziołą z supermarketu też się nadają ale trzeba je natychmiast poprzesadzać do większych doniczek z ziemią do kwiatów i zająć się nimi z sercem :)

mavika | 26.05.2011 20:28
Nie ma nic lepszego niż własna hodowla świeżych ziół!

Rosalind | Galeria | 16.05.2011 14:08
W moim domu zioła na tarasie to przymus- całkiem miły- nie powiem, jest już rozmaryn, kopere, bazylia,estragon, pietruszka a nawet rzodkiewki :) brakuje mi tylko ubóstwianej przeze mnie miety pieprzowej ale to kwestia czasu.

Mokotovia | 16.05.2011 09:22
Słyszałam, że bardzo łatwa w hodowli balkonowej jest też rukola. Nasiona można kupić w sklepie ogrodniczym - to już sprawdzałam. A że uwielbiam jej smak, zaryzykuję "domowy chów" - zobaczymy, jaki będzie efekt. Podzielę się wrażeniami:)

pysiaczek2000 | 14.05.2011 22:33
Ja też mam ziółka na parapecie są zawsze pod ręką nie mam balkonu szkoda!

ditta | 14.05.2011 19:25
Ja też zawsze mam ziółka zimą na parapecie, natomiast wiosną wysadzam do ogródka. Mam kawałek grządeczki tylko na zioła. Używam dużo, bo lubię.

kathie_joanna | 14.05.2011 13:10
Mam na balkonie bazylię, tymianek, oregano, kolendrę... Roślinki mają już ok. 10 cm wysokości, rosną w wielkich donicach, mam nadzieję na własne, świeże zioła aż do późnej jesieni. Najbardziej cieszę się z kolendry, bo rośnie mi jak szalona, a nie zawsze jest w sklepie.

hesperia | 12.05.2011 14:03
Mam zabudowany balkon, idealne miejsce na hodowlę ziół w doniczkach. Najlepsza bazylia!!

Salemka | 12.05.2011 10:16
Moje ziółka już ślicznie rosną nie tylko na parapecie, ale i w przydomowym ogródku;) Uwielbiam aromat i smak świeżo zerwanych ziół.

eduszo | 14.03.2011 17:33
Od zawsze lubie mieć zioła pod ręką,oczywiście zimą jest większy z tym problem, ale moje zioła rosną przy domowym ogrodzie.
Nadmiar ziół susze i mroże na zimę. Ale czasem dla przypomnienia prawdziwego ich smaku i zapachu kupuje w supermarketach zioła w doniczkach. Nie ma to jak potrawa doprawiona świeżym ziółkiem.

Krystyna9 | Galeria | 28.02.2011 07:55 | Ocena:
Od dwóch lat mam rozmaryn na parapecie kuchennym. Zawsze dodaję do pieczonego kurczaka. Wspaniale podnosi jego smak. Zioła jednoroczne trzymam tylko w sezonie letnim i to nie na parapecie, ale na balkonie.

yafffa | 24.08.2009 18:41
Jeśli chodzi o zioła z supermarketu, to czytałam gdzieś, że one są hodowane w tzw. uprawie hydroponicznej - dlatego potem w domu padają. Wystarczy więc trzymac sklepową doniczkę np. w miseczce z wodą i dużo podlewac, wytrzymają znacznie dłużej. A do balkonowej skrzynki kupuję zioła z rozsady w sklepie ogrodniczym, do siania nie mam cierpliwości. Tymianek i rozmaryn nawet mi zimują:)

meyanna | 14.04.2009 14:16
Zawsze jak kupuje zioła w doniczce np. z marketu padają mi po kilku dniach. Ale odrywam od nich tzw. odnóżki i kiedy wypuszczą korzonki wkladam do ziemi. Tym sposobem udało mi się wyhodowac ładną bazylię.

mrowcia_44 | 8.04.2009 09:15
ja jeszcze nie próbowałam sadzić ziółek, ale w tym roku już kupiłam nasionka i może coś fajnego wyrośnie. Mam tylko problem z miętą bo nigdzie jej nie mogę kupić

viola515 | 3.03.2009 17:20
w tym roku zamierzam zająć się posadzeniem ziół na poważnie, już 2 razy próbowałam, ale nic mi z tego nie wyszło:( mam nadzieję, że tym razem się uda

Cass | 19.03.2008 14:46
Kilka dni temu na moim parapecie stanęły doniczki z ziołami. Teraz czekam aż się zazielenią. Żałuję, że nie zrobiłam tego wczesniej, świeże zioła przydałyby się do świątecznych potraw.

Auguratrix | Galeria | 25.04.2007 21:45
to się stało bardzo modne ostatnio. Przydatne - to fakt, bo świerzych przypraw takich jak bazytia nic nie zastąpi. Ale moda, modą, moja znajoma hoduje na parapecie plastikowe zioła xD Szczerze powiem, że są świetne - sama się nabrałam :)

sienna | 15.03.2007 21:13
zdecydowanie tak. mój parapet opanowały zioła. na początek bazylia.

NatQsia | 24.12.2006 14:37
do tego potrzeba cierpliwości ale co się oszukiwać nie ma to jak własne wychodowane zioła :)
ja często sieję rzerzuchę i dodaję do wszystkiego!

kassia | 11.03.2006 22:22
hmm co to jest pikowanie ? wszyscy o tym mowia a ja nie wiem co to znaczy i jeszcze jedno regularne podlewanie to znaczy co ile co 2dni czy codziennie?
[Grzegorz: pikowanie to rozsadzenie roślin, by miały więcej miejsca, robi się to, kiedy są już większe. Jeśli chodzi o podlewanie, to należy to czynić tak często, by roślinki miały zawsze wilgoć - lepiej częściej i mniej, np. raz dziennie]

Thilnen | Galeria | 8.03.2006 09:49
Ja kupiłam ostatnio taką bazylię w doniczce i rośnie bardzo dobrze. Czy trzeba ją przesadzać do większej doniczki, czy taka malutka wystarczy?

mgrysia | 7.09.2005 14:16
Zdecydowanie polecam hodowanie roślinki kupionej w supermarkecie. Jest niedroga i wymaga o niebo mniej zachodu niż własnoręczne sianie, pikowanie (nie wszyscy mają na to czas i nie wszyscy to lubią). Przy bazylii trzeba pamiętać o wystarczającej ilości światła - jasny parapet to jest to :-)

chochlik6 | 16.08.2005 11:40
Mało informacji, nawet mniej niż w jakichkolwiek książkach. A myślałam,że jest to dość profesjonalne.

villanelle | Galeria | 4.08.2005 13:41
W przypadku bazyli zawsze czekam aż sobie trochę podrośnie, gdyż rozsadzić ją można kiedy ma więcej niż 2 listki i nie jest już taka delikatna. Obecnie (przy drugiej uprawie) nie rozsadzałam jej tylko posiałam w jednej skrzynce wraz z tymiankiem - pół na pół. Z uwagi na to że korzystam z niej prawie codziennie roślinki nie są wysokie ok. 10 cm, trzeba tylko umiejętnie prowadzić je obrywając listki, które są największe, ale nie uszkadzając pędów bocznych, bo kiedy te dorosną można urwać główny szczytowy i mieć niższe roślinki. Poprzedniego lata rozsadzona bazylia miała u mnie ok. 45 cm i miałam z nią nielada problem, bo gdzież to takie duże i lubiące światło trzymać :) Polecam posiadanie własnych upraw. Zwykle kupuję nasiona w marketach i ładnie rosną ;)

Irenka | Galeria | 1.05.2005 11:16
Tiramisu, ja też miałam obawy co do bazylii, ale wyczytałam, że ona potrzebuje do kiełkowania do trzech tygodni. U mnie czekała dwa i pół, a potem wykiełkowała aż miło. Stała na parapecie w cieniu i była tylko regularnie podlewana. Teraz właśnie muszę zabrać się do pikowania.

Tiramisu5 | 22.04.2005 14:41
Posiałam bazylię. Z całej paczki wzeszło mi może 5 bardzo rachitycznych roslinek, nie mam pojecia jak to malenstwo ( 2 listeczki na baaardzo cieniutkiej łodyżce )mam pikować. Może ktoś mi poradzi, co zrobić aby bazylia wzeszła.

Mynia | 2.10.2004 12:51
A czy mogę zasiać ziółka w październiku? I co to jest właściwie pikowanie?

carrie | 5.05.2003 06:35
ja mam i rosnie !!
to jest świetny pomysł..jak potrzebujesz do przepisu np łyżke pociętej bazylii to nie musisz leciec do sklepu ..po cały pęczek który i tak sie potem zeschnie..tylko ucinasz trosze i juz gotowe..a wiele wysiłku nie trzeba..wystarczy czasem podlać !

mycha3 | 18.03.2003 18:22
Pomysł na sadzenie ziółek jak najbardziej w porządku. Ja przypomniałabym tutaj o starych weterankach: cebuli i pietruszce. Po wsadzeniu do skrzynki po kilka sztuk miękko przjdziemy z zimy do wiosny....

Dorotka.R | 6.03.2003 09:38
Zawsze się zastanawiałam, czy warto hodować swoją "zieleninę" na oknie. Teraz w końcu przynajmniej wiem jak to sie robi, choć nie wygląda to bardzo trywialnie - najbardziej nie znoszę pikowania, ale wiedza bardzo przednia. Dziękuję.





Zioła na parapecie? Czemu nie?! Zioła na parapecie? Czemu nie?!




MniamMniamowa społeczność :)

forum | społeczność | przepisy Użytkowników | galerie zdjęć | konkursy













Strona główna
O nas Recenzje serwisu Reklama Zasady korzystania z MniamMniam.pl Kontakt
Copyright by © MniamMniam.pl
Twój cudowny ogród ogrodniczka.pl