Cytryny i limonki dostępne w sklepach przez cały rok, zawsze na wyciągnięcie ręki. Niby znane, ale czy na pewno?

Magda Ziarnek Magda Ziarnek | 2017-02-07 |       opinia 0  

Cytryna, limonka... Kwaśne królowe naszych kuchni, bez których nie wyobrażamy sobie gotowania, pieczenia, przyprawiania, smakowania. Są optymistyczne, kolorowe, energetyczne! Z mnóstwem witamin i mikroelementów. Egzotyczne, ale dostępne w sklepach przez cały rok, zawsze na wyciągnięcie ręki. Niby znane, ale czy na pewno? Poczytajcie!

Rozmiar: 148643 bajtów


Co w cytrynie siedzi?
Nasza bohaterka to cytryna zwyczajna Citrus limon - egzotyczny przybysz ze środkowej Azji. Cytryna jest niewielkim ciernistym drzewkiem, o błyszczących jasnozielonych liściach. Nie lubi tropików, preferują klimat gorący, subtropikalny. Bywa, że w takich warunkach cytrynowe drzewka kwitną i owocują przez cały okrągły rok! Z białych, pachnących kwiatów powstają owoce, które w botanicznej klasyfikacji są... jagodami. Zewnętrzna skórka jest podzielona na dwie warstwy - barwne flawedo i białe gąbczaste albedo. Pod skórką kryje się baaaaardzo soczysty miąższ, a w tym miąższu - cuda, cudeńka! Przede wszystkim bardzo dużo kwasów organicznych, zwłaszcza cytrynowego, witaminy B1, B2 i C, dużo pektyn, flawonoidy, związki goryczowe i... tylko 4% cukru.

Sok z cytryny wykorzystujemy przede wszystkim na surowo - wtedy nie traci witamin! Do sałatek, do surówek, do zup, do mięs, do ryb, do szklanki ciepłej wody rano, aby łagodnie się obudzić, do deserów, do ciast, do lodów... Ogranicza nas tylko własna fantazja!

W skórce cytryn znajdują się gruczołki z olejkami eterycznymi o wdzięcznej nazwie Oleum Citri. Głównym i najcenniejszym składnikiem jest limonen, znajdziemy tu także inne związki o silnych właściwościach przeciwbakteryjnych i przeciwgrzybicznych. Cytrynowy olejek dodaje się do wielu leków, wykorzystuje się go także w cukiernictwie, do produkcji alkoholi i kosmetyków.

Niestety, muszę dodać łyżkę dziegciu do tej beczki miodu - zawsze, ale to zawsze pamiętajmy, że skórka cytryn dostępnych w handlu jest traktowana całą masą chemikaliów, umożliwiających transport i długie przechowywanie owoców. Trudno się ich pozbyć, trudno zmyć - lepiej zrezygnować z jedzenia takiej skórki (niestety...).

Z Azji do Europy i dalej, czyli trochę geografii i ciut historii
Przodkiem cytryn jest prawdopodobnie pompela, prawdopodobnie skrzyżowana z pomarańczą... Dużo tu domysłów i niewiadomych, natomiast faktem jest, że nie znamy obecnie cytryny w stanie dzikim - możemy ją spotkać tylko w uprawie.

Cytryna przebyła długa drogę - z rejonu u podnóży Himalajów już w XII wieku trafiła do krajów basenu Morza Śródziemnego, gdzie uprawia się ją do dziś. Trudno nam w to uwierzyć, ale nasza bohaterka nie od razu zyskała popularność jako roślina o jadalnych owocach! Była ceniona jako ozdobne drzewo o ładnym pokroju i wonnych kwiatach, a także - źródło drewna.

Francuzi twierdzą, że to właśnie u nich - dopiero w XVII wieku! - zaczęto używać cytryn do celów kulinarnych. Ile w tym prawdy - nie wiadomo. Być może duuużo wcześniej cytryna pojawiała się w kuchni arabskiej i chińskiej, być może także Włosi i Holendrzy wyprzedzili Francuzów... ha! i znowu te domysły i zagadki...

Limonka - siostra cytryny
Lima, limeta, limonka Citrus aurantifolia - pod takimi nazwami spotkamy tę wdzięczną roślinę o owocach mniejszych niż cytryny, ciemnozielonych i błyszczących. Limonka pochodzi z wysp Archipelagu Malajskiego, skąd przeniosła się do Indii, a potem do Arabii i Egiptu. Została sprowadzona do Ameryki - obecnie światowym liderem w produkcji limonek jest Meksyk.

Czy warto zaprosić limonki do swojej kuchni? Jak najbardziej! Soczyste, zawierają dużo wapnia, fosforu, potasu i witaminy C, bardziej kwaśne niż cytryny i zawierające tylko 0,8 % cukrów.

Bez cytryn (i limonek oczywiście też) nie wyobrażamy sobie gotowania, a niejeden przepis straciłby cały blask, gdyby nie one. I dobrze! Bo zdrowy i pyszny egzotyczny gość, który na stałe zadomowił się we współczesnej kuchni. Używajmy więc do woli!

Komentarze są zamieszczane zgodnie z zasadami ich publikacji.