![]() |
|||||||
| |
|
|
|
|
|
|
|
|
Udostępnij
Andrzejkowy wieczór wróżb ze smakiem
Grzegorz Ostrowski
Andrzejki, zwane kiedyś Jędrzejkami lub Jędrzejówkami, to magiczny wieczór wróżb dotyczących miłości i małżeństwa. Wiara we wróżby późnojesienne pochodzi jeszcze z czasów pogańskich. Wierzono wówczas, że w tym właśnie czasie odwiedzają nas duchy zmarłych mogące uchylić nam rąbka tajemnicy dotyczącej naszej przyszłości. Na te prastare zwyczaje nałożyła się późniejsza chrześcijańska wiara w moc świętego Andrzeja, patrona małżeństw. Przez wieki, w wieczór wigilii dnia świętego Andrzeja zbierały się panny, by w najróżniejszy sposób poznać imię przyszłego ukochanego, miejsce jego pochodzenia i zajęcie, wywróżyć sobie rychłe zamążpójście i zapewnić długotrwałą miłość. Z czasem dołączyli do nich kawalerowie, którzy dawniej podobną zabawę urządzali sobie w Katarzynki, wigilię dnia świętej Katarzyny - 24 listopada.
Dziś Andrzejki to przede wszystkim pretekst do dobrej zabawy. Dlatego też w ubiegłym roku i ja, jak zwykle pod koniec listopada, spotkałem się z przyjaciółmi u Andrzeja, by przy dobrym jedzeniu i muzyce zadość uczynić prastarym zwyczajom oraz uczcić święto solenizanta. Andrzej jest mistrzem zup i przy każdej okazji przygotowuje wielki gar za każdym razem innej zupy. Owego wieczoru przywitał nas miseczkami pikantnej i rozgrzewającej pomidorówki z białą fasolą. Komu tej rozgrzewki było mało mógł wypić kubeczek aromatycznego grzanego miodu. Wśród nas były tylko dwie panny, z zapartym tchem obserwowaliśmy wyścig ich butów zdjętych z lewej stopy do drzwi. Wygrała Ewa, jej but pierwszy przekroczył próg, choć to Annie bardziej zależało. Dla pewności więc, by sprawdzić czy los sie nie pomylił, rzuciły za siebie butami, przez lewe ramię w kierunku drzwi. Los się pomylił, tym razem wygrała Anna. Jej but znalazł się bliżej drzwi i był wyrażnie ku nim skierowany czubkiem. Zadowolone Anna i Ewa udały się do stołu pełniącego rolę bufetu, gdzie czekały już przygotowane przez Roberta i Aleksandrę imprezowe koreczki z pieczonych ziemniaków, które świetnie się komponowały z lekką sałatką Weroniki - żony pana domu. Potem jeszcze obieraliśmy jabłka, tak by powstał jak najdłuższy obierek, by w ten sposób zapewnić sobie szczęście w miłości na długie lata. Czas mijał na tańcach i rozmowie, aż nadszedł czas na główny punkt wieczoru - lanie wosku. Każdy z nas wylewał do zimnej wody porcję roztopionego wosku przez ucho starego klucza - symbol odkrywanej tajemnicy, a potem wspólnie, popijając grzany miód, obserwowaliśmy cień zastygłego kształtu, by poznać przyszłość. Wyobraźnia podpowiadała nam prawie wszystko i każdy zobaczył to czego najbardziej pragnął. W tym roku już niedługo kolejne Andrzejkowe spotkanie. Zrób coś smakowitego na ten wieczór i inne zimowe wieczory: Pikantna zupa pomidorowo - fasolowa Sałatka z pieczonych buraków z pomarańczami Koreczki imprezowe z pieczonych ziemniaków, ze śledziem i korniszonem Koreczki imprezowe z pieczonych ziemniaków, z salami i marynowaną papryką Koreczki imprezowe z pieczonych ziemniaków, z serem pleśniowym i marynowaną śliwką Koreczki imprezowe z pieczonych ziemniaków, z tuńczykiem i jajkiem Grzany pitny miód Auguratrix | 20.02.2008 20:01
|
![]() ![]()
|
![]() |
| O nas
Recenzje serwisu
Reklama
Zasady korzystania z MniamMniam.pl
Kontakt
Copyright by © MniamMniam.pl Twój cudowny ogród ogrodniczka.pl |